211service.com
23andMe robi pierwszy krok w badaniach w domu, aby zbadać ból
Ostatniego wieczoru Brian Pardy zanurzył prawą rękę w lodowatej wodzie i trzymał ją tam przez dwie i pół minuty.
Pardy przeprowadzał w domu eksperyment, o przeprowadzenie którego firma zajmująca się badaniami genetycznymi 23andMe prosi swoich klientów. Pardy, która jako pierwsza przyjęła testy genetyczne, po raz pierwszy kupiła test 23andMe w 2012 roku.
To było niewygodne i trochę bolesne, ale nie ma to jak noszenie mokrych rękawiczek i odśnieżanie przez godzinę przy temperaturze 10 poniżej zera, mówi Pardy, która mieszka w północno-zachodnim Vermont. Według 23andMe większość ludzi może stać i trzymać ręce w niemal zamarzającej wodzie przez co najmniej 100 sekund.
Eksperyment, który przeprowadził Pardy, jest znany jako test ciśnieniowy na zimno i jest jednym z wielu wykorzystywanych do oceny tolerancji danej osoby na ból. Jest to część nowego badania 23andMe ogłoszonego na początku tego miesiąca, aby zbadać genetyczne powiązania tolerancji bólu , i stanowi pierwszy krok firmy w kierunku badań w domu.
23andMe wcześniej rozpoczęło badania nad schorzeniami, takimi jak depresja, problemy z płodnością i choroba jelita drażliwego, wykorzystując ankiety, aby zapytać uczestników o ich historię zdrowia, styl życia i dietę (patrz 23andMe Pulls Off Massive Crowdsourced Depression Study). Nowe badanie obejmuje również dwie ankiety dotyczące tolerancji bólu i historii bólu, ale po raz pierwszy firma poprosiła ludzi o samodzielne przeprowadzenie eksperymentu i przedstawienie wyników.
Carrie Northover, dyrektor ds. usług badawczych w 23andMe, mówi, że celem badania jest zrozumienie czynników genetycznych związanych z odczuwaniem bólu i reagowaniem na leki, które pomagają złagodzić ból. Wcześniejsze badania sugerowały, że wiele czynników genetycznych odgrywa rolę w przewlekłym bólu i że niektóre grupy ludzi zgłaszają ból częściej niż inne.
23andMe ma około dwóch milionów klientów, którzy zapłacili od 99 do 199 USD za profilowanie podzbioru swoich genów, gdy dostarczają fiolkę ze śliną. Według firmy około 85 procent tych osób zgodziło się na wykorzystanie ich danych do badań, co pozwoliło 23andMe na prowadzenie dużych badań dotyczących genetycznych podstaw pewnych cech i chorób (patrz 23andMe Sells Data for Drug Search). Od osób biorących udział w badaniu bólu wymagany jest osobny formularz zgody, który Pardy twierdzi, że chciał to zrobić, ponieważ cierpi na ból pleców. Mówi, że wolałby lekarstwo, a nie tylko lekarstwa.
Northover mówi, że planują zapisać 20 000 Amerykanów do wypełnienia dwóch ankiet dotyczących bólu i mają nadzieję, że 10 000 z nich ukończy test ciśnieniowy na zimno w ciągu przyszłego roku. Nie podała zbyt wielu szczegółów na temat tego, co 23andMe zrobi z danymi, poza stwierdzeniem, że wyniki mogą pomóc w opracowaniu bardziej spersonalizowanego podejścia do leków przeciwbólowych. 23andMe nawiązało współpracę z niemiecką firmą farmaceutyczną Grünenthal przy badaniu.
Ajay Wasan, wiceprezes ds. medycyny bólu w University of Pittsburgh Medical Center, mówi, że test ciśnieniowy na zimno jest tylko jednym ze sposobów pomiaru bólu. Istnieje szereg innych testów, w tym te, które mierzą tolerancję osoby na ciepło, ukłucia i nacisk.
Problem polega na tym, że żaden pojedynczy eksperymentalny test bólu nie odwzorowuje naprawdę dobrze ogólnej wrażliwości na ból i nie ma wysokiej korelacji z czyimś klinicznym przewlekłym bólem lub jego reakcją na leczenie, mówi.
Wasan mówi, że naukowcy musieliby przyjrzeć się całej grupie bodźców, aby zrozumieć próg bólu danej osoby. Mówi, że jego własna tolerancja na ból różni się w zależności od testu. Na przykład, może wykonać test wyciskania na zimno tylko przez około 30 sekund, ale jego tolerancja na inne rodzaje bólu, takie jak ciepło i ciśnienie, jest znacznie wyższa.
Tego rodzaju testy są również zwykle wykonywane w gabinetach lekarskich. Wasan mówi, że nie są mu znane żadne opublikowane badania, w których wiele osób wykonało w domu test ciśnieniowy na zimno. Namawianie ludzi do samodzielnego zgłaszania swoich wyników rodzi pytania o to, czy można ufać danym.
Jednak John Wilbanks, dyrektor generalny organizacji non-profit Sage Bionetworks, działającej na zasadach otwartej nauki, mówi, że w zależności od tego, jak zaprojektowano badanie, wyniki zgłaszane przez pacjentów mogą być wiarygodne. Wilbanks pomógł opracować niektóre z pierwszych badań dla Apple ResearchKit, platformy oprogramowania medycznego uruchomionej w 2015 roku, która pozwala naukowcom zdalnie zbierać dane dotyczące zdrowia ludzi.
DO badanie opublikowane w marcu w Biotechnologia Przyrody odkryli, że platforma Apple i aplikacja na smartfony były dość dokładne w gromadzeniu danych o pacjentach z astmą w porównaniu z istniejącymi badaniami pacjentów.
W badaniu 23andMe użytkownicy logują się do interfejsu online, który odmierza ich czas podczas wykonywania testu ciśnieniowego na zimno. Timer jest zaprojektowany tak, aby po prostu pulsował zamiast migać godzinę, co ma zniechęcić ludzi do prób bicia zegara, mówi Northover. Mimo to niekoniecznie powstrzyma to uczestników przed zgłaszaniem fałszywych danych.
23andMe nie będzie w stanie stwierdzić, czy tak się dzieje, dopóki niektóre osoby nie podejmą już testu. Firma przeanalizuje dane z testu w trakcie badania, aby upewnić się, że wyniki są prawidłowe. Powinniśmy widzieć podobne rozkłady w odpowiedziach w porównaniu z tym, co znajduje się w opublikowanej literaturze, mówi Northover.