Bob Wertheim, SM ’54

Pionier w systemach rakiet balistycznych pracował dla obrony narodu. 22 sierpnia 2018

Dzięki uprzejmości Roberta Wertheima, SM ’54





Kiedy Bob Wertheim, SM ’54, dorastał w Carlsbad w Nowym Meksyku, pozostało tylko kilku kowbojów i niewiele okazji. Mówi, że po bombardowaniu Pearl Harbor w 1941 roku, podobnie jak inni młodzi mężczyźni, szukałem wojskowego związku. To doprowadziło go do zapisania się do Instytutu Wojskowego Nowego Meksyku w pobliskim Roswell.

Następnie został kontradmirałem Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, uznanym naukowcem zajmującym się rakietami i jednym z najbardziej cenionych inżynierów broni strategicznej w kraju. Jest prawdopodobnie najbardziej znany ze swojego kierownictwa inżynieryjnego nad systemami broni balistycznej Marynarki Wojennej Polaris, Poseidon i Trident, nadzorując ich konceptualizację, rozwój, produkcję i operacje.

Jego kariera rozpoczęła się w 1945 roku po ukończeniu Akademii Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. Jego misje służbowe umieściły go na niszczycielach i statkach testowych rakiet na Pacyfiku i Atlantyku; jego zadania na lądzie obejmowały morskie zastosowanie strategicznych systemów broni jądrowej. Ponadto pracował w zespole montażowym bomby atomowej Marynarki Wojennej.



Jego ścieżka zaprowadziła go również do MIT, gdzie w 1954 uzyskał tytuł magistra fizyki jądrowej.

Następnie udał się do Waszyngtonu, aby pracować nad programem podwodnych rakiet balistycznych w nowo utworzonym Biurze Projektów Specjalnych, gdzie służył przez 15 lat. Na początku programu byłem stosunkowo młodszym oficerem, ale zignorowali to, ponieważ akurat miałem doświadczenie i wykształcenie, których potrzebowali, mówi. MIT był kluczowy. Miałem szczęście być jednym z nielicznych wówczas oficerów marynarki, którzy mieli podstawy do wykonania tej pracy.

Po dwóch innych zadaniach wrócił do Biura Projektów Specjalnych, gdzie pełnił funkcję dyrektora technicznego, a później dyrektora Programów Systemów Strategicznych Marynarki Wojennej.



To było takie ekscytujące, mówi. Podczas opracowywania systemów był to bardzo wysoki priorytet. Mieliśmy otwartą książeczkę czekową. Fascynowało mnie to, co robimy.

Po przejściu na emeryturę w 1980 r. przez siedem lat pełnił funkcję starszego wiceprezesa ds. nauki i inżynierii w firmie Lockheed. Później był prywatnym konsultantem Departamentu Obrony, krajowych laboratoriów w Livermore i Los Alamos oraz laboratorium Charlesa Starka Drapera. Dwukrotnie otrzymał Medal Zasłużonej Służby Marynarki Wojennej.

Wertheim ma teraz 95 lat, ma dwóch synów i jednego wnuka. Jego pierwsza żona Barbara zmarła w 2001 roku po 54 latach małżeństwa. On i jego obecna żona Joan mieszkają w San Diego i lubią grać w golfa.



ukryć