Bezpieczeństwo w eterze





W 2006 roku, kiedy Amazon wprowadził Elastic Compute Cloud (EC2), było to przełomowe wydarzenie w dążeniu do przekształcenia komputerów w wszechobecne narzędzie, takie jak elektryczność. Nagle każdy mógł przewijać menu online, wyciągnąć kartę kredytową i wynająć tyle mocy obliczeniowej, ile potrzeba, płacąc za to stałą stawką: początkowo 10 centów za godzinę za korzystanie z Linuksa (a od 2008 r. 12,5 centów za godzinę korzystania z systemu Windows). Systemy te działałyby na maszynach wirtualnych, które można było tworzyć i konfigurować w jednej chwili, znikając równie szybko, gdy nie były już potrzebne. W miarę wzrostu potrzeb klienci mogli po prostu włożyć do liczników więcej ćwiartek. Amazon zająłby się problemami, takimi jak utrzymanie centrum danych i sieci. Maszyny wirtualne oczywiście działałyby wewnątrz prawdziwych: tysiące brzęczących, migających serwerów skupionych w centrach danych Amazona na całym świecie. Usługa przetwarzania w chmurze była wydajna, tania i równie dostępna dla osób prywatnych, firm, laboratoriów badawczych i agencji rządowych.

Ale to też stanowiło potencjalne zagrożenie. EC2 przyniosło masom coś, co kiedyś ograniczało się głównie do korporacyjnych systemów IT: inżynierię, w której podobne do Oz programy zwane hipernadzorcami tworzą i kontrolują wirtualne procesory, sieci i dyski, z których wiele może działać na tych samych serwerach fizycznych. Badacze bezpieczeństwa komputerowego wykazali wcześniej, że gdy dwa programy działają jednocześnie w tym samym systemie operacyjnym, osoba atakująca może ukraść dane za pomocą programu podsłuchującego, aby przeanalizować sposób, w jaki te programy współdzielą przestrzeń pamięci. Założyli, że te same rodzaje ataków mogą również działać w chmurach, gdy różne maszyny wirtualne działają na tym samym serwerze.

Bezpieczeństwo w eterze

Ta historia była częścią naszego wydania ze stycznia 2010 r.



  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

W ogromie chmury możliwość, że haker mógłby nawet znaleźć zamierzoną ofiarę na określonym serwerze, wydawała się odległa. Jednak w tym roku trzech informatyków z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego i jeden z MIT poszło naprzód i to zrobiło (patrz Snooping Inside Amazon's Cloud na powyższym pokazie slajdów). Wynajęli kilka maszyn wirtualnych, aby służyły jako cele, a inne jako atakujący – i starali się, aby obie grupy były hostowane na tych samych serwerach w centrach danych Amazon. W końcu udało im się umieścić złośliwe maszyny wirtualne na tych samych serwerach, co cele w 40% przypadków, wszystko za kilka dolarów. Chociaż w rzeczywistości nie kradli danych, naukowcy stwierdzili, że taka kradzież była teoretycznie możliwa. Pokazali też, jak same zalety przetwarzania w chmurze – łatwość dostępu, przystępność cenowa, centralizacja i elastyczność – mogą prowadzić do nowych rodzajów niepewności. Amazon podkreślił, że nikt nie zdołał skutecznie zaatakować EC2 w ten sposób i że firma zapobiegła teraz temu konkretnemu rodzajowi ataku (choć, co zrozumiałe, nie określiłby, w jaki sposób). Ale to, czego Amazon nie rozwiązał – czego nikt jeszcze nie rozwiązał – to problem bezpieczeństwa związany z rozmiarem i strukturą chmur.

SNOOPING W CHMURZE AMAZON
Badacze niedawno wymyślili sposób na umieszczenie złośliwych maszyn wirtualnych na serwerach obsługujących maszyny wirtualne przypisane do zamierzonych ofiar w Elastic Compute Cloud firmy Amazon, co według nich może umożliwić atakującemu kradzież danych. Amazon twierdzi, że od tego czasu zapobiegł tego rodzaju atakom, a zagrożenie kradzieżą danych było tylko teoretyczne. Oto jak zrobili to naukowcy.
jeden. Badacze wynajęli maszyny wirtualne ofiary (VM) z chmury Amazona i odnotowali adresy IP maszyn. Dowiedzieli się, że jeśli kupią wiele maszyn wirtualnych w tym samym czasie, maszyny te będą miały podobne adresy IP, co oznacza, że ​​prawdopodobnie będą hostowane na tym samym serwerze.

Przetwarzanie w chmurze — programy i usługi dostarczane przez Internet — szybko zmienia sposób, w jaki korzystamy z komputerów ( patrz Briefing, lipiec/sierpień 2009 i Clouds, Ascending w powyższym pokazie slajdów) . Na przykład Gmail, Twitter i Facebook to aplikacje w chmurze. Usługi infrastruktury oparte na sieci Web, takie jak Amazon, a także wersje od dostawców, takich jak Rackspace, przyciągnęły legiony klientów korporacyjnych i instytucjonalnych, których przyciągała ich wydajność i niski koszt. Klienci usług w chmurze Amazon obejmują teraz New York Times i Pfizera. A przeglądarka Google i nadchodzący system operacyjny (oba nazwane Chrome) mają zapewnić łatwy dostęp do aplikacji w chmurze.



Do akcji wkraczają nawet wolno działające agencje rządowe: miasto Los Angeles korzysta z usługi Google Apps do obsługi poczty e-mail i innych rutynowych aplikacji, a Biały Dom niedawno uruchomił www.apps.gov zachęcanie agencji federalnych do korzystania z usług w chmurze. Branże lotnicze, detaliczne i finansowe to przykłady tych, które mogą skorzystać na przetwarzaniu w chmurze, mówi Dale Jorgenson, ekonomista z Harvardu i ekspert od roli technologii informacyjnych w krajowej produktywności. Mówi, że innowacyjność IT przesunęła się ze sprzętu na aplikacje programowe. Wiele z tych aplikacji działa w błyskawicznym tempie, a przetwarzanie w chmurze będzie świetną technologią ułatwiającą dla wielu z tych osób.

dwa. Zdali sobie sprawę, że aby zwiększyć prawdopodobieństwo umieszczenia złośliwej maszyny wirtualnej na tym samym serwerze co ofiara, musieliby zmusić ofiarę do wynajęcia maszyny na określony czas. Mówią, że jednym ze sposobów, aby to zrobić, byłoby zbombardowanie witryny ofiary żądaniami, zmuszając ofiarę do zwiększenia pojemności.

Oczywiście nic z tego nie może się zdarzyć, jeśli usługi w chmurze nie będą bezpieczne. I nie są



bez ryzyka. Kiedy tysiące różnych klientów używa tego samego sprzętu na dużą skalę, co jest kluczem do wydajności, jaką zapewnia przetwarzanie w chmurze, wszelkie awarie lub włamania mogą okazać się dla wielu katastrofalne. Dziś mamy tych wielkich, gigantycznych dostawców chmury, w których działają tysiące firm, mówi Radu Sion, informatyk z Uniwersytetu Stanowego Nowego Jorku w Stony Brook. Jeśli nie wszyscy korzystają z chmury, nie możesz mieć taniej usługi. Ale kiedy wszyscy korzystają z chmur, masz wszystkie te problemy z bezpieczeństwem, które musisz nagle rozwiązać.

Kryzysy w chmurze

Przetwarzanie w chmurze faktycznie stwarza kilka odrębnych, ale powiązanych zagrożeń bezpieczeństwa. Przechowywane dane mogą nie tylko zostać skradzione przez hakerów lub utracone w wyniku awarii, ale dostawca usług w chmurze może niewłaściwie obchodzić się z danymi lub zostać zmuszony do ich rezygnacji w odpowiedzi na wezwanie do sądu. I jest wystarczająco jasne, że takie naruszenia bezpieczeństwa to nie tylko kwestia eksperymentów akademickich. W 2008 r. pojedynczy uszkodzony bit w wiadomościach między serwerami używanymi przez Amazon Simple Storage Service (S3), który zapewnia przechowywanie danych online w gigabajtach, zmusił system do zamknięcia na kilka godzin. Na początku 2009 r. haker, który poprawnie odgadł odpowiedź na osobiste pytanie pracownika Twittera dotyczące bezpieczeństwa poczty e-mail, był w stanie przechwycić wszystkie dokumenty z konta Google Apps, z którego korzystał ten pracownik. (Haker z radością wysłał część do mediów). Następnie błąd złamał ograniczenia udostępniania nałożone na dokumenty niektórych użytkowników w Dokumentach Google. Wymazano wyróżnienia; każda osoba, której udostępniłeś dostęp do dokumentów, może również zobaczyć dokumenty, które udostępniłeś komukolwiek innemu.

W październiku milion smartfonów T-Mobile Sidekick utraciło dane po awarii serwera w Danger, spółce zależnej Microsoftu, która zapewniała pamięć masową. (Większość danych została później odzyskana). Szczególnie w przypadku aplikacji dostarczanych przez chmury publiczne obszar ataku jest bardzo, bardzo wysoki, mówi Peter Mell, lider zespołu ds. bezpieczeństwa chmury w Narodowym Instytucie Standardów i Technologii (NIST). w Gaithersburgu, MD. Każdy klient ma dostęp do każdego pokrętła i widżetu w tej aplikacji. Jeśli mają jedną słabość, [atakujący może] mieć dostęp do wszystkich danych.



3. Ponieważ ofiara wynajmowała nowe maszyny wirtualne, aby obsłużyć dodatkowe zapotrzebowanie, atakujący również wynajął maszyny wirtualne. Sprawdzając adresy IP, badacze odkryli, że ofiary i osoby atakujące w 40 procentach czasu trafiały na te same serwery Amazona.

Na to wszystko ogólna odpowiedź branży chmurowej brzmi: chmury są bezpieczniejsze niż to, z czego obecnie korzystasz. Eran Feigenbaum, dyrektor ds. bezpieczeństwa Google Apps, twierdzi, że dostawcy usług w chmurze mogą wyprzedzać zagrożenia bezpieczeństwa znacznie skuteczniej niż miliony osób i tysiące firm, które mają własne komputery i serwerownie. Wskazuje, że pomimo całego szumu związanego z usterką Dokumentów Google, dotyczyło to mniej niż 0,05 procent dokumentów hostowanych przez Google. Jedną z korzyści chmury była możliwość szybkiego i jednolitego reagowania na dotknięte nią osoby. Wszystko zostało poprawione bez konieczności instalowania przez użytkowników żadnego oprogramowania, bez żadnej konserwacji serwera. Zastanów się, w jaki sposób bezpieczeństwo może zostać naruszone w tradycyjnych ustawieniach, dodaje: dwie trzecie respondentów jednej ankiety przyznało się do zagubienia kluczy USB, wielu z nich przechowuje prywatne dane firmy; w 2008 roku w Stanach Zjednoczonych skradziono co najmniej dwa miliony laptopów; firmy mogą potrzebować od trzech do sześciu miesięcy na zainstalowanie pilnych poprawek bezpieczeństwa, często z powodu obaw, że łatki spowodują nowe usterki. Nie można uzyskać 100% bezpieczeństwa i nadal zarządzać użytecznością, mówi. Jeśli chcesz mieć całkowicie bezpieczny system, weź komputer, odłącz go od wszelkich zewnętrznych źródeł, nie podłączaj go do sieci, trzymaj z dala od okien. Zamknij go w sejfie.

Ale nie wszyscy są tacy optymistyczni. Na konferencji poświęconej bezpieczeństwu komputerowemu zeszłej wiosny John Chambers, prezes Cisco Systems, nazwał przetwarzanie w chmurze koszmarem bezpieczeństwa, z którym nie można sobie poradzić w tradycyjny sposób. Podczas tego samego wydarzenia Ron Rivest, informatyk z MIT, który wymyślił algorytm kryptografii klucza publicznego RSA, szeroko stosowany w e-commerce, powiedział, że

sam termin Chmura obliczeniowa może lepiej zastąpić obliczenia bagienne . Później wyjaśnił, że miał na myśli, że konsumenci powinni przeanalizować przewiewne twierdzenia dotyczące bezpieczeństwa w branży chmurowej: Moja uwaga nie miała na celu stwierdzenie, że przetwarzanie w chmurze to naprawdę „przetwarzanie bagienne”, ale raczej, że terminologia ma sposób na wpływanie na nasze postrzeganie i oczekiwania. Tak więc, jeśli przestaniemy używać wyrażenia Chmura obliczeniowa i zacząłem używać obliczenia bagienne zamiast tego możemy okazać się bardziej dociekliwi, jeśli chodzi o usługi i gwarancje bezpieczeństwa, które dają nam „dostawcy obliczeń bagiennych”.

Cztery. Gdy złośliwe maszyny wirtualne znajdowały się na tym samym serwerze, co maszyny wirtualne ofiary, badacze byli w stanie wykazać, że mogą monitorować wykorzystanie zasobów obliczeniowych ofiary. Powiedzieli, że możliwa jest również bezpośrednia kradzież danych, chociaż nie zrobili tego kroku.
Źródło: Ristenpart et al, 2009. Hej, wyjdź z mojej chmury: badanie wycieku informacji w chmurach obliczeniowych innych firm. w Materiały XVI Konferencji ACM na temat bezpieczeństwa komputerowego i komunikacyjnego.

Podobny punkt widzenia, jeśli jest mniej barwnie wyrażony, ożywia nowy wysiłek NIST w celu zdefiniowania, czym jest przetwarzanie w chmurze i jak można ocenić jego bezpieczeństwo. Wszyscy mają zamieszanie na ten temat, mówi Peter Mell; NIST jest na 15. wersji dokumentu definiującego ten termin. Jak mówi, typowa definicja chmury jest na tyle niejasna, że ​​obejmuje wszystkie istniejące nowoczesne rozwiązania IT. A próba rozwiania wyjątkowych problemów związanych z bezpieczeństwem jest problematyczna. NIST ma nadzieję, że wyraźniejsza identyfikacja tych obaw pomoże branży wypracować pewne wspólne standardy, które zapewnią większe bezpieczeństwo danych. Agencja chce również, aby chmury były interoperacyjne, aby użytkownicy mogli łatwiej przenosić swoje dane między sobą, co może prowadzić do jeszcze większej wydajności.

Biorąc pod uwagę szybki rozwój branży, niejasność jej obecnych standardów bezpieczeństwa i anegdotyczne raporty o awariach, nie dziwi fakt, że wiele firm wciąż krzywo patrzy na pomysł umieszczania wrażliwych danych w chmurach. Chociaż bezpieczeństwo jest obecnie dość dobre, dostawcy usług w chmurze będą musieli udowodnić swoją niezawodność w dłuższej perspektywie, mówi Larry Peterson, informatyk z Princeton University, który kieruje internetową platformą testową o nazwie PlanetLab Consortium. Dostawca chmury może mieć odpowiednie mechanizmy bezpieczeństwa, mówi Peterson. Ale czy mogę ufać nie tylko, że będzie chronił moje dane przed osobami trzecimi, ale że nie będzie ich wykorzystywał i że dane będą dostępne za pięć lub dziesięć lat od teraz? Tak, są kwestie bezpieczeństwa, które wymagają uwagi. Ale sama technologia nie wystarczy. Technologia tutaj może wyprzedzać wygodę i zaufanie.

Infrastruktura chmury: Coraz więcej usług obliczeniowych jest dostarczanych przez Internet. Za technologią stoją ogromne zdalne centra danych, takie jak te dwa budynki wielkości boiska do piłki nożnej, które Google obsługuje w Dalles w stanie Oregon, pokazane podczas ich budowy cztery lata temu.

W nieokreślonym centrum danych w Somerville, MA, na obrzeżach Bostonu, znajduje się namacalne przypomnienie nieufności, o której mówi Petersonis. Centrum jest własnością małej firmy o nazwie 2N+1, która oferuje firmom chłodzoną powierzchnię, bezpieczeństwo, energię elektryczną i łączność. Na pierwszym piętrze znajduje się kolekcja kilkunastu czarnych szafek pełnych serwerów. Vincent Bono, współzałożyciel 2N+1, wyjaśnia, że ​​są one własnością jego pierwszego klienta, banku narodowego. Zamiast wynajmować chmurę, zdecydowała się zachować własne serwery. A dla bezpieczeństwa bank wybrał namacalny rodzaj: stalowe ogrodzenie.

Szyfrowanie chmury

Dostawcy usług w chmurze nie mają jeszcze do sprzedania wirtualnego stalowego ogrodzenia. Ale przynajmniej mogą obiecać, że będą przechowywać Twoje dane na serwerach, powiedzmy, w Stanach Zjednoczonych lub Unii Europejskiej, ze względu na zgodność z przepisami lub z innych powodów. Pracują nad wirtualnymi ścianami: w sierpniu Amazon ogłosił plany zaoferowania usługi w chmurze prywatnej, która zapewnia bezpieczniejsze przesyłanie danych z sieci korporacyjnej na serwery Amazona. (Firma stwierdziła, że ​​to posunięcie nie było odpowiedzią na badania grupy San Diego i MIT. Według Adama Selipsky'ego, wiceprezesa Amazon Web Services, problem polegał po prostu na tym, że istnieje zestaw klientów i klasa aplikacji proszących o jeszcze wyższy poziom bezpieczeństwa niż nasze dotychczasowe usługi.)

Tymczasem pojawiają się nowe technologie bezpieczeństwa. Na przykład grupa z Microsoftu zaproponowała sposób na uniemożliwienie użytkownikom jednego wirtualnego

maszyna na serwerze z gromadzenia informacji poprzez monitorowanie wykorzystania współdzielonej pamięci podręcznej przez inną maszynę wirtualną na tym samym serwerze, co sugerowali badacze z San Diego i MIT. A badacze z IBM zaproponowali nowy rodzaj mechanizmu bezpieczeństwa, który w istocie umożliwiłby przeszukanie nowych maszyn wirtualnych, gdy wejdą one do chmury. Oprogramowanie będzie monitorować każdy z nich, aby zobaczyć, jak działa i zapewnić jego integralność, częściowo poprzez eksplorację jego kodu. Takie technologie mogą być gotowe do wprowadzenia na rynek w ciągu dwóch lub trzech lat.

CHMURY, rosnąco
Wdrożenie tradycyjnego IT jest skomplikowane i wiąże się z wysokimi kosztami ogólnymi…
Zestawienie kosztów
Źródła: Merrill Lynch

Jednak pełne zapewnienie bezpieczeństwa przetwarzania w chmurze nieuchronnie spadnie na dziedzinę kryptografii. Oczywiście użytkownicy chmury mogą już szyfrować dane, aby chronić je przed wyciekiem, kradzieżą lub – być może przede wszystkim – uwolnieniem przez dostawcę chmury, któremu grozi wezwanie do sądu. Takie podejście może być jednak problematyczne. Zaszyfrowanych dokumentów przechowywanych w chmurze nie można łatwo przeszukiwać ani odzyskiwać, a obliczenia na zaszyfrowanych danych są trudne. W tej chwili użytkownicy mogą obejść te problemy, pozostawiając niezaszyfrowane informacje w chmurze (jasne) lub wyciągając zaszyfrowany materiał z powrotem w bezpieczne miejsce na własnych, bezpiecznych komputerach i odszyfrowując go, gdy chcą z nim pracować. W praktyce ogranicza to użyteczność chmur. Jeśli musisz pobrać wszystko i przenieść je z powrotem do pierwotnego miejsca, zanim będziesz mógł użyć tych danych, jest to nie do przyjęcia w skali, z jaką mamy dziś do czynienia, mówi Kristin Lauter, która kieruje grupą badawczą ds. kryptografii w Microsoft Research.

Jednak pojawiające się technologie szyfrowania mogą chronić dane w chmurach nawet wtedy, gdy użytkownicy je przeszukują, pobierają i wykonują na nich obliczenia. A to może sprawić, że przetwarzanie w chmurze będzie znacznie bardziej atrakcyjne dla branż takich jak bankowość i opieka zdrowotna, które potrzebują bezpieczeństwa dla poufnych danych klientów i pacjentów. Na początek kilka grup badawczych opracowało sposoby wykorzystania szyfrowania hierarchicznego w celu zapewnienia różnych poziomów dostępu do zaszyfrowanych danych w chmurze.

… ale usługi przetwarzania w chmurze są bardzo wydajne, co jest jednym z powodów, dla których szybko się rozwijają.
Prognozy światowych wydatków na IT, w miliardach
Źródła: IDC

Na przykład pacjent może posiadać klucz główny do własnej elektronicznej dokumentacji medycznej; lekarze, ubezpieczyciele i inne osoby mogą otrzymać podklucze zapewniające dostęp do niektórych części tych informacji.

Najlepiej byłoby, gdyby praca z danymi wrażliwymi, które muszą być zaszyfrowane, była bardziej praktyczna, takimi jak dokumentacja medyczna, tak aby niezamierzeni widzowie nie mogli ich zobaczyć, gdyby zostały ujawnione przez włamanie lub usterkę dostawcy chmury. Ogólnym tematem przetwarzania w chmurze jest to, że chcesz mieć możliwość outsourcingu wszelkiego rodzaju funkcji, ale nie chcesz rezygnować z prywatności – a do tego potrzebujesz bardzo wszechstronnej kryptografii, mówi Craig Gentry, badacz kryptografii w IBM Watson Research Center w Yorktown, NY. Będzie to obejmować kryptografię, która jest bardziej skomplikowana niż obecnie używamy.

Jednak dopóki nie zostaną rozwiązane pytania dotyczące prywatności i bezpieczeństwa, firmy będą nadal rezerwować usługi w chmurze dla najmniej wrażliwych zadań.
Jak wykorzystywane są usługi chmury publicznej
Źródła: Grupa 451

Aby znaleźć i odzyskać zaszyfrowane dokumenty, grupy na Uniwersytecie Carnegie Mellon, Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley i innych miejscach pracują nad nowymi strategiami wyszukiwania, które zaczynają się od oznaczania zaszyfrowanych plików w chmurze zaszyfrowanymi metadanymi. Aby przeprowadzić wyszukiwanie, użytkownik szyfruje ciągi wyszukiwania za pomocą funkcji matematycznych, które umożliwiają ciągom znajdowanie dopasowań w zaszyfrowanych metadanych. Nikt w chmurze nie może zobaczyć dokumentu ani nawet użytego hasła wyszukiwania. Firma Microsoft Research wprowadziła niedawno architekturę teoretyczną, która łączyłaby kilka technologii kryptograficznych, aby ułatwić przeszukiwanie zaszyfrowanej chmury.

Tymczasem problem, jak manipulować zaszyfrowanymi danymi bez ich odszyfrowywania, wprawiał w zakłopotanie badaczy przez dziesięciolecia, aż Gentry dokonał przełomu na początku 2009 roku. Chociaż podstawowa matematyka jest nieco gruba, technika Gentry'ego polega na wykonywaniu obliczeń na zaszyfrowanych danych za pomocą obiekt matematyczny zwany kratą idealną. W jego schemacie każdy rodzaj obliczeń można wykonać na danych, które są bezpiecznie zaszyfrowane w chmurze. Chmura następnie udostępnia obliczone odpowiedzi – oczywiście w formie zaszyfrowanej – dla użytkowników do odszyfrowania poza chmurą. Minus: proces zużywa ogromne ilości mocy obliczeniowej, co czyni go niepraktycznym w przypadku chmur. Myślę, że trzeba to rozpoznać, mówi Josyula Rao, starszy menedżer ds. bezpieczeństwa w IBM Research. To jak pierwszy lot, który zademonstrowali bracia Wright. Ale, jak mówi Rao, grupy w IBM i nie tylko pracują nad zwiększeniem wydajności nowych algorytmów Gentry.

Zagrożenia i korzyści

Jeśli przetwarzanie w chmurze stanie się wystarczająco bezpieczne, aby

w pełni wykorzystać swój potencjał, mogą pojawić się nowe i niepokojące problemy. Po pierwsze, nawet chmury, które są bezpieczne przed zwykłymi hakerami, mogą stać się centralnym punktem kontroli Internetu, ostrzega Jonathan Zittrain, współzałożyciel Berkman Center for Internet and Society na Harvardzie i autor książki Przyszłość Internetu — i jak go powstrzymać . Twierdzi, że organy regulacyjne, sądy lub przesadnie wyrafinowani urzędnicy państwowi mogą postrzegać je jako dogodne miejsca do regulowania i cenzurowania.

Co więcej, sami dostawcy usług w chmurze mogą rozprawić się z klientami, jeśli, powiedzmy, właściciele praw autorskich wywierają presję, aby zaprzestać korzystania z oprogramowania do udostępniania plików. Dla mnie, mówi Zittrain, największym problemem w bezpieczeństwie chmury nie jest sytuacja Sidekick, w której Microsoft traci twoje dane. Bardziej niepokojące dla niego są zwiększone możliwości rządu do zdobywania twoich rzeczy i mniej ochrony konstytucyjnej przed nimi; zwiększona zdolność rządu do cenzurowania; oraz zwiększona zdolność dostawcy lub rządu do kontrolowania innowacji i zgniatania naprawdę destrukcyjnych rzeczy.

Zittrain obawia się również, że jeśli chmury zdominują nasze wykorzystanie IT, mogą zmienić się w takie otoczone murami ogrody, które charakteryzowały Internet w połowie lat 90., kiedy firmy takie jak Compuserve, Prodigy i AOL dostarczały ograniczone menu nowości online, takich jak wiadomości. , e-commerce i e-mail do hoi polloi. Kiedy ludzie wybiorą chmurę i aplikacje, które im się podobają, na przykład Google Apps, mogą stwierdzić, że mają ograniczony dostęp do świetnych aplikacji w innych chmurach, podobnie jak użytkownicy Facebooka nie mogą komunikować się z ludźmi na MySpace.

Ale takie obawy nie powstrzymują wzrostu chmury. A jeśli uda się osiągnąć bezpieczeństwo w chmurze, korzyści mogą być oszałamiające. Jak mówi Dale Jorgenson z Harvardu, istnieje ogromna ilość przetwarzania i zarządzania bazami danych, w których przetwarzanie w chmurze jest wyraźnie istotne. Wyobraź sobie, że powstające obecnie internetowe repozytoria danych dotyczących zdrowia, takie jak Google Health i Microsoft HealthVault, mogłyby łączyć się z rosnącą liczbą systemów rejestrów elektronicznych w szpitalach w sposób, który chroniłby prywatne dane przez cały czas. Powstała megachmura medyczna mogłaby tanio i skutecznie rozprzestrzenić istniejące aplikacje na wszystkie zakątki zawodu medycznego. Lekarze mogliby łatwo porównywać skany MRI pacjentów, na przykład, z obrazami innych pacjentów w całym kraju i zagłębiać się w obszerne bazy danych w celu analizy skuteczności leczenia i środków zapobiegawczych (patrz Recepta: Networking, listopad/grudzień 2009) . Potencjał tam jest ogromny, ponieważ w medycynie w niedalekiej przyszłości może nastąpić kilka przemian, które mogą nastąpić w ogromnych zbiorach dokumentacji medycznej, mówi Ian Foster, informatyk kierujący Instytutem Obliczeń w Argonne National Laboratory i na Uniwersytecie w Chicago. . Wskazuje, że dziś jednostki domagają się dostępu do własnych informacji medycznych, podczas gdy instytucje medyczne poszukują nowych źródeł danych genomowych i innych. Jak mówi, oba z nich, razem, mogą być zasilane przez udostępnianie informacji na dużą skalę. A może da się to zrobić w chmurze. Ale ma szczególnie trudne problemy z bezpieczeństwem.

To nie pierwszy raz, kiedy nowa technologia informatyczna oferuje ogromne korzyści, jednocześnie zwiększając potencjalnie niedopuszczalne zagrożenia bezpieczeństwa. Nadejście radia spowodowało podobne problemy sto lat temu, mówi Whitfield Diffie, jeden z pionierów kryptografii z kluczem publicznym, który obecnie jest profesorem wizytującym w Royal Holloway College na Uniwersytecie Londyńskim. Radio było o wiele bardziej elastyczne i potężniejsze niż to, co zastąpiło – telegraf – że ty… miał przyjąć go, aby przetrwać w biznesie lub na wojnie. Haczyk polegał na tym, że radio może odebrać każdy. W przypadku radia szybkie, zautomatyzowane technologie szyfrowania i deszyfrowania zastąpiły wolne ludzkie kodery, czyniąc je wystarczająco bezpiecznymi, aby zrealizować swoją obietnicę. Podobną ewolucję przejdą chmury. Chmury to systemy, mówi Peter Mell z NIST. A w przypadku systemów musisz ciężko myśleć i wiedzieć, jak radzić sobie z problemami w tym środowisku. Skala jest o wiele większa i nie masz fizycznej kontroli. Uważamy jednak, że ludzie powinni być optymistycznie nastawieni do tego, co możemy tutaj zrobić. Jeśli jesteśmy sprytni we wdrażaniu chmury obliczeniowej z jasnym wyobrażeniem o tym, jakie są modele ryzyka, może my Móc faktycznie uratować gospodarkę dzięki technologii.

David Talbot jest Przegląd technologii główny korespondent .

ukryć