211service.com
Aby przetrwać, niektóre firmy produkujące biopaliwa rezygnują z biopaliw
Gewo , znana firma zajmująca się zaawansowanymi biopaliwami, która otrzymała miliony od rządu USA dofinansowania na opracowanie paliw wytwarzanych ze źródeł celulozowych, takich jak trawa i wióry drzewne, stwierdza, że nie może używać tych materiałów, jeśli ma nadzieję przetrwać. Zamiast tego użyje kukurydzy, która jest powszechnym źródłem konwencjonalnych biopaliw. Co więcej, większość produktu z pierwszego zakładu będzie wykorzystywana do produkcji chemikaliów, a nie paliwa.
Ponieważ trudność w taniej produkcji biopaliw celulozowych staje się oczywista, rosnąca liczba firm zajmujących się zaawansowanymi biopaliwami uważa za konieczne przyjęcie twórczego podejścia do swojej działalności, nawet jeśli oznacza to rezygnację z niektórych swoich ekologicznych referencji, przynajmniej tymczasowo, i skupienie się na rynkach to nie będzie miało większego wpływu na import ropy. Nie jest to wynik, na który liczył rząd, kiedy w ostatnich latach ogłaszał mandaty na produkcję biopaliw celulozowych, finansowanie badań i rozwoju oraz inne zachęty.
Biopaliwa celulozowe nadal kosztują znacznie więcej niż etanol z kukurydzy czy benzyna. Jednym z powodów jest to, że start-upy miały problem z zebraniem wystarczającej ilości pieniędzy na budowę dużych zakładów komercyjnych potrzebnych do obniżenia kosztów. Dzieje się tak po części dlatego, że ich technologia jest niesprawdzona, a po części dlatego, że nie ma jeszcze zagwarantowanego rynku biopaliw celulozowych.
Ponadto mandaty rządowe, które miały pomóc w tworzeniu rynku biopaliw celulozowych, były jak dotąd nieskuteczne; Dostawcom paliw, których dotyczy mandat, zazwyczaj taniej jest kupować kredyty niż biopaliwa. I wreszcie, łańcuchy dostaw materiałów celulozowych nie są jeszcze dobrze rozwinięte, więc firmy stają przed wyzwaniem, gdy próbują zapewnić do nich niezawodny dostęp.
Strategia Gevo rozwiązuje wszystkie te problemy. Oprócz polegania na kukurydzy w celu przezwyciężenia problemów związanych z dostawami, firma obniża koszty kapitałowe poprzez modernizację istniejących zakładów produkcji etanolu z kukurydzy zamiast budowy nowych; modernizacja pierwszego zakładu w Luverne w stanie Minnesota będzie kosztować około 40 milionów dolarów, co stanowi ułamek setek milionów kosztów budowy nowego zakładu. Zamiast wytwarzać etanol, Gevo produkuje butanol, który może mieć wyższą cenę – zwłaszcza do wykorzystania jako surowiec dla przemysłu chemicznego. Gevo spodziewa się, że może wytworzyć butanol z kukurydzy – łatwo dostępnego surowca – za znacznie mniej niż kosztuje wytworzenie go z ropy naftowej.
Gevo planuje rozpocząć działalność w Luverne w ciągu najbliższych sześciu miesięcy i ma nadzieję produkować tam 17 milionów galonów butanolu rocznie. Większość z nich przeznaczona jest na Sasol Chemical Industries , która będzie sprzedawać butanol do produkcji chemikaliów.
Butanol można przekształcić w szeroką gamę chemikaliów do wytwarzania tworzyw sztucznych i innych produktów, które obecnie są wytwarzane z oleju. Gevo ma już umowę z dużym producentem kauczuku syntetycznego, aw zeszłym tygodniu ogłosiło partnerstwo z Coca-Colą w celu opracowania plastikowych butelek wykonanych w całości z roślin.
Gevo nie rezygnuje jednak całkowicie z rynku paliw. Ma umowę z dystrybutorem, który może sprzedawać butanol do użytku w małych silnikach i silnikach okrętowych, dwóch zastosowaniach, w których etanol nie działa dobrze. Wytwarza również 11 000 galonów paliwa do silników odrzutowych ze swojego butanolu dla Sił Powietrznych USA, które chcą przetestować go pod kątem zastosowania w samolotach. Ten kontrakt pokryje koszt instalacji demonstracyjnej paliwa do silników odrzutowych o wydajności 10 000 galonów miesięcznie, mówi Pat Gruber, dyrektor generalny Gevo.
Wykorzystanie kukurydzy jako paliw i chemikaliów jest kontrowersyjne, częściowo dlatego, że uprawa i przetwarzanie kukurydzy uwalnia znaczne ilości gazów cieplarnianych, a częściowo dlatego, że użycie kukurydzy jako paliwa może wpłynąć na rynki żywności.
Gruber twierdzi, że wpływ na dostawy żywności i ceny jest łagodzony faktem, że białko w kukurydzy jest nadal dostępne do wykorzystania w paszach dla zwierząt. Twierdzi nawet, że używanie cukru z kukurydzy do produkcji paliwa zamiast napojów bezalkoholowych może pomóc w problemie otyłości w Stanach Zjednoczonych.
Załóżmy, że jesteśmy w świecie, w którym produkujemy ogromne ilości paliw i wypieramy ropę. „Możemy dojść do punktu, w którym pogrążymy się w konflikcie między jedzeniem a paliwem”, mówi. Do produkcji paliw powinniśmy używać tylko nadmiaru węglowodanów. Mimo to ostatecznie firma planuje korzystać ze źródeł niespożywczych. Surowcem w USA jest teraz skrobia kukurydziana, mówi. To dla nas odpowiedni surowiec. W przyszłości będzie to celuloza.