211service.com
Antena marynarki wojennej wykorzystująca wodę morską zamiast metalu
Przeciętny statek Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych ma 80 różnych czułków wyrastających z niego niczym kolczasty chrząszcz. Często jednak bez zakłóceń znaleźć odpowiednią przestrzeń dla nich wszystkich, a ich wysokość może narazić statek na wykrycie radaru. A gdyby można je było zastąpić czymś, czego statek zawsze ma pod dostatkiem: wodą morską?

To nie jest nowy rodzaj Super Soakera, to antena klasy wojskowej.
Daniel Tam, inżynier w Spawar Systems Center (tak jakby DARPA dla marynarki wojennej), wykorzystał właściwości indukcji magnetycznej słonej wody do stworzenia antena na płyn elektrolityczny, która może nadawać i odbierać sygnały VHF i UHF.
Konstrukcja jest prosta: wystarczy wystrzelić cienki strumień wody morskiej przez cewkę elektromagnetyczną zwaną sondą prądową i presto – natychmiastowa komunikacja radiowa. Odrzutowiec o wysokości 6 stóp będzie działał na VHF, a 2 stopy zapewnią UHF. Sondy prądowe można łatwo ustawić w stos i zainstalować w dowolnym miejscu na pokładzie, ponieważ strumienie wody można po prostu wyłączyć, gdy nie są używane.
Technologia ma sens również na lądzie – zwłaszcza w przypadku przywrócenia łączności alarmowej w obszarze kryzysowym, którego sieć energetyczna została wyłączona. Wrzuć sól kamienną do wiadra ze słodką wodą, przepompuj ją nogą przez jakąś plastikową rurkę z małą sondą prądową zasilaną energią słoneczną lub generatorem, a ofiary powodzi lub personel ratunkowy mogą być na powietrzu znacznie szybciej.
Zasięg anteny do płynów został pomyślnie przetestowany na 30 milach, a marynarka wojenna poszukuje partnerów handlowych dla technologii oczekującej na opatentowanie. Oczekiwać typy neosurwiwalistyczne zacząć gromadzić zapasy tych dzieci szybciej, niż można powiedzieć, że szczyt oleju.