211service.com
Amatorska godzina w sieci
Jeśli jest miejsce dla jednego startupu w określonej niszy w sieci, jest miejsce dla 15 lub 20. Przynajmniej wydaje się, że jest to wskrzeszone credo Sieci.
A w niektórych niszach może to być nawet prawda. Na przykład, jeśli chodzi o przechowywanie zdjęć online i udostępnianie zdjęć w społeczności, rosnąca populacja amatorskich fotografów cyfrowych obsługuje o wiele więcej witryn, niż mogłoby się początkowo wydawać, zwłaszcza biorąc pod uwagę całą uwagę mediów skupioną na jednej witrynie: Yahoo Flickr . Jest także Bąbelkowy , Fotki , Fotolog , Funtigo , Parazz , Fanfara , Photobucket , Pokaz zdjęć , PicPix , Chmura obrazów , Ścieżka zdjęciowa , Pixago , Rija , Shutterfly , Prześmieszny , Snapfish , Tabela , Zrzuty internetowe , oraz Zoomr , żeby wymienić tylko kilka.
Teraz boom na udostępnianie zdjęć rozprzestrzenił się na obszar udostępniania wideo. Co miesiąc pojawiają się nowe witryny, tworząc dodatkowe punkty sprzedaży i możliwości wyboru treści dla konsumentów, którzy korzystają z coraz bardziej przystępnych cenowo kamer cyfrowych, telefonów komórkowych z funkcją nagrywania wideo i przenośnych odtwarzaczy multimedialnych. Większość z tych witryn jest bezpłatna, uruchamia się i oferuje członkom możliwość przesyłania własnych cyfrowych filmów wideo na konta osobiste, przeglądania i wyszukiwania filmów innych członków oraz pobierania plików wideo na dyski twarde lub oglądania wersji multimediów strumieniowych.
Częściowa lista nowych uczestników: AOL Uncut wideo , blip.tv , Buzznet , ObsadaPoczta , ClipShack , Ruch dzienny , wideo Google , Skok , Nasze media , Revver , Streamload , Veoh , WideoJajo , Vimeo , vpod.tv , vSpołeczności , właśnie odnowiony Wideo Yahoo i, najpopularniejsze, youtube . Trwają prace nad kolejnymi witrynami wideo, które nie zostały oficjalnie uruchomione, w tym Motionbox oraz Pobić . (Niektóre z tych witryn przechowują również zdjęcia i odwrotnie).
Boom w dziedzinie wideografii obywatelskiej i publikacji wideo wynika zarówno z ostatnich zmian technologicznych, jak i większych zmian kulturowych wywołanych dziesięcioletnim kontaktem z Internetem. Na wyzwolenie podaży i popytu w tym samym czasie złożyło się wiele czynników, mówi Jason Zajac, kierownik ds. mediów społecznościowych w Yahoo, włączanie szerokopasmowych łączy internetowych do głównego nurtu, fakt, że zarówno profesjonaliści, jak i konsumenci nagrywają teraz cyfrowo, znaczenie TiVo [co sprawiło, że zmiana czasu i miejsca w konsumpcji wideo była łatwiejsza niż kiedykolwiek] i całe to „wirusowe” pokolenie młodych ludzi, którzy chcą mieć możliwość korzystania z Internetu, by dzielić się ze światem tym, co uważają za fajne.
Ale czy ta eksplozja podaży naprawdę oznacza, że udostępnianie wideo stało się samo w sobie – i że udostępniane i pobierane są znaczące, atrakcyjne treści? Do pewnego stopnia liczby mówią same za siebie. Na przykład YouTube jest 18. najczęściej odwiedzaną witryną w sieci, według usługi monitorowania ruchu Alexa. Każdego dnia zatrzymuje się tam około trzech internautów na 100. Nieźle, biorąc pod uwagę, że Google, na poziomie 27 na 100, dociera tylko do dziewięciu razy więcej użytkowników.
Ale statystyki ruchu niekoniecznie mierzą jakość doświadczeń odwiedzających. Odwiedzającym nadal trudno jest ocenić różnice między, powiedzmy, YouTube a Buzznetem, Revverem lub Vimeo.
Rynek udostępniania zdjęć ewoluował od ponad pięciu lat, co zaowocowało powstaniem różnorodnych witryn dostosowanych do różnych potrzeb i gustów konsumentów. Na przykład Flickr przemawia do maniaków alfa, którzy doceniają możliwość umieszczania komentarzy bezpośrednio nad zdjęciami i oznaczania ich metatagami, podczas gdy witryna taka jak Webshots ma charakter hrabstwa i jest zorientowana na rodzinę.
Ale wszechświat udostępniania wideo jest nadal słabo zróżnicowany. Wszystkie witryny oferują konsumentom sposoby uczestniczenia w rosnącej kulturze mediów społecznościowych – wybuchu rozmów i społeczności wokół treści tworzonych przez użytkowników, takich jak zdjęcia, filmy, podcasty i blogi. Ale ich funkcje są również w dużej mierze takie same, co miało miejsce w przypadku większości witryn do udostępniania zdjęć w 1999 roku.
Treść witryn jest również podobna; w tej chwili wszyscy zanurzają się w tej samej ogromnej, niejednorodnej puli amatorskich, półprofesjonalnych i profesjonalnych wideo, od pijanych drugoklasistów synchronizujących usta Madonny, przez wakacyjne filmy z Wielkiego Kanionu, po zwiastuny filmowe i świetnie wykonane zdjęcia z festiwalu filmowego. Na przykład w chwili pisania tego tekstu najwyżej oceniane wideo w Buzznet pochodziło z koncertu fińskiego zespołu rockowego Apocalyptica; w Yahoo Video, teledysku gwiazdy reggaetonu, Dona Omara; a na ClipShack, odcinek 4 w domowej serii komediowej zatytułowanej Dustin's Play Time.
To trochę jak na Dzikim Zachodzie, mówi Zając, który 31 maja kierował ponownym uruchomieniem witryny do udostępniania wideo Yahoo. Istnieje wiele filmów z fragmentarycznych źródeł. Jakość jest na całej mapie. Trudno znaleźć dobre rzeczy. Wszystko, co staramy się stworzyć, to usługa, która na razie ma sens jako miejsce, w którym ludzie mogą zacząć doświadczać wideo w sieci.
Większość witryn do udostępniania filmów podziela to podejście, kierując się nie jasnym zrozumieniem, jakie rodzaje filmów wideo okażą się najbardziej popularne wśród internautów, ale widocznym entuzjazmem konsumentów do cyfrowego dokumentowania ich życia – i spędzaniem godzin podglądaczy na oglądaniu innych narody.
Ale tak jak witryny do udostępniania zdjęć zmieniały się z biegiem czasu, dostosowując się do określonych odbiorców z różnymi zestawami funkcji, witryny do udostępniania wideo z pewnością nabiorą indywidualnego charakteru. To prawdopodobnie nie będzie miało miejsca w kategoriach gatunkowych – w końcu nie ma stron do udostępniania zdjęć poświęconych wyłącznie zdjęciom kwiatów lub rodeo. Stanie się to raczej, gdy witryny wideo znajdą swoich głównych odbiorców. Na przykład odpowiednik wideo Flickr byłby atrakcyjny dla bardziej geekowych użytkowników, zapewniając nieograniczoną przestrzeń dyskową za płatną subskrypcję premium lub interfejsy programistyczne, dzięki którym treści przesłane do jednej witryny mogą pojawiać się również w innych, takich jak blogi. Tymczasem poważni twórcy filmów wideo mogą przyciągać strony, które oferują członkom osobiste kanały prezentujące ich własną pracę (funkcja dodana do YouTube w zeszłym tygodniu). Strony z niższej półki prawdopodobnie pozostałyby bezpłatne i obsługiwane przez reklamy, opierając się wyłącznie na najzabawniejszych domowych filmach wideo z większości amatorskich treści, aby utrzymać płynność ruchu.
Ale do tego czasu witryny do udostępniania filmów bardziej przypominają węże strażackie niż fontanny do picia. Świat się zmienia, mówi Anthony Batt, dyrektor generalny Buzznet, który reklamuje się głównie jako galeria społecznościowa, w której można oglądać filmy członków z wydarzeń popkulturowych, takich jak koncerty rockowe. Dajemy tym ludziom telefony i kamery do nagrywania oraz narzędzia internetowe, aby bez końca transmitować to, co nagrywają. Znajdujemy się w morskiej zmianie – a pomaganie w tym jest ekscytujące w tym. Chcemy, aby ludzie robili zdjęcia swojego życia i otoczenia i natychmiast je udostępniali.