Bęben na tablet Kindle

Nadchodzi! Nadchodzi! Obserwatorzy tabletów na całym świecie czekają na tablet Amazon Kindle z zapartym tchem. A miniony tydzień przyniósł prawdziwe wiadomości na temat urządzenia, którego premiera jest prawdopodobna w listopadzie.





Najbardziej ekscytujący jest MG Siegler ostatnie zajęcia praktyczne z urządzeniem w TechCrunch. Mówi, że spędził około godziny z jednostką do testowania weryfikacji projektu – prawie skończoną wersją tabletu unoszącą się teraz w firmie. Dostał czas z urządzeniem, które, jak mówi, z grubsza przypomina na pierwszy rzut oka BlackBerry PlayBook (również czarne, także z gumowanym tyłem), pod warunkiem, że nie udostępni żadnych zdjęć.

Po pierwsze, istnieją specyfikacje, których Siegler jest całkiem pewny: urządzenie będzie nazywać się po prostu Amazon Kindle, redefiniując tę ​​markę. Będzie miał 7-calowy pojemnościowy ekran dotykowy (wersja 10-calowa może pojawić się w przyszłym roku). Działa z rozwidloną wersją systemu operacyjnego Android - wywodzącą się z wcześniejszej wersji Androida i zoptymalizowaną pod kątem doświadczenia zorientowanego na Amazon. Mam tu na myśli doświadczenie, które kładzie nacisk na przekazywanie użytkownikom treści Amazona i podkreśla takie treści – książki, muzykę, filmy – na ekranie głównym. Siegler donosi, że główny ekran przypomina Cover Flow w iTunes; treści, takie jak książki i muzyka, będą zajmowały pierwsze miejsce nad aplikacjami, które stanowią centralny element iPada.

Urządzenie nie ma fizycznych przycisków na powierzchni. I chociaż działa na wersji Androida, urządzenie zdecydowanie nie jest w Googly. Rynek Androida Google nie jest opisywany; Sklep z aplikacjami na Androida firmy Amazon jest. Nie współpracują nad tym z Google. W ogóle, pisze Siegler.



A cena? Wielu komentowało, że aby Amazon mógł naprawdę wkroczyć w udział w rynku iPada, ta rzecz musiałaby zostać wyceniona na około 300 USD. Amazon przekracza te niskie oczekiwania, według Sieglera – tablet podobno będzie sprzedawany za 250 USD. To połowa ceny podstawowego iPada. Mówi również, że plan obejmuje obecnie połączenie zakupu z bezpłatnym członkostwem w Amazon Prime, zazwyczaj za 79 USD rocznie, która zapewnia bezpłatną przyspieszoną wysyłkę przy zakupach i, co bardziej istotne dla właścicieli tabletów, dostęp do Amazon Instant Video.

Oprócz tych bardziej konkretnych obserwacji Siegler zawiera trochę spekulacji. Szacuje, że żywotność baterii wynosi około 10 godzin, a wersja 7-calowa jest jednordzeniowa i ma tylko 6 GB pamięci wewnętrznej, co sprawia, że ​​jest to urządzenie bardzo zależne od chmury. Jeśli masz ochotę na więcej specyfikacji i spekulacji, sprawdź Siegler's pełny raport .

Tymczasem Amazon był wprowadzenie przeprojektowania witryny która ma popchnąć nowy tablet i zoptymalizować wrażenia dla użytkowników tabletów. Okrojone przeprojektowanie wydaje się faworyzować wyszukiwanie nad przeglądanie, a treści cyfrowe nad towarami detalicznymi.



Więc ostatecznie, co? jest to nowe urządzenie?

Z raportu wynika, że ​​tak naprawdę nie wydaje się, aby bezpośrednio włączał iPada. Jeśli już, to jest bardziej konkurentem Nook Color niż konkurentem iPada. Siegler mówi, że urządzenie nie ma nawet kamery, co wyklucza cały zestaw ważnych czynności, w które użytkownik iPada może się zaangażować. Na urządzeniu jest przeglądarka internetowa, ale Siegler prawie wspomina o tym po namyśle; nie wspomina o kliencie poczty e-mail. To nie wydaje się być narzędziem podróżującego biznesmena, którym iPad stał się dla tak wielu. Ten nowy Kindle to tablet, który wyraźnie kładzie nacisk na konsumpcję nad tworzenie.

Zamiast tego najmądrzejsza ocena tego, co widziałem, pochodzi od komentatora TC Sandhya Hegde (konto na Facebooku połączone z jej komentarzem kojarzy ją ze Stanford, McKinsey & Company i Sequoia Capital). Ci faceci dokładnie wiedzą, co robią, pisze: stają się niezastąpieni w życiu piśmiennych ćpunów e-commerce.



To jest miejsce na miejscu - tablet Kindle będzie przeznaczony dla piśmiennych ćpunów e-commerce, ludzi, którzy zawsze kompulsywnie pobierają książki, odcinki telewizyjne, muzykę lub filmy. To jest urządzenie dla tych ludzi, którzy zawsze mówią: Och, nie powinienem… ponieważ rozważają zakup książki za 9,99 USD, tylko po to, by powiedzieć, ale to naprawdę nie jest że dużo, zanim klikniesz. To jest dla ludzi, którzy rutynowo otwierają e-maile z paragonami z iTunes i zastanawiają się, czy? naprawdę kupić kolejny album? Dopiero teraz, coraz częściej, będą to robić za naciśnięciem przycisku na swoim tablecie Kindle. (Co najważniejsze, Amazon prawdopodobnie ma już dane swojej karty kredytowej .)

Częściowo to miałem na myśli, odnosząc się w czerwcu do książkowej spuścizny Kindle’a. Historia produktu ma znaczenie i jest do pewnego stopnia nieunikniona (nie żeby Amazon chciał z niej uciec). Tablet Kindle będzie mniej konkurował z iPadem, czyli urządzeniem komputerowym wyciętym z iPhone'a. Będzie to bardziej redefinicja samego Kindle'a: przekształcenie go z e-czytnika w e-słuchacza i e-przeglądarki, ze sklepem Amazon jako jego bijącym, lukratywnym sercem.

ukryć