Biznes dostosowuje się do nowego stylu komputera

Czy firmy są gotowe, aby miliardy przedmiotów codziennego użytku trafiły do ​​Internetu? 20 maja 2014 r.





Branża technologiczna przygotowuje się na Internet rzeczy, rodzaj przetwarzania charakteryzujący się małymi, często głupimi, zwykle niewidocznymi komputerami dołączonymi do obiektów. Urządzenia te wykrywają i przesyłają dane o środowisku lub oferują nowe sposoby jego kontrolowania.

Od ponad dekady technolodzy przewidzieli i spierają się o atak tych wszechobecnych urządzeń. Jest wiele sporów co do tego, jak to nazwać, ale nie ma wątpliwości, że widzimy przeczucia nowej klasy komputerów, mówi David Blaauw, który prowadzi laboratorium na Uniwersytecie Michigan, które sprawia, że ​​działające komputery nie są większe niż wpisana litera o.

Kluczową cechą są bardzo tanie radia, wyryte bezpośrednio w krzemie. Jest jeden w twoim smartfonie. Ale teraz ceny spadają do około 5 USD. Ponieważ stają się tańsze, przystępne staje się podłączenie większej liczby rzeczy, takich jak rury kanalizacyjne lub kosze na śmieci. Na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley naukowcy projektują nawet komputery wielkości główki od szpilki do zbierania danych w mózgu i przesyłania ich przez czaszkę. Chodzi o to, że ludzkie ciała również dołączą do sieci (patrz Internet Ciebie).



To wszystko może brzmieć zbyt daleko i przesadnie. Czy ktoś naprawdę potrzebuje inteligentnego dzbanka do kawy lub lodówki z przeglądarką internetową? Wiele wynalazków wydaje się głupich. Na Amazonie recenzenci produktów mieli dzień w terenie z cyfrowym urządzeniem do przechowywania jaj o wartości 78 USD, które zgłasza do smartfona, które jajko w lodówce jest najstarsze. Wspaniały produkt! zadrwił jeden. Tak wielu siwych włosów uniknęliśmy, nigdy więcej nie martwiąc się o moje jaja.

Jednak dla każdej zabójczej aplikacji, która nie była, istnieje inna kombinacja komputer-czujnik, która po cichu zwiększyła możliwości niektórych maszyn. Na przykład od 2007 roku każdy nowy samochód w Stanach Zjednoczonych ma w każdej oponie chip, który mierzy ciśnienie i przesyła dane drogą radiową do centralnego komputera samochodu. Zaczyna się sumować. Według Centrum Badań Motoryzacyjnych przeciętny nowy samochód ma w sobie 60 mikroprocesorów. Elektronika stanowi 40 procent kosztów wytworzenia samochodu.

Internet rzeczy jest szczególnie ważny dla firm sprzedających sprzęt sieciowy, takich jak Cisco Systems. Cisco entuzjastycznie przewiduje, że w ciągu sześciu lat do sieci komunikacyjnych będzie można podłączyć 50 miliardów urządzeń, w porównaniu z około 10 miliardami telefonów komórkowych i komputerów PC obecnie (zobacz Dolina Krzemowa, aby uzyskać sieć komórkową, tylko dla rzeczy). Innym beneficjentem jest przemysł półprzewodników o wartości 300 miliardów dolarów. Jak zauważa Blaauw, za każdym razem, gdy pojawiała się nowa klasa komputerów, łączny dochód dla tej klasy był większy niż w poprzednich. Jeśli ten trend się utrzyma, oznacza to, że Internet rzeczy znów będzie większy.



Ale każda zmiana obiecuje też ból. Duże firmy, takie jak Intel, już teraz borykają się z szybkim pojawieniem się smartfonów. Intel, ze swoimi potężnymi, energochłonnymi chipami, został odcięty od telefonów. Podobnie Microsoft. Teraz obie te firmy, jak i wiele innych, szukają po omacku ​​zwycięskiej kombinacji oprogramowania, interfejsów i procesorów dla wszystkiego, co nadejdzie.

Tym razem nie tylko firmy technologiczne muszą zachować czujność. Powodem, jak wyjaśnia Marshall Van Alstyne, profesor na Uniwersytecie w Bostonie, jest to, że gdy zwykłe produkty zostają połączone, ich producenci mogą wejść do firm informacyjnych, których ekonomia jest im obca. Produkcja butów to jedno, ale co z butem, który się komunikuje? Produkty mogą okazać się wartościowe głównie jako podstawa nowych usług. Może się okazać, że dane są bardziej wartościowe niż but, mówi Van Alstyne (patrz Ekonomia Internetu Rzeczy i Żarówka dostaje cyfrową metamorfozę).

Ponieważ komputery z obsługą łączności bezprzewodowej stają się tanie, przystępne staje się podłączanie większej liczby rzeczy do Internetu, takich jak czujniki w rurach kanalizacyjnych, maszyny fabryczne, oświetlenie i sprzęt AGD.



W tym Przegląd technologii MIT raport biznesowy postanowiliśmy zbadać ważne pytanie o to, jakie nowe firmy powstaną, gdy wszystko się połączy. Jedną z firm, która zwraca na to uwagę, jest Nest Labs, producent zgrabnie wyglądającego inteligentnego termostatu, który jest podłączony do Internetu. Firma Nest, która w tym roku została przejęta przez Google, atakuje rywalizujących producentów termostatów. Ale teraz, gdy ma sieć termostatów i może sterować nimi z daleka, zaczyna oferować usługi przedsiębiorstwom energetycznym. W upalne dni może selektywnie wyłączać klimatyzatory, kontrolując zapotrzebowanie (patrz The Lowly Thermostat, Now Minter of Megawatts ).

Testy Nest z narzędziami są wciąż niewielkie. Ale pewnego dnia, po przesłaniu kilku bitów przez sieć, firma może wykluczyć jedną lub dwie elektrownie. Nic dziwnego, że w tym roku, w swoim corocznym liście do akcjonariuszy, Jeff Immelt, dyrektor generalny General Electric, największego na świecie producenta, powiedział swoim inwestorom, że każda firma przemysłowa będzie firmą programistyczną (patrz zakład GE o wartości 1 miliarda dolarów).

Gordon Bell, badacz Microsoft i pionier oryginalnej komputerowej rewolucji, uważa, że ​​nikt nie wie dokładnie, jaką formę przyjmie przetwarzanie w Internecie rzeczy. Ale mówi, że to nic dziwnego. Znaczenie peceta i smartfona stało się jasne dopiero po ich opracowaniu. „Internet rzeczy” to sposób na powiedzenie, że więcej świata stanie się częścią sieci, mówi. To się dzieje. Przyswajamy świat do komputera. To po prostu coraz więcej komputerów.



ukryć