Amerykanie pochodzenia azjatyckiego wykorzystują grupy Slack, aby wyjaśnić rasizm swoim rodzicom

luz jako narzędzie do kampanii listów blm

Pani Tech | Unsplash, Pixabay





Jess Fong czuł się niespokojny. Szerzyły się protesty Black Lives Matter związane ze śmiercią George'a Floyda, a ona chciała pomóc. Zaczęła więc przeglądać mnóstwo list, które pojawiły się w Internecie w dniach po śmierci Floyda, zasobów dotyczących walki z rasizmem. Uważała, że ​​porady są ograniczone, szczególnie dla społeczności azjatycko-amerykańskiej.

Nie jesteśmy ani czarni, ani biali, mówi Fong, który identyfikuje się jako chińsko-amerykański. Wiele zasobów, które są tam skierowane do osób niebędących Murzynami, jest przeznaczonych dla ludzi białych. Rekomendacje książkowe i listy darowizn skierowane są do białych ludzi. Osobiście miałem z nimi wiele trudności.

Zamiast tego, to, co Fong uznał za przydatne, to Listy do czarnego życia , do prywatny Slack odgałęzienie z witryny opartej na medium, która w ciągu ostatnich kilku tygodni miała prawie 2000 nowych wolontariuszy. LFBL została założona w 2016 roku przez Christinę Xu, nowojorską etnografkę, po strzelaninach Altona Sterlinga w Baton Rouge w Luizjanie i Philando Castile na obrzeżach Minneapolis. Narzeczona Kastylii zidentyfikowała jego strzelca (niesłusznie, jak się okazało) jako Chińczyka. Xu powiedział NPR pomyślała, że ​​może to spowodować, że Amerykanie pochodzenia azjatyckiego staną po stronie policji nad społecznością czarnoskórą, ale sądziła również, że można sobie z tym poradzić delikatnie, używając przetłumaczonych listów, które mają pomóc Amerykanom pochodzenia azjatyckiego mówić o anty-czarnym i antyrasizmie ze swoimi rodziny — coś, co może być trudne dla dzieci imigrantów.



Huy Hong, który pomaga w prowadzeniu grupy Slack, dołączył, ponieważ potrzebował sposobu na delikatną, ale skuteczną dyskusję na temat rasy z rodziną. Moi rodzice są wietnamskimi uchodźcami i czuję się szczęśliwy, że jestem Amerykaninem, ale muszę przyznać, że mają trudności i powody, dla których mają pewne uprzedzenia i perspektywy, mówi. Nie chcę tego lekceważyć, ale jednocześnie musimy uznać i poprawić to [zachowanie].

Amerykanie pochodzenia azjatyckiego od dawna triangulowany w rozmowach rasowych w Ameryce, według Claire Kim, politolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine – to znaczy, że są postrzegani jako stojący poza konwersacją, która ma miejsce między czarnymi i białymi ludźmi.

Jak być sojusznikiem

Założenie grupy jest rozbrajająco proste: użycie a podstawowy szablon listu adresowana do członków rodziny, grupa tłumaczy ją na różne języki i dialekty, aby podzielić się tym, czym antyrasizm i jak Amerykanie pochodzenia azjatyckiego mogą zachowywać się jako sojusznicy czarnej społeczności. W chwili publikacji jest 31 przetłumaczonych listów. Grupa ma również czytać na głos listy w różnych językach jako materiał dźwiękowy, który zostanie opublikowany na YouTube, co jeszcze bardziej rozszerza zasięg projektu na osoby starsze, niewidome i niedowidzące.



Wszystko to zostało zorganizowane przez Slack, aplikację biurową, która została przyjęta w 2020 roku jako narzędzie do organizowania. Był używany przez gospodarstwa domowe do: podziel zadania i przez lokalne grupy robią biegi spożywcze dla niepełnosprawnych i starszych sąsiadów podczas pandemii koronawirusa.

Hong mówi, że chociaż projekt Slacka pomógł zachęcić do rozmów i organizacji, wiele koordynacji związanej z tłumaczeniem listów jest pod ścisłą kontrolą. Po pierwsze, grupa jest prywatna. Nawet wymyślenie, jak poprosić o dołączenie, nie jest łatwe. Mamy naprawdę długo Kodeks postępowania , i zakopane w tym kodzie jest zaproszenie Slack, mówi. To jest celowe. Nie chcemy tego ukrywać, ale przeciwdziała to zachowaniom użytkowników, które mogą kłócić się z naszą grupą, a także pomaga unikać trolli.

Zasoby niezbędne

Slack nie jest jedynym narzędziem wykorzystywanym w ten sposób. Kard witryny, na których użytkownicy tworzą proste, konfigurowalne interaktywne strony internetowe, pojawiły się w narzędziach crowdsource, aby rozmawiać o rasie. Ten na przykład z Black Lives Matter używa klikalnych fiszek do tłumaczenia informacji o zasobach dotyczących działań antyrasistowskich na różne języki.



Prinita Thevarajah Kard zawiera różne południowoazjatyckie tłumaczenia słownictwa niezbędnego do dyskusji na temat antyrasizmu. Mieszkająca w Australii Thevarajah jest tamilską elamską córką organizatorów Sri Lanki dotkniętych wojną domową w kraju, a jej nowa praca jest wynikiem lat głębokiego myślenia o rasizmie. Pracowała z matką nad tłumaczeniem na język tamilski, a następnie zwerbowała przyjaciół i innych aktywistów, którzy skontaktowali się z nią na Instagramie, aby pomóc w tłumaczeniu.

W LFBL Fong, która twierdzi, że jej płynność w języku chińskim jest przeciętna, opisuje podobnie skomplikowany proces, dzięki któremu ukształtowała się uproszczona chińska litera. Około 100 członków grupy Slack wniosło swój wkład, dodając zdania, które są specyficzne dla chińsko-amerykańskiego doświadczenia mikroagresji faworyzujących jaśniejszą skórę (w międzyczasie wersje południowoazjatyckie dotykały również kasty i koloryzmu, rysując powiązania między tym zachowaniem a amerykańskim rasizmem).

Tłumacze milenijni zwracali się o pomoc do swoich rodziców, co samo w sobie stało się sposobem na nawiązanie z nimi kontaktu w kwestii antyrasizmu. Moja mama była naprawdę pomocna, mówi Fong. Mówiłem: „Przeczytam ci to zdanie, a ty mi powiesz, czy to brzmi w porządku”, a ona pomogłaby mi je rozwinąć, gdyby brzmiało gramatycznie pokrętnie.



Tak też czuła się Adrienne Mahsa, która jest Amerykanką irańską. Przetłumaczyła list na perski, a jej mama siedziała na kanapie tuż obok mnie i stwierdziła, że ​​to doświadczenie pomogło utrwalić jej i jej rodzeństwu poglądy na temat anty-czarnych poglądów na przestrzeni dziesięcioleci – do tego stopnia, że ​​kiedy wujek wyraził opinię, że ludzie po prostu muszą być uprzejmi wobec policji, aby uzyskać dobre traktowanie, odezwali się jej rodzice.

Mahsa myśli teraz o tym, jak spakować te same informacje dla TikTok. Ona, wraz z wieloma innymi osobami, z którymi rozmawiałam, uznaje, że list jest tylko pierwszym krokiem w kierunku otwartego mówienia i rozpoznania anty-czarnych i innych rasistowskich zachowań.

Fong mówi, że ostatnio widziała to również na WeChat, chińskim serwisie społecznościowym podobnym do Facebooka. Mówi, że jej kanał WeChat z New Jersey jest zwykle nijaki – to głównie alerty o sprzedaży w Macy’s. Ale wkrótce po morderstwie George'a Floyda zauważyła pojawiające się teorie spiskowe sugerujące, że Floyd był rekwizytem, ​​którego lewicowi aktywiści używali do podważania policji i rządu. Mówi, że jej doświadczenie z Letters for Black Lives zmusiło ją do działania, wskakując do wątków WeChat, aby porozmawiać o rasizmie. Inni zrobili to samo.

Historie funkcjonujące na Instagramie i WeChat są również potężnym sposobem na dotarcie do imigrantów w sprawie rasizmu. Instagram pomaga nam rozpowszechniać informacje wśród członków społeczności, a oni mogą nam odpowiadać, mówi Garima Raheja, wolontariuszka Południowi Azjaci na rzecz czarnego życia , grupa społeczności z siedzibą w San Francisco Bay Area. Nasza grupa uczy się rzeczy z komentarzy i rozumiemy skomplikowaną historię wydarzeń, kiedy ludzie oferują wgląd.

Raheja mówi, że jednym z tych spostrzeżeń była potrzeba grafiki, którą można udostępniać w wiadomościach grupowych na WhatsApp i Facebooku. „Chcemy mieć pewność, że grafika jest niewielka i łatwa do zrozumienia, co oznacza, że ​​nie używamy akademickiego żargonu ani wielkich słów, które mogą zrazić ludzi” – mówi. Dodaje, że ogromną korzyścią jest możliwość dotarcia do szerszego grona odbiorców w różnych strefach czasowych. Wezwania Zoom również stają się coraz ważniejsze.

Ale praca jest daleka od wykonania dla wielu Azjatów-Amerykanów. Emily Lai, która współpracuje z grupą rzeczniczą Asian Accountability for Black Lives i jest uczestniczką LFBL, często używa memów do dyskusji i edukacji na temat rasy. Przyznaje, że to praca w toku. Moja rodzina nadal używa białych, blond emotikonów, mówi. Jestem oceanem od mojej rodziny i wiem, że technologia nie jest celem samym w sobie. Musimy dowiedzieć się, jakie rozmowy można prowadzić online, a jakie rozmowy należy prowadzić osobiście.

Raheja zgadza się. Naszym celem jest prowadzenie tych rozmów osobiście, mówi.

ukryć