211service.com
Terraformowanie Ziemi
Ekologiczna lewica, futurysta Stewart Brand, argumentuje w: Dyscyplina całej Ziemi , musi spojrzeć na świat na nowo. Kiedy już to zrobi, pisze, prawdopodobnie zobaczy, że wiele z jego najbardziej cenionych pojęć jest niezgodnych z rzeczywistością. Może na przykład postrzegać energię jądrową jako prawdopodobną odpowiedź na nasze zapotrzebowanie na energię bezemisyjną. Może zadecydować, że mimo wszystko DDT nie jest taki zły. Może być bardziej otwarty na idee takie jak modyfikacja genetyczna, masowa urbanizacja i geoinżynieria.

Całe dolary ziemskie: Na zdjęciu z czerwca 1971 roku Stewart Brand świętuje ostatnią edycję Cała Ziemia Katalog przekazując 20 000 dolarów w gotówce w San Francisco. Publikacja trwała od czasu do czasu do lat dziewięćdziesiątych.
Można podejrzewać, że jest to duża szansa. W swoich podziękowaniach Brand zauważa, że jego książka rozpoczęła się jako artykuł zatytułowany Herezje środowiskowe in Przegląd technologii wydanie z maja 2005 roku. Wierni następnie zaatakowali go za wyobrażenie sobie ruchu ekologicznego, który obejmował, według jego słów, zielonych biohakerów, zielonych technofilów, zielonych urbanistów i rekonstruktorów zielonej infrastruktury. Reakcja dostarczyła wystarczających dowodów na twierdzenie Branda, że domyślne zielone myślenie jest zbyt negatywne, zbyt związane z tradycją, zbyt jednostronne politycznie jak na skalę problemu klimatycznego.
Ta historia była częścią naszego wydania z maja 2010 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Pozycja Branda jest godna uwagi ze względu na jego historyczne znaczenie: był guru stylu życia, który w 1968 roku zapoczątkował Cała Ziemia Katalog , publikacja, której okładki często zawierały zdjęcie Ziemi widzianej z kosmosu i której strony opowiadały się za transformacją planety za pomocą narzędzi przyjaznych dla środowiska. Publikacja trwała do lat 90. i zrobiła tyle samo, co w ciągu ostatniego stulecia, aby wprowadzić wśród mas świadomość ekologiczną.
Czterdzieści lat temu Brand wierzył, że miasta to złe rzeczy, a dobrą rzeczą – zwłaszcza dla statku kosmicznego Ziemia – był wiejski styl życia. Teraz żarliwie wierzy, że miasta są korzystne zarówno dla ludzi, jak i dla planety. Wtedy Brand był antynuklearny. Teraz pisze: Zieloni spowodowali, że gigatony dwutlenku węgla dostały się do atmosfery w wyniku spalania węgla i gazu, które odbywało się zamiast jądrowego.
Rzeczy zrecenzowane
Dyscyplina Całej Ziemi: Manifest Ekopragmatyczny
Autor: Stewart Brand
Wiking, 2009
Takie stwierdzenie jest rodzajem odstępstwa i Dyscyplina całej Ziemi przedstawia powody marki. Biorąc pod uwagę pytanie w umyśle każdego rozsądnego czytelnika – jeśli Brand się wtedy mylił, to dlaczego jest teraz? – to czasami sprawia, że czytanie jest zabawne.
Ogólnie rzecz biorąc, Brand zasługuje na uznanie za szczere stwierdzenie, że kiedy zmieniają się fakty, zmieniam zdanie. Zasługuje również na uznanie za to, że poprosił o pociągnięcie do odpowiedzialności za przepowiednie swojej książki i za udostępnienie strony internetowej Longbets.org, na której można powiedzieć mu, że się myli.
Co zmieniło jego zdanie? Rzeczywistość. Brand jest współzałożycielem Global Business Network (GBN), firmy konsultingowej, która oferuje wiele scenariuszy, przygotowanych przez ekspertów i insiderów, aby pomóc firmom, organizacjom pozarządowym i rządom w planowaniu strategicznym. Jednym z częstych klientów GBN było Biuro Oceny Netto Pentagonu, kierowane przez 88-letniego półlegendarnego futurystę Andy'ego Marshalla.
W 2003 r. urząd Marshalla poprosił GBN o scenariusze nagłej globalnej zmiany klimatu. Dane ze wskaźników temperatury osadzonych w starożytnym lodzie Arktyki wykazały, że temperatury zmieniały się z szokującą prędkością. Brand zdał sobie sprawę, jak mówi, że zmiany klimatyczne nie były czymś odległym, ale mogą się zdarzyć w każdej chwili – i szybki . Nasz gatunek spalił pół biliona ton węgla od początku rewolucji przemysłowej i może spalić taką samą ilość w ciągu następnych 40 lat, gdy Chiny i Indie przyjdą na bankietowy stół Pierwszego Świata, uświadomił sobie Brand. Zrozumiał, że planeta może się ogrzać nawet o pięć stopni przed końcem stulecia. Potwierdzają go najnowsze dane: badanie przeprowadzone w 2009 r. przez MIT Joint Programme on the Science and Policy of Global Change wskazuje medianę prawdopodobieństwa, że temperatura powierzchni Ziemi wzrośnie o 5,2 °C do 2100 r. Jeden ze współautorów, Ronald Prinn, donosi: znacznie większe ryzyko niż wcześniej szacowaliśmy.
Marka przyznaje, że konsekwencje zmian klimatycznych i polityki klimatycznej pozostają niepewne: pewien czynnik stabilizujący w ekosystemie planety może złagodzić skutki cieplne naszych emisji dwutlenku węgla. Liczenie na to byłoby jak granie w rosyjską ruletkę z załadowanymi wszystkimi komorami oprócz jednej, pisze.
Dlatego Brand doszedł do stanowiska, że ludzkość musi być bezstronna w swoim postanowieniu robienia wszystkiego, co działa. Sprzeciwia się doktrynerskim formom ochrony środowiska, takim jak kampania globalnego zakazu stosowania pestycydów DDT – decyzji, która według eksperta od malarii Roberta Gwadza z National Institutes of Health przyczyniła się do śmierci 20 milionów dzieci na całym świecie. Najbardziej zgubne, zdaniem Branda, są zieloni, którzy sprzeciwiają się energii jądrowej, twierdząc, że odnawialne źródła energii, takie jak wiatr i słońce, pewnego dnia będą generować całą energię elektryczną, którą obecnie czerpiemy z paliw kopalnych.
Biorąc pod uwagę obecne możliwości tych technologii odnawialnych, Brand uważa, że jest to wysoce nieprawdopodobne. Duża elektrownia węglowa, elektrownia wodna i reaktor jądrowy mogą mieć jeden gigawat (miliard watów) mocy wytwórczej. Aby osiągnąć tę samą moc, farma wiatrowa musiałaby pokryć ponad 200 mil kwadratowych; panel słoneczny, ponad 50. To a duża ślad węglowy dla OZE.
Trzeba przyznać, że szacunki te są kwestionowane. Michael Totten, główny doradca ds. klimatu i energii w Conservation International w Arlington w stanie Wirginia, mówi, że turbiny wiatrowe mają najmniejszy ślad ze wszystkich technologii energetycznych i że całe obecne zużycie energii elektrycznej w USA można pokryć za pomocą 400 000 turbin, każda o mocy dwóch megawatów. umieszczone na zaledwie 3 procentach z 1,2 miliona mil kwadratowych Wielkich Równin. Gdyby te turbiny zostały hipotetycznie ściśnięte w jednym miejscu, ślad obejmowałby zaledwie sześć mil kwadratowych.
Mark Jacobson, profesor inżynierii lądowej i środowiskowej w Stanford, potwierdza liczby Tottena. Jacobson mówi, że śladu nie należy mylić z odstępem – obszarem między urządzeniami lub wokół generatorów, który może być wykorzystywany do wielu celów, takich jak rolnictwo lub ostoja dzikiej przyrody. Jacobson mówi, że gdyby 50% światowych potrzeb energetycznych zostało zaspokojonych przez wiatr w 2030 r., ślad byłby mniejszy niż 50 kilometrów kwadratowych, chociaż rozmieszczenie wymagałoby 1% powierzchni planety. Totten mówi, że argumenty Branda są rażąco błędne w odniesieniu do wiatru i słońca, jakby po prostu zebrał w formie książki to, co słyszał przez lata od największych klientów GBN.
Zapewne tak. Ale zapytany o energię jądrową, Totten przywołuje perspektywę katastrofy w stylu Czarnobyla i reaktorów rozbitych przez samoloty pilotowane przez terrorystów. Przypominając, że są to techniczne niemożliwości dla nowoczesnych projektów reaktorów, przechodzi do argumentu ekonomicznego: elektrownie jądrowe są tak drogie, że przemysł zawsze wymaga dotacji rządowych (patrz Renesans energetyki jądrowej? listopad/grudzień 2009) .
Warto jednak zauważyć, że w latach 70., zanim przepisy spowodowały gwałtowny wzrost kosztów budowy, energia jądrowa zapewniała najtańszą energię elektryczną w Ameryce. Nie powinniśmy też zapominać, że Francja pozyskuje ponad 75% energii elektrycznej z energii jądrowej, emituje o dwie trzecie mniej dwutlenku węgla na mieszkańca niż Stany Zjednoczone i jest największym na świecie eksporterem netto energii elektrycznej – zarabiającym 4 miliardy dolarów rocznie – dzięki swojej bardzo niski koszt wytwarzania.
Brand mówi, że jest całkowicie przewidywalne, że wielu zielonych ani nie wie, ani nie jest zainteresowanych edukacją na temat ostatnich wydarzeń, takich jak nowe reaktory lub czystsze cykle paliwowe: jeśli chodzi o nich, energia jądrowa została zatrzymana, cieszą się, że tak było, i teraz, gdy to się znowu dzieje, są zdezorientowani i zdenerwowani. Ta obserwacja uderza w sedno sprawy. Jeśli dzisiaj Greenpeace i całe pokolenie aktywistów po prostu nie mogą zaakceptować, że energia jądrowa może być najbardziej wiarygodnym źródłem energii bezemisyjnej, to dlatego, że oznaczałoby to niemal nie do zniesienia uznanie: że bardzo duża część ich pracy życiowej była zasadniczo , katastrofalnie błędne, i że utrudniając przejście na energię jądrową w latach 70., ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność zarówno za globalne ocieplenie, jak i za setki tysięcy zgonów, które od tego czasu były wynikiem zanieczyszczenia związanego z węglem. To zasługa Stewarta Branda, że potrafi rozpoznać tę niepokojącą prawdę.
Mark Williams jest redaktorem współpracującym w Przegląd technologii .
