211service.com
Adware próbuje wyczyścić swój obraz
Nie patrz teraz, ale branża adware próbuje pozbyć się swojego statusu pariasa – skromnego wizerunku, jaki ma wśród nie tylko konsumentów i zwolenników prywatności, ale także niektórych inwestorów.
Pierwszy krok nastąpił, gdy WhenU.com, wiodąca firma adware, ogłosiła w zeszłym tygodniu, że zamknęła 15-milionową rundę finansowania venture capital, kierowaną przez Trident Capital. To ogłoszenie pojawiło się tydzień po dziennik 'Wall Street poinformował, że Microsoft prowadził rozmowy w sprawie zakupu Clarii, innego wiodącego dostawcy oprogramowania reklamowego, który, chcąc zdobyć popularność na bardziej tradycyjnych rynkach, powiedział, że przestanie rozpowszechniać swoje oprogramowanie w sieci wymiany plików Kazaa. W międzyczasie firma adware 180solutions ogłosiła, że ostrzega konsumentów, którzy mają zainstalowane jej oprogramowanie, i oferuje im konkretne instrukcje, jak je usunąć.
Oczywiście takie inicjatywy nie pojawiły się w wyniku odnalezienia przez branżę adware cyfrowej religii. Zamiast tego te wydarzenia sygnalizują, że branża podejmuje wysiłki, aby naprawić poważnie nadszarpniętą reputację – i tym samym zwiększyć swój udział w wielomiliardowym przemyśle reklam online.
Rozwój adware rósł niemal w parze z sieciami peer-to-peer (P2P), ponieważ do niedawna wiele firm zajmujących się oprogramowaniem adware płaciło za połączenie swojego oprogramowania z tymi programami. Firmy adware wysyłały do użytkowników wyskakujące reklamy, niezależnie od tego, czy korzystają z sieci P2P, czy nie, i śledziły ich zachowanie w Internecie, kierując do nich reklamy dopasowane do odwiedzanych przez nich witryn.
Jednak konsumenci coraz głośniej sprzeciwiają się podejrzanym praktykom oprogramowania typu adware i spyware. Badanie opublikowane 6 lipca przez Pew Internet i American Life Project wykazało, że dziewięciu na dziesięciu użytkowników Internetu stwierdziło, że zmienili swoje nawyki online, aby uniknąć oprogramowania szpiegującego. Co więcej, Download.com, wiodąca witryna do pobierania programów, zaostrzyła w kwietniu swoje zasady dotyczące oprogramowania — żadne oprogramowanie reklamowe ani spyware nie jest teraz dozwolone w żadnym programie rozpowszechnianym za pośrednictwem tej witryny
Rząd USA zaangażował się również w ustawę Senatu o ochronie przed programami szpiegującymi, ustawę o blokadzie szpiegów (Software Principles Yielding Better Levels of Consumer Knowledge) Act (S. 2145), która jest obecnie w komisji, oraz powiązany z nią projekt ustawy o ochronie przed programami szpiegującymi, HR 2929 , torując sobie drogę przez Dom.
Jednak nie tylko niepokój konsumentów i presja polityczna zmusiły firmy zajmujące się oprogramowaniem reklamowym do podjęcia decyzji. Wiele z tej decyzji wynika z wyniku końcowego. Firmy adware odnotowały negatywny wpływ na biznes w wyniku problemów z wizerunkiem. Claria, na przykład, musiała wycofać swoją planowaną IPO w zeszłym roku, kiedy rynek przyjął firmę chłodno, w dużej mierze z powodu luzu reklamowego.
Co więcej, wielu obrońców prywatności konsumentów nie jest przekonanych do wysiłków branży i pozostaje zdeterminowanych, by walczyć z oprogramowaniem reklamowym.
Nie sądzę, aby właściwym sposobem na oglądanie ostatnich wydarzeń było jakiekolwiek znaczące odrodzenie firm zajmujących się oprogramowaniem reklamowym, mówi Ben Edelman, znany krytyk oprogramowania szpiegującego i rzecznik konsumentów. Te firmy są mistrzami PR, ale faktem jest, że użytkownicy nienawidzą ich oprogramowania.
Od lat obrońcy prywatności i organizacje zajmujące się prawami konsumentów zgłaszają kilka problemów związanych z branżą adware. Konsumenci często nie są świadomi, że pobrali adware na swoje systemy, ponieważ jest ono spakowane razem z innymi programami. Ponadto często trudno jest usunąć oprogramowanie reklamowe. Do tego dochodzi często niejasne lub nieistniejące ujawnienie, jakie informacje są śledzone i do kogo są wysyłane.
Pozostaję sceptycznie nastawiony do tej branży, mówi Chris Hoofnagle, dyrektor i starszy doradca Electronic Privacy Information Center. Większość zmian, które wprowadzili, skupia się na PR, a nie na merytorycznej reformie prywatności.
Bill Day, dyrektor generalny WhenU.com, mówi, że kiedy dołączył do firmy w październiku 2004 r., doskonale zdawał sobie sprawę z obaw konsumentów i prywatności. Podobnie jak większość firm adware, dołącza swoje oprogramowanie reklamowe do bezpłatnych gier do pobrania i innego oprogramowania przeznaczonego dla konsumentów. Od tego czasu mówi, że ciężko pracował, aby rozwiązać te problemy i zmienić sposób działania swojej firmy.
Instalacja jest teraz bardzo jasna, mówi Day. Branding, że reklamy pochodzą od nas, jest teraz bardzo czytelny. Odinstalowanie jest teraz bardzo łatwe. (Z historycznego punktu widzenia jedną z głównych skarg konsumentów na firmy zajmujące się oprogramowaniem reklamowym jest to, że nie dołączyły one do programu plików dezinstalacyjnych i ukryły program na dysku twardym użytkownika, co bardzo utrudnia znalezienie i usunięcie programu.)
Każda aplikacja ma teraz numer 800, pod który konsumenci mogą zadzwonić, jeśli mają skargi na reklamę lub chcą się pozbyć oprogramowania.
Otrzymujemy na tej linii tylko 10-20 połączeń dziennie, mówi Day.
Trevor Hughes, dyrektor wykonawczy The Network Advertising Initiative, stowarzyszenia branżowego zrzeszającego tradycyjnych, opartych na banerach reklamodawców internetowych, chwali ostatnie inicjatywy branży adware, ale mówi również, że potrzeba znacznie więcej, zanim branża zniknie z negatywnego wizerunku.
Firmy te muszą wyraźniej odróżniać się od firm zajmujących się oprogramowaniem szpiegującym, mówi Hughes. Cała branża musi odłożyć swoją konkurencyjną naturę i zdefiniować kilka najlepszych praktyk i standardów… Muszą wbić trochę zębów w te standardy, a następnie pokazać je światu.
Day zgadza się, że w całej branży potrzebne są ścisłe najlepsze praktyki, jeśli firmy adware mają kontynuować swoją niedawną dynamikę. Mimo ciągłej presji ze strony obrońców prywatności i grup konsumenckich jest jednak uparty w sprawie WhenU i perspektyw branży. Firma przeszła ostatnio wiele badań i przetrwaliśmy, mówi.