Blockchain Week daje nam kandydatów na prezydenta, partie i oznaki kryptowaluty

Zdjęcie z wydarzenia New York Coindesk w Midtown Hilton

Zdjęcie wydarzenia New York Coindesk w centrum Hilton flickr.com/photos/ockam





Jeśli nie słyszałeś, to Tydzień Blockchain w Nowym Jorku. Główne wydarzenie: konferencja CoinDesk’s Consensus, która zakończyła środowy wieczór. Największe doroczne zgromadzenie poświęcone kryptowalutom w Stanach Zjednoczonych przyciągnęło ponad 4000 entuzjastów i przedstawicieli branży do Midtown Manhattan, aby świętować decentralizację, marzyć o tym, jak blockchainy mogą zrewolucjonizować finanse i biznes, oraz spierać się o to, o których z dzisiejszych systemów i produktów nadal będziemy rozmawiać Za 10 lat.

No i impreza w stylu nowojorskim.

Konferencja akurat zbiegła się w czasie z dużym wzrostem na rynku kryptowalut. We wtorek i środę cena Bitcoina zbliżyła się do szczytów, których nie widziała od lipca ubiegłego roku (od tego czasu bieg się rozproszył). Optymizm, że bieg może oznaczać koniec kryptowalutowej zimy, spowolnienie na rynku, które branża przeżywa od końca zeszłego roku, był namacalny w centrum konferencyjnym. Ale strużka entuzjazmu w niczym nie przypominała gwałtownej powodzi, której byłem świadkiem na Consensusie rok temu.



W maju 2018 r. mania 2017 r. miała jeszcze minąć. Hilton Midtown został opanowany przez ponad 8000 uczestników, a czasami wydawało się, że w centrum konferencyjnym nie ma miejsca na poruszanie się. W tłumie, który wydawał się być pełen inwestorów, było znacznie więcej garniturów. Wstępne oferty monet były dużym tematem rozmów. Lambos (Lamborghinis, ironiczny symbol nowego bogactwa krypto) zaparkowali przed hotelem.

W tym roku rozmowy były na ogół bardziej trzeźwe i pragmatyczne, prawdopodobnie odzwierciedlając kryptowalutę zimy. Dużo mniej mówiło się o sprzedaży tokenów. Turystów już nie ma, słyszałem, jak ktoś powiedział, żeby wyjaśnić, dlaczego było tam tylko o połowę mniej ludzi.

Najpoważniejsza dyskusja dotyczyła tego, czy realistyczne jest myślenie, że krypto może pomóc obywatelom w krajach o niestabilnych rządach i walutach krajowych. Debata ta koncentrowała się w szczególności na Wenezueli, gdzie niestabilność polityczna i hiperinflacja spowodowały kryzys humanitarny. Teoretycznie odpowiedź brzmi tak, Bitcoin może pomóc. W praktyce problemy w Wenezueli to nie tylko problemy technologiczne – powiedziała Jill Carlson, współzałożycielka Inicjatywa Open Money , grupa badawcza non-profit, która badała, jak ludzie w Wenezueli wykorzystują pieniądze.



Chcemy, żeby to był ten prosty problem, że jeśli po prostu dobrze go zrozumiemy i jeśli nasz kod będzie wystarczająco czysty, naprawimy go – powiedziała. To naprawdę ludzki problem. Wyjaśniła, jak trudno było nauczyć kupców w Wenezueli, czym jest Bitcoin i przekonać ich, że można mu ufać jak prawdziwym pieniądzom.

Odbyła się również debata na temat tego, czy prywatność w transakcjach finansowych jest powszechnym prawem człowieka. (Jury wciąż nie ma.)

Zdjęcie Andrew Yang

Clara Lu



Na domiar złego na konferencji wziął nawet udział kandydat na prezydenta USA. Chociaż Andrew Yang ma zaledwie 3% głosów w kraju, jest numerem jeden w sercach i umysłach wielu entuzjastów kryptowalut. Na scenie w Consensus grał przed tłumem z czymś, co wydawało się być prawdziwym entuzjazmem dla blockchainów, i wezwał decydentów do zapewnienia większej jasności branży lub ryzyka utraty ogromnego potencjału technologii.

Yang jest oczywiście po głosowaniu nerdów, co pomaga wyjaśnić, dlaczego jest jedynym z 23 kandydatów Demokratów, który wystawił szczegółowe stanowisko w sprawie polityki kryptowalut . Bardzo, bardzo trudno jest inwestować i wprowadzać innowacje, jeśli nie wiesz, jak do cholery będzie wyglądał krajobraz regulacyjny, a jeśli masz wiele agencji, które mogą, ale nie muszą, mieć wpływ na to, nad czym pracujesz, on powiedział, dodając, że ramy, które różnią się w zależności od stanu, byłyby koszmarem dla innowatorów. Potrzebne są jasne, spójne zasady ruchu drogowego, powiedział: A jeśli tego nie masz, to – szok – inne kraje staną się bardziej w czołówce tej fali technologii.

A co z imprezami? Dobrze, Snoop Dogg nie dotarł w tym roku . Nie mogę mówić o całej scenie, ale pewnej nocy udało mi się dostać na imprezę urządzoną przez charytatywne ramię Binance (tak, tego Binance) i startup o nazwie Bloq. Gdy byłem świadkiem fundacji charytatywnej zebrać 100 000 $ w około 10 minut — z kilkoma darczyńcami robiącymi duże prezenty poprzez zeskanowanie kodu QR wyświetlanego na ekranie — przypomniało mi się, że bez względu na to, co ktokolwiek mówi o zaletach tego blockchainu i kryptowalut, lub o tym, do czego to wszystko zmierza, nadal w większości sprowadza się to do pogoń za dużymi sumami pieniędzy.



Więc jeśli naprawdę zobaczymy kolejną długą hossę, czy turyści nie wrócą? W ciągu ostatnich sześciu miesięcy wielokrotnie słyszałem, że kryptowalutowa zima była dobra dla branży, ponieważ sprawiła, że ​​ludzie skupili się na budowaniu nowych rzeczy. Wydaje się, że wyeliminowało to tych, którzy nie myśleli poważnie o rozwijaniu technologii i wykorzystywaniu jej do zmieniania świata. Zgodnie z tą logiką zastanawiam się: jeśli nadeszła wiosna kryptowalut, czy jest to złe dla branży? Zanim nadejdzie Blockchain Week 2020, być może będziemy mieli odpowiedź.

ukryć