211service.com
Bezprzewodowe czujniki samochodowe podatne na ataki hakerów
Badacze odkryli, że hakerzy mogą przejąć kontrolę nad bezprzewodowymi czujnikami ciśnienia wbudowanymi w opony wielu samochodów. Przestępcy mogą następnie śledzić pojazd lub zmusić jego elektroniczny system sterowania do awarii, twierdzą naukowcy z University of South Carolina i Rutgers University.

Zestaw bezprzewodowy: Sprzęt używany do porwania czujników opon samochodu obejmował laptop, programowalny nadajnik-odbiornik radiowy i niestandardową płytkę drukowaną, które łącznie kosztowały około 1500 USD.
Zespół, któremu udało się porwać dwa popularne systemy monitorowania ciśnienia w oponach (TPMS), opisze pracę na Bezpieczeństwo USENIX w Waszyngtonie w tym tygodniu.
Atak czujnika w oponie stanowi niewielkie bezpośrednie zagrożenie dla kierowców. Jednak w ostatnich miesiącach grupy badawcze zidentyfikowały inne słabości bezpieczeństwa w systemach elektroniki pojazdu. Eksperci ostrzegają, że ponieważ producenci samochodów dodają do samochodów mocniejsze komputery i podłączają je do krytycznych komponentów, systemy samochodowe będą musiały być zabezpieczone przed hakerami.
System TPMS składa się z czujników umieszczonych w oponach samochodu, które mierzą ciśnienie, oraz centralnej anteny bezprzewodowej – lub anteny w każdym kole w droższych pojazdach. Elektryczna jednostka sterująca (ECU) odbiera sygnał, a lampka ostrzegawcza na desce rozdzielczej samochodu ostrzega kierowcę o spadku ciśnienia w oponach. Oprócz obliczania zmian ciśnienia, ECU filtruje hałas z czujników w sąsiednich samochodach i kompensuje zmiany ciśnienia spowodowane temperaturą. Ustawa TREAD, uchwalona przez Kongres w 2008 roku, nakazuje, aby wszystkie nowe pojazdy wyprodukowane lub sprzedane w Stanach Zjednoczonych po tym roku były wyposażone w tę technologię.
Korzystając ze sprzętu kosztującego 1500 USD, w tym programowalnego nadajnika radiowego, specjalistycznej płytki drukowanej i bezpłatnego oprogramowania, zespół South Carolina-Rutgers mógł odczytać odczyty ciśnienia w oponach samochodu. Naukowcy rozszyfrowali protokół komunikacyjny, eksperymentując z różnymi parametrami transmisji radiowej.
Systemy testowane przez zespół South Carolina-Rutgers miały bardzo niewielkie zabezpieczenia – opierały się głównie na fakcie, że protokół komunikacyjny nie jest szeroko publikowany. Robiąc TPMS w ten sposób, [producenci samochodów] pozostawili otwarte drzwi dla atakujących bezprzewodowo, mówi Travis Taylor, jeden z autorów gazety.
Zespół mógłby podsłuchiwać komunikację i, w pewnych okolicznościach, zmieniać przesyłane wiadomości. To pozwoliło zespołowi podawać fałszywe odczyty na desce rozdzielczej samochodu. Mogą również śledzić ruchy pojazdu za pomocą unikalnych identyfikatorów czujników ciśnienia, a nawet spowodować całkowitą awarię ECU samochodu.
Normalnie te [ataki] skutkowałyby małymi problemami, mówi Taylor. Widzę jednak praktyczne niebezpieczeństwo i szkody, które mogą wyniknąć z eksploatacji TPMS.
Na początku tego roku naukowcy z University of Washington i University of California w San Diego pokazali, że mogą przejąć kontrolę nad popularnym modelem samochodu, powodując blokowanie hamulców lub wyłączanie silnika.
Problemy bezpieczeństwa i prywatności, które autorzy identyfikują w systemach TPMS, są prawdopodobnie tylko jednym z wielu, które będą wyzwaniem dla przemysłu motoryzacyjnego w nadchodzących latach, mówi Stefana Dzikiego , profesor informatyki i inżynierii na UC San Diego oraz autor wcześniejszego raportu.
ECU weszły do produkcji pojazdów w latach 70., po kalifornijskiej ustawie o czystym powietrzu i gwałtownym wzroście cen gazu. Początkowo systemy były używane tylko do dostosowania mieszanki paliwowo-tlenowej na podstawie danych z układu wydechowego pojazdu. Ale od tamtego czasu zastosowanie ECU rozszerzyło się i dziś są one używane w każdym aspekcie monitorowania i kontrolowania samochodów. ECU są odpowiedzialne za funkcję znaną jako kontrola stabilności toczenia - mogą hamować, zmniejszać przepustnicę i modulować układ kierowniczy, aby zapobiec przewróceniu się samochodu.
Zespół South Carolina-Rutgers podkreśla, że trudno byłoby zaatakować samochód przez bezprzewodowy system opon. Jedną z przeszkód jest to, że czujniki opon komunikują się rzadko – mniej więcej raz na 60 do 90 sekund – co utrudnia manipulowanie systemem, zwłaszcza jeśli pojazd jest w ruchu. Byli jednak w stanie pokonać te przeszkody, osłaniając pojazd docelowy i wykorzystując anteny kierunkowe.
Mimo to Savage z UCSD podkreśla, że hakowanie samochodów jest w tej chwili teoretycznym zagrożeniem. Nie należy przesadzać z tego typu wiadomościami, mówi Savage. Nie chodzi na przykład o to, że autorzy zidentyfikowali sposób, w jaki kanał TPMS może zdalnie narażać systemy krytyczne dla bezpieczeństwa, ani nie ma żadnych dowodów na to, że ten kanał jest celem, ani nawet, że istnieje wyraźne zagrożenie. być prawdopodobnym celem w najbliższym czasie.
Savage mówi, że jego grupa rozpoczęła dyskusje z odpowiednimi interesariuszami na temat wykrytych przez nich exploitów. Zespół South Carolina-Rutgers nie miał jak dotąd szczęścia w kontaktowaniu się z producentami samochodów.
Alliance of Automobile Manufacturers podejmie odpowiednie kroki w celu zabezpieczenia swoich pojazdów, mówi rzecznik Wade Newton. Chociaż ta obawa nie dotyczy tylko samochodów, nadal przyglądamy się temu problemowi - zanim stanie się problemem, mówi.