Adobe dołącza do rewolucji komputerów społecznościowych

Nigdy nie byłem fanem Systemy Adobe „Portable Document Format (PDF) lub Acrobat, rodzina aplikacji firmy Adobe do tworzenia i odczytywania plików PDF. Firma Adobe wprowadziła ten format w 1993 roku, kiedy sieć WWW była wciąż mało znanym projektem fizycznym, a publikowanie elektroniczne oznaczało projektowanie dokumentów drukowanych na ekranie komputera. W tamtym czasie firma Adobe była znana głównie jako właściciel cyfrowych czcionek i oprogramowania do edycji obrazów, używanego przez wielu specjalistów wydawców do tworzenia dokumentów przeznaczonych do druku. Wymyślił PDF, aby zachować projekt takich dokumentów, niezależnie od tego, który komputer został użyty do ich tworzenia, przeglądania lub drukowania.





Słusznie. PDF jest rzeczywiście przydatny, gdy ważne jest uchwycenie wyglądu dokumentu drukowanego; w zasadzie jestem lojalnym klientem Ósma , firma założona przez byłego dyrektora generalnego Adobe, Johna Warnocka, która skanuje rzadkie książki i publikuje je w oszałamiającym formacie PDF o wysokiej rozdzielczości. Ale praca z drukowanymi dokumentami nie jest już zabójczą aplikacją do komputerów osobistych. Sieć jest. W porównaniu z większością stron internetowych pliki PDF są niestety statyczne i skamieniałe.

Ale teraz wydarzyło się coś, co skłoniło mnie do świeżego spojrzenia na PDF i Acrobat. W skrócie: Adobe Systems odkrył social computing.

W ciągu ostatnich kilku lat sieć przekształciła się z medium typu jeden-do-wielu, w którym autorzy zasadniczo publikowali dokumenty z korzyścią dla niewidocznej publiczności, w narzędzie do zaawansowanej komunikacji jeden-do-jednego i grupowej. Technologie, takie jak sieci społecznościowe, udostępnianie multimediów, rozmowy głosowe i wideokonferencje, przekształciły Internet w miejsce wszystkich rzeczy społecznościowych, czego przykładem są witryny takie jak Moja przestrzeń , Flickr , Skype , Spotkanie , Nadchodzące.org , youtube , oraz gra w dwa ognie (zobaczyć Maszyny społecznościowe , sierpień 2005). Z Akrobata 8 pakietu, wydanego w listopadzie, firma Adobe zdecydowanie wkroczyła w erę komputerów społecznościowych.



Spędziłem kilka ostatnich dni testując Acrobat 8 ​​i powiązaną z nim usługę internetową, Acrobat Connect . Jestem mile zaskoczony liczbą nowych funkcji, które firma Adobe udostępniła, aby pomóc ludziom współpracować nad dokumentami przez Internet — nawet jeśli te dokumenty nie są plikami PDF. Po połączeniu Acrobat 8 ​​i Acrobat Connect tworzą wydajną (i potencjalnie tańszą) alternatywę dla ustalonych systemów współpracy i prezentacji, takich jak WebEx i Microsoft Spotkanie na żywo oraz Biuro Groove 2007 . Pokazują również, w jaki sposób Adobe zaczyna czerpać korzyści z przejęcia w 2005 r. firmy Macromedia, która założyła branżę interaktywno-multimedialną.

Doświadczeni użytkownicy programu Acrobat nie muszą się martwić, że cokolwiek stracą. Acrobat 8 ​​zawiera wszystkie podstawowe funkcje programu Acrobat 7, w tym możliwość tworzenia, przeglądania, wyszukiwania, szyfrowania i eksportowania dokumentów PDF oraz konwertowania innych rodzajów dokumentów, takich jak wiadomości e-mail, strony internetowe i pliki Word. do plików PDF. (Przetestowałem Acrobat 8 ​​Professional, który kosztuje 449 USD. Acrobat 8 ​​Standard, za 299 USD, pomija kilka specjalistycznych funkcji, takich jak możliwość pracy z dokumentami CAD i tworzenie formularzy PDF z możliwością wypełniania. Adobe Reader 8.0 , najnowsza wersja uproszczonej przeglądarki plików PDF firmy, nadal można pobrać bezpłatnie).

Jednak to nowe funkcje współpracy skłaniają mnie do ponownego przemyślenia mojego negatywnego nastawienia do programu Acrobat i PDF. Funkcje te zmieniają pliki PDF – które zawsze uważałem za elektroniczny odpowiednik przypadków muzealnych, zachowujący święty, nietykalny tekst – w żywe dokumenty, które dowolna liczba osób może zmienić, osobno lub wspólnie.



Na przykład Acrobat 8 ​​umożliwia użytkownikom tworzenie pustych plików PDF i dodawanie tekstu przez wpisywanie, tak jak w przypadku nowego pliku Word. To sama w sobie poważna zmiana; oznacza to, że PDF może być natywnym formatem dokumentu, a nie tylko sposobem pakowania materiałów utworzonych przy użyciu innych aplikacji.


Program oferuje również lepsze narzędzia do przekazywania opinii na temat dokumentów PDF — kluczową funkcję dla profesjonalistów, takich jak prawnicy, wydawcy czy dziennikarze. Dogodnie wszystkie narzędzia do komentowania programu Acrobat są teraz wyświetlane na jednym pływającym pasku narzędzi. Jeśli nie podoba ci się sposób, w jaki twój szef przepisał twoją sekcję rocznego raportu firmy, pasek narzędzi zapewnia cały plac zabaw z narzędziami do wyrażania siebie: poza tradycyjnym narzędziem do kolorowania, istnieją narzędzia do tworzenia usuwania i wstawiania, karteczek samoprzylepnych , pudełka, kółka, rysunki odręczne, śliczne dymki lub chmurki, przeciągane objaśnienia ze strzałkami wskazującymi konkretny fragment i pieczątki z napisami typu Draft, Confidential i Sign Here. Możesz nawet dołączyć plik audio pobrany z dyktafonu.

Jeszcze fajniejsza jest jednak nowa funkcja współpracy o nazwie Wspólne recenzje. Po aktywacji komentarze i znaczniki dodawane do pliku PDF przez recenzentów nie są już zapisywane w samym dokumencie, ale są przesyłane do centralnej lokalizacji w sieci komputerowej organizacji, takiej jak serwer sieciowy lub serwer WWW. Za każdym razem, gdy członek zespołu otwiera dokument, program Acrobat pobiera najnowsze zmiany z serwera. Za każdym razem, gdy recenzent doda nowy komentarz, program powiadamia wszystkich pozostałych recenzentów. Innymi słowy, członkowie zespołu nie muszą już czekać na swoją kolej na dostęp do dokumentu ani tworzyć osobnych, edytowanych wersji, które ktoś musi ostatecznie scalić z powrotem z kopią główną. Dzięki udostępnionym recenzjom wiele osób może równolegle pracować nad tym samym dokumentem.



Najbardziej użyteczna nowa funkcja pakietu Acrobat dotyczy również współpracy, ale ma niewiele wspólnego z PDF. To Acrobat Connect, który można uruchomić za pomocą nowego przycisku Rozpocznij spotkanie na głównym pasku narzędzi Acrobat Professional, Acrobat Standard, a nawet Acrobat Reader. System łączy do 15 członków organizacji z salą konferencyjną online dostępną za pośrednictwem ich przeglądarek internetowych i spersonalizowanego adresu URL (takiego jak http://connect.acrobat.com/wroush ). Pokoje wyposażone są w okna — Adobe nazywa je pods — do czatu tekstowego, wideo na żywo z kamery internetowej, notatek i, co najważniejsze, udostępniania ekranu, co daje uczestnikom spotkania dostęp do dokumentów i aplikacji przechowywanych na komputerach innych uczestników.

Gdy spotkanie jest już w toku, gospodarz może wyznaczyć jednego lub wszystkich uczestników jako prezenterów, umożliwiając im nadawanie wybranych treści na żywo z ekranów komputerów, niezależnie od tego, czy oznacza to pojedyncze otwarte okno, aplikację, czy nawet cały pulpit. Użytkownik może wygłosić prezentację, na przykład, udostępniając ekran swojej kopii pliku programu Microsoft Powerpoint. Jednak uczestnicy spotkania Acrobat Connect nie muszą pozostawać bierni, jak ofiary większości prezentacji biznesowych. Za zgodą prezentera mogą pracować bezpośrednio na pliku Powerpoint (lub dokumencie PDF, Word lub Excel).

W efekcie Acrobat Connect daje uczestnikom spotkania kontrolę nad swoimi komputerami, podobnie jak programy do zdalnego sterowania, takie jak RealVNC robić. To stawia Acrobat Connect o krok wyżej niż inne internetowe narzędzia do prezentacji, takie jak WebEx lub Live Meeting, które nie pozwalają na zdalne sterowanie. Może to brzmieć jak przerażające zagrożenie bezpieczeństwa, ale uczestnicy muszą poprosić o pozwolenie na kontrolę udostępniania ekranu i nie mogą dostać się na spotkanie bez hasła wysłanego im przez gospodarza. Poza tym zdalna kontrola to jedyne praktyczne podejście do zdalnej współpracy, poza umieszczaniem całych aplikacji biurowych w sieci — i nikt nie chce sobie wyobrażać potworności takich jak Microsoft Word for Servers 2007.



Firma Adobe udostępniła publicznie program Acrobat Connect 6 grudnia. Bezpłatna, hostowana przez firmę Adobe wersja próbna, obejmująca korzystanie z dedykowanej linii do telekonferencji, będzie dostępna do końca roku; w styczniu Adobe zacznie pobierać opłatę subskrypcyjną w wysokości 39 USD miesięcznie za pokój lub 395 USD rocznie. Również od 2007 r. firmy będą mogły kupować i udostępniać własne kopie programu Acrobat Connect. Licencje będą kosztować 15 000 USD, czyli o 5 000 USD mniej niż opłaty firmy Microsoft za profesjonalną wersję Live Meeting.

W programie Acrobat Connect jest zgrabne uczucie Web 2.0, które jest nietypowe dla Adobe. To dlatego, że w rzeczywistości jest to przeróbka Breeze Meeting, dawnego systemu konferencji internetowych firmy Macromedia. Interesujące będzie obserwowanie, jak praca Macromedia jest integrowana z przyszłymi wydaniami produktów Adobe; przejęcie Macromedia wydaje się być częścią większej zmiany kursu w Adobe, polegającej na faworyzowaniu grup, współpracy w czasie rzeczywistym i procesu weryfikacji nad samotnym twórcą i jego cennymi, oprawionymi w bursztyn projektami.

ukryć