Akt znikania chodnika

W 2008 roku, w odpowiedzi na obawy o prywatność, Google zaczął zamazywać twarze ludzi uchwyconych przez kamery zamontowane w samochodach i pokazywanych w swoich Widok ulicy Google usługa mapowania. Naukowcy z Kalifornii uważają, że teraz opracowali lepsze rozwiązanie – oprogramowanie, które automatycznie usuwa wszelkie ślady obecności danej osoby w miejscu zdarzenia.





Teraz mnie widzisz: Oprogramowanie, które usuwa pieszych z Google Street View, może pomóc w złagodzeniu obaw związanych z prywatnością.

Podejście to chroni prywatność ludzi, zapewniając jednocześnie czystszy widok z poziomu ulicy, mówi Arturo Flores, absolwent informatyki na Grupa Sztucznej Inteligencji na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego. Flores mówi, że nawet po rozmyciu twarzy nadal można zidentyfikować osobę. Mówi, że ubranie, kształt ciała i wzrost w połączeniu z lokalizacją mogą wystarczyć, aby kogoś rozpoznać.

Furgonetki Google Street View wykorzystują dziewięć kamer zamontowanych na dachu, aby robić regularne zdjęcia otaczającej je sceny. Są one następnie zszywane, aby uzyskać niemal bezproblemowy widok panoramiczny. Jednak automatyczne usuwanie ludzi z tysięcy różnych obrazów, z których każdy przedstawia inne sceny, jest wyzwaniem.



Oprogramowanie Floresa musi najpierw wykryć pieszych na scenie. Odbywa się to za pomocą standardowego algorytmu rozpoznawania obiektów zwanego niejawnym modelem kształtu (ISM), który został opracowany w Szwajcarski Federalny Instytut Technologii . Chodzi o to, aby znaleźć przybliżony kontur pieszych, mówi Bastian Leibe , programista ISM, który jest obecnie na Uniwersytecie RWTH w Akwizgranie. Ponieważ istnieje tak duża zmienność w wyglądzie ludzi, algorytm przyjmuje podejście probabilistyczne – szuka podobieństw między kształtami na obrazach a setkami obrazów pieszych, których rozpoznawanie zostało nauczone.

Po zidentyfikowaniu i wycięciu pieszego z obrazu należy wypełnić pozostawiony otwór. Oprogramowanie Flores robi to, korzystając ze zdjęć zrobionych przed i po danym zdjęciu przez furgonetki Google Street View. Te obrazy pokazują widok tła z nieco innych kątów – algorytm może zmienić orientację tła i połączyć je z przestrzenią pozostawioną przez zaginionego pieszego.

Flores i jego doradca, Serge Belongie , niedawno zaprezentował swoje prace na Międzynarodowych Warsztatach IEEE dotyczących Wizji Mobilnej w Chicago. Flores twierdzi, że niektóre obrazy ze świata rzeczywistego są po prostu zbyt nietypowe, aby oprogramowanie mogło je poprawnie przetworzyć. Na niektórych zdjęciach pozostawiono dziwne artefakty, takie jak psy na smyczy bez właściciela lub pary butów najwyraźniej porzucone na chodniku.

System ma również problemy z wygenerowaniem tła, gdy pieszy idzie w tym samym kierunku, co furgonetka Google, mówi Flores. Po prostu nie da się uzyskać niezakłóconego widoku tła, mówi.

Andrzej Blake , zastępca dyrektora zarządzającego Microsoft Research Cambridge w Wielkiej Brytanii i ekspert w dziedzinie wizji komputerowej, mówi, że większość technik stosowanych w oprogramowaniu Flores jest dobrze znana. Dodaje, że ostatnie przełomowe odkrycia ułatwiły łączenie obrazów w celu stworzenia gładko wyglądającego kompozytu. Najnowocześniejsze oprogramowanie do zszywania panoram pozwala fotografowi połączyć ze sobą najlepszą możliwą panoramę z dowolnego nieuporządkowanego stosu zdjęć sceny, mówi.

Leibe zauważa, że ​​to oprogramowanie lub coś podobnego może ostatecznie zostać wykorzystane do tworzenia obrazowania poziomu ulicy dla systemów nawigacji zakręt po zakręcie, w celu zastąpienia animacji generowanych komputerowo, które są obecnie używane przez takie systemy.

ukryć