211service.com
Bing staje się bardziej przyjazny z Facebookiem
Od jutra rekomendacje znajomych z Facebooka staną się regularną częścią wyników wyszukiwania w sieci, przynajmniej jeśli użyjesz wyszukiwarki Bing firmy Microsoft. Mnóstwo nowych funkcji Bing będzie wykorzystywać dane z Facebooka, aby bardziej spersonalizować wyniki i stworzyć okazję do dyskusji ze znajomymi o tym, czego szukasz.

Poszukaj mnie: Bing pozwoli użytkownikom prosić znajomych z Facebooka o porady dotyczące zakupów za pośrednictwem wyników wyszukiwania.
Wszystkie elementy, które wcześniej wdrożyliśmy do wyszukiwania w sieci, nie uwzględniają ludzkiej, społecznej strony naszych użytkowników, mówi Stefan Weitz, dyrektor wyszukiwarki Bing. Patrzyliśmy na to jak inżynierowie i zbudowaliśmy doświadczenie czysto logiczne, mówi Weitz. Wyszukiwarka internetowa powinna wspierać ludzkie instynkty do konsultowania się i omawiania rzeczy z innymi ludźmi. Ankieta przeprowadzona wśród użytkowników Bing wykazała, że 90 procent osób rozmawiałoby ze znajomym, zanim zareagowałoby na jakiekolwiek informacje, które znaleźli podczas wyszukiwania informacji o produkcie w Internecie.
Nowe funkcje popchną Bing przed Google w wyścigu o bardziej społecznościowe wyszukiwanie. W zeszłym miesiącu Google uruchomił +1, swój własny bliski odpowiednik przycisku Lubię to, z zamiarem wykorzystania go do kształtowania wyników wyszukiwania. Jednak +1 jest powolny, ponieważ nie jest powiązany z dużą siecią społecznościową, co daje użytkownikom niewielką motywację do korzystania z niego.
Nowe funkcje Bing wykorzystują przede wszystkim dane pochodzące z kliknięć przycisków Lubię to na Facebooku. Te przyciski pojawiają się w witrynach internetowych. Przycisk Lubię to początkowo tani sposób komunikowania rekomendacji znajomym online, ale w ostatnich latach został zaadaptowany przez Facebooka do prowadzenia ambitnego projektu otwartego wykresu, którego celem jest splatanie sieci połączeń Facebooka z Internetem.
Bing wykorzystuje w swoich wynikach dane o polubieniach znajomych użytkowników od października, dodając do niektórych wyników wyszukiwania pole z odpowiednimi linkami, które lubią znajomi z Facebooka. Teraz te polubienia będą miały znacznie bardziej widoczny wpływ na wyniki wyszukiwania. Zdjęcia profilowe znajomych pojawią się obok wyników wyszukiwania, które im się podobają. Te polubienia będą również wykorzystywane do promowania stron, które w innym przypadku mogłyby nie pojawić się na pierwszej stronie wyników.
W przypadku niektórych wyszukiwań Bing użyje również polubień od osób, które nie są Twoimi znajomymi z Facebooka, aby polecić popularne treści. To my korzystamy z ukrytych sygnałów, które istnieją w sieci, ale nie były wcześniej wykorzystywane do wyszukiwania, mówi Weitz.
Inne nowe funkcje mają na celu wyszukiwanie w narzędziu komunikacyjnym, które może połączyć Cię z istniejącymi lub nowymi kontaktami na Facebooku. Wyszukiwanie osób – nawet tych, z którymi nie jesteś bezpośrednio połączony – może teraz zwrócić krótką biografię zaczerpniętą z profili na Facebooku. Może to obejmować informacje takie jak lokalizacja osoby, szkoła i pracodawca.
Gdy użytkownik szuka miasta, Bing podświetli znajomych, o których Facebook mówi, że znajdują się w pobliżu. Przypuszczalnie umożliwiłoby to nawiązanie kontaktu z osobami, które mogą mieć rekomendacje dotyczące miejsc, w których można się zatrzymać lub odwiedzić, lub znajomymi, których warto poinformować o swojej wizycie.
Wyszukiwarka produktów Bing będzie również zawierać nowe funkcje Facebooka. Będzie można umieścić krótką listę możliwych zakupów na swojej tablicy na Facebooku, aby zachęcić znajomych do pomocy w wyborze. To zamienia wyszukiwanie w rozmowę i sprawia, że jest to mniej pasywne doświadczenie, mówi Weitz.
Nowe funkcje Bing mogą uzyskać dostęp do informacji tylko wtedy, gdy pozwalają na to ustawienia prywatności na Facebooku.
Badania nad neurobiologią i psychologią społeczną pomogły pokierować nowym kierunkiem Binga, mówi Weitz, który twierdzi, że podejście to ułatwi podejmowanie decyzji. Według Weitza, tradycyjne wyszukiwanie w sieci wyzwala niepożądane zjawisko znane jako ruchome piaski decyzyjne. Termin ten opisuje, w jaki sposób ludzie zaczynają myśleć, że decyzje są ważniejsze niż są w rzeczywistości, ze względu na złożoność ważenia wszystkich dowodów. Kiedy korzystasz z tradycyjnego wyszukiwania w sieci, twój mózg myśli, że wszystko jest naprawdę ważne, ponieważ istnieje pół miliona wyników, które są istotne i musisz sobie z nimi poradzić, mówi Weitz. To, co teraz robimy, to używanie sygnałów społecznościowych, aby to uprościć, aby twój mózg nie był oszukany.