211service.com
Alfabet i plany dotyczące Internetu w stratosferze Facebooka wikłają się w biurokrację dotyczącą dużych wysokości
Wysoko ponad uciążliwością pogody i komercyjnego ruchu lotniczego, stratosfera może być doskonałym miejscem do przesyłania połączeń internetowych do miejsc o słabej infrastrukturze komunikacyjnej. Zarówno Alphabet, jak i Facebook pracują nad dronami, które będą operować 18 kilometrów lub więcej nad Ziemią, a w tym roku Alphabet zacznie używać balonów na tej wysokości do obsługi abonentów mobilnych w Indonezji.
Ale nawet stratosfera, która na równiku zaczyna się na około 20 kilometrach, ale różni się w zależności od szerokości geograficznej i pory roku, znajduje się w zasięgu ziemskich regulatorów. Aby działać na dużą skalę, systemy Alphabet i Facebook będą wymagały znaczących zmian w przepisach krajowych i międzynarodowych. To wszystko jest trochę niezbadane terytorium, mówi Yael Maguire, dyrektor ds. inżynierii w laboratorium łączności Facebooka, które pracuje nad dronem o nazwie Aquila, który ma rozpiętość skrzydeł samolotu pasażerskiego (patrz Poznajcie Stratosferyczny Internetowy dron Facebooka). Aby to zadziałało, potrzebne są składniki poza technologią.
Tradycyjnie ruch w stratosferze był niewielki i składał się z samolotów wojskowych, balonów meteorologicznych i startów kosmicznych. Cassandra Steer, badaczka z Centrum Badań nad Prawem Powietrznym i Kosmicznym na Uniwersytecie McGill w Montrealu, mówi, że chociaż krajowa przestrzeń powietrzna każdego kraju rozciąga się na skraj przestrzeni kosmicznej, ogólnie rozumianej jako 100 kilometrów w górę, komercyjne organy regulacyjne w większości ignorowały stratosferę.

Titan Aerospace, firma pracująca nad dronami na dużych wysokościach, została kupiona przez Google w 2014 roku. Jej pojazdy są opracowywane w celu przesyłania bezprzewodowych łączy szerokopasmowych do miejsc o ograniczonej infrastrukturze komunikacyjnej.
Standardowe przepisy Federalnej Administracji Lotnictwa Komercyjnego dotyczące lotnictwa komercyjnego sięgają 60 000 stóp, nieco ponad 18 kilometrów. Jak organy regulacyjne będą traktować operacje komercyjne w stratosferze, jest trochę niejasne, mówi Steer.
Drony Alphabet Project Titan, które są już w fazie testów w locie, oraz Aquila Facebooka, które mają zacząć latać w tym roku, również będą musiały przestrzegać przepisów dotyczących bezzałogowych statków powietrznych. Ale w wielu miejscach, takich jak Stany Zjednoczone i Indie, rutynowe komercyjne loty dronem są niedozwolone.
Przepisy obowiązujące w kilku krajach, które zezwalają na komercyjne loty dronem, często obejmują ograniczenia dotyczące masy i wysokości oraz wymagania, aby piloci mogli widzieć swoje drony podczas lotu. To wykluczałoby ogromne rzemiosło internetowych gigantów.
Alphabet i Facebook potrzebują również organu ONZ, który reguluje satelity komunikacyjne, Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU), aby wejść na pokład. Zarządza kanałami radiowymi używanymi do transmisji z różnych orbit i nie jest obecnie przyjazny dla idei platform komunikacyjnych w stratosferze.
Obie firmy połączyły siły i skorzystały z pomocy rządu USA, aby nakłonić ITU do zbadania, w jaki sposób można zmienić jego zasady (patrz zespół Facebooka ds. dronów internetowych współpracuje z projektem Google Stratospheric Balloons). Maguire z Facebooka przytacza to jako dowód postępu w zakresie wyzwań politycznych. Nie jest jednak jasne, kiedy zasady ITU mogą się faktycznie zmienić.
Wysiłek balonowy firmy Alphabet Loon jest najbardziej zaawansowanym z powietrznych projektów internetowych i powinien napotkać mniej turbulencji regulacyjnych. Balony otrzymują specjalne wyjątki w krajowych i międzynarodowych przepisach dotyczących przestrzeni powietrznej, ponieważ nie można nimi sterować jak samolotami z napędem. W dotychczasowych testach balony przeleciały miliony mil na całym świecie i były wykorzystywane do obsługi urządzeń mobilnych w takich krajach jak Nowa Zelandia, Chile i Brazylia.
Jednak zasięg balonów Loon może być ograniczony przez napięcia dyplomatyczne, ponieważ często muszą przekraczać granice państw. Obsługa jednego miejsca na Ziemi wymaga niekończącej się procesji balonów nad głową, które nieustannie okrążają kulę ziemską z silnymi wiatrami przeważającymi w stratosferze (patrz 10 Breakthrough Technologies 2015: Project Loon ).
Testy balonu Loon rozpoczęły się na półkuli południowej, po części w celu zmniejszenia liczby krajów, z których Alphabet musiał uzyskać pozwolenie na przelot. Lider projektu powiedział w 2014 r., że firma ma pozwolenie od wszystkich krajów na półkuli południowej, a zasięg Loona został od tego czasu rozszerzony — loty testowe rozpoczęły się niedawno na Sri Lance. Ale niektóre kraje mogą oprzeć się pomysłowi, aby amerykańska korporacja unosiła balony z ładunkiem elektroniki w ich przestrzeń powietrzną.
Denise Zheng , starszy pracownik Centrum Studiów Międzynarodowych i Strategicznych, mówi, że Chiny raczej nie będą patrzeć na balony Loon przychylnie. Nie sądzę, by Chiny pozwoliły Google latać i nie zdziwiłabym się, gdyby zestrzelili balon, gdyby ten zbłądził, mówi. Brak współpracy ze strony Chin może sprawić, że niezawodna obsługa pobliskich miejsc, takich jak Pakistan czy północne Indie, będzie wyzwaniem. Balonami Loon można sterować, zmieniając ich wysokość, aby wyszukać wiatry o nieco innych kierunkach, ale nie można ich pilotować tak niezawodnie, jak konwencjonalnymi samolotami. Firma Alphabet odmówiła podania informacji, czy uzyskała pozwolenie na latanie balonami nad Chinami.
Alphabet i Facebook twierdzą, że pracują nad wyzwaniami związanymi z polityką stratosferycznych rzemiosł, ale twierdzą również, że cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony rządów i uznanych firm telekomunikacyjnych, co może pomóc w wygładzeniu zmarszczek regulacyjnych.
Maguire mówi, że Facebook już słyszał od firm zainteresowanych eksploatacją dronów Aquila, gdy będą gotowe (Facebook nie zamierza sam obsługiwać dronów). W zeszłym miesiącu rząd Sri Lanki objął 25 procent udziałów w spółce joint venture, której celem było rozpowszechnienie zasięgu balonów Loon w całym kraju.