211service.com
Brak ludzkich jaj może utrudnić amerykańskie wysiłki klonowania
W zeszłym tygodniu zakończył się dwuletni okres oczekiwania dla kilku naukowców z Uniwersytetu Harvarda, którzy planują rozpocząć eksperymenty z klonowaniem ludzi, kluczowy pierwszy krok w generowaniu linii komórek macierzystych dopasowanych do konkretnych pacjentów. Chociaż ogłoszenie pojawiło się pośród wielu fanfar, naukowcy rozpoczną teraz nową grę w oczekiwaniu. Potrzebują świeżych ludzkich komórek jajowych, aby rozpocząć eksperymenty – i nie mają pojęcia, ile kobiet wystąpi, aby przejść długą i potencjalnie ryzykowną procedurę dawstwa.

W ostatnim etapie procesu transferu jądra komórkowego (tu pokazanego na zarodku owcy) do jaja zostaje wstawiona komórka, z której usunięto jądro. (Dzięki uprzejmości Photo Researchers, Inc.)
Wiele uwagi na klonowaniu ludzi skupiło się na kwestiach etycznych związanych z niszczeniem embrionów. W rzeczywistości uzyskanie dostępu do odpowiedniej liczby komórek jajowych może okazać się największą przeszkodą na trudnym polu terapeutycznego klonowania człowieka, znanego również jako transfer jądra komórki somatycznej. Naukowcy nie mają pojęcia, ile jaj potrzeba, aby sklonować ludzki embrion, a zatem nie wiedzą, jak dużej puli dawców komórek będą potrzebować, aby odnieść sukces.
Aby sklonować embrion, naukowcy najpierw pozbawiają jajeczko materiału genetycznego. Następnie wstawiają do komórki jajowej DNA z dorosłej komórki, takiej jak komórka skóry pacjenta z cukrzycą. W nieznanym procesie jajo cofa zegar dorosłego DNA i zaczyna się rozwijać tak, jak normalnie zapłodnione jajo. Naukowcy mogą następnie pobrać z zarodka wyspecjalizowaną kulkę komórek, którą można namówić na komórki macierzyste. Jak dotąd jednak nikomu nie udało się tego dokonać.
Ponieważ te komórki macierzyste są genetycznie dopasowane do dawcy DNA, można je wykorzystać do generowania nowych, dokładniejszych modeli złożonych chorób genetycznych, takich jak cukrzyca. W końcu naukowcy mają również nadzieję, że wykorzystają komórki jako podstawę terapii przeszczepów komórek (patrz Odrodzone Komórki Macierzyste).
Wiele amerykańskich instytucji rozpoczęło lub rozpocznie badania nad klonowaniem ludzi. W zeszłym tygodniu Harvard ogłosił, że po długich przeglądach etycznych i naukowych zatwierdził propozycje badań od trzech naukowców w zakresie transferu jądra ludzkiego. W ramach nowego projektu Harvarda, Kevin Eggan oraz Doug Melton , z Harvard Stem Cell Institute, mają na celu stworzenie modeli cukrzycy i chorób neurologicznych. George Daley Szpitala Dziecięcego w Bostonie planuje opracowanie przeszczepów komórek dla dzieci z chorobami krwi.
W zeszłym miesiącu naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, z dużo mniejszą pompą, rozpoczęli eksperymenty z transferem jądra ludzkiego. Podobnie jak Harvard, ich celem jest tworzenie komórek macierzystych specyficznych dla pacjenta, a także badanie procesu przeprogramowania, który ma miejsce podczas zapłodnienia komórki jajowej. Oprócz dwóch uniwersytetów, Zaawansowane technologie komórkowe (ACT), firma produkująca komórki macierzyste z embrionów z biurami w Worcester w stanie Massachusetts, planuje wznowić swój program klonowania ludzi, który został zamknięty w 2004 r. z powodu braku funduszy i niewystarczającej podaży jaj.
Ale wszystkie te grupy stoją przed potencjalnie nie do pokonania problemem. W przeciwieństwie do innych badań nad embrionalnymi komórkami macierzystymi, eksperymenty te wymagają niezapłodnionych ludzkich jajeczek. Procedura dawstwa komórek jajowych jest niewygodna, potencjalnie bolesna i niesie ze sobą pewne ryzyko medyczne. Kobiety muszą przejść terapię hormonalną w celu stymulacji owulacji, sesje doradcze, aby zrozumieć związane z tym ryzyko oraz procedurę medyczną, w której do pochwy wprowadza się igłę w celu usunięcia jajeczek z jajnika. U niewielkiego odsetka dawców rozwija się zespół hiperstymulacji jajników, który w rzadkich przypadkach może powodować uszkodzenie nerek.
Naukowcy z Harvardu twierdzą, że podjęli kroki w celu zapewnienia bezpieczeństwa dawczyniom komórek jajowych. Ograniczamy liczbę pobranych oocytów od jednej kobiety do niewielkiej liczby, aby zmniejszyć lub wyeliminować wszelkie ryzyko hiperstymulacji jajników, mówi Eggan. Szacuje, że od każdej kobiety, która zostanie poddana zabiegowi, będą w stanie pobrać od 8 do 10 jajeczek. Kobiety będą monitorowane przez cały proces, aby upewnić się, że nie występują u nich niepożądane reakcje hormonalne.
Robert Lanza , wiceprezes ds. badań w ACT, mówi, że firma miała już problemy z pozyskaniem dawców komórek jajowych. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy przeprowadziliśmy wyczerpujący program rekrutacyjny, którego wyniki były rozczarowujące, mówi. Podczas gdy ponad 100 kobiet odpowiedziało na reklamy dotyczące dawców komórek jajowych, według Lanzy prawie wszystkie z nich wycofały się z procesu, gdy dowiedziały się o czasie i procedurach medycznych. Lanza mówi, że mają teraz jednego dawcę, który podpisał formularze zgody na dawstwo jaj.
Obawy związane z dawstwem jaj nie są niczym nowym – obawy pojawiały się wielokrotnie, ponieważ w ciągu ostatnich kilku lat kilka grup próbowało przeprowadzić badania nad transferem jądra ludzkiego. Najbardziej godnym uwagi jest południowokoreański badacz Hwang Woo, który w 2005 roku twierdził, że opracował niezwykle wydajną technikę klonowania, ale później odkryto, że sfabrykował prawie wszystkie swoje badania nad klonowaniem ludzi.
Komitety śledcze stwierdziły, że Hwang nie tylko sfałszował swoje wyniki, ale także użył znacznie większej liczby jaj, niż pierwotnie podawał. Według niektórych doniesień prasowych Hwang zdobył kilka jajek w sposób nieetyczny, zmuszając młodszych naukowców do oddawania datków. Niektóre kobiety oddawały jajeczka wielokrotnie, pomimo działań niepożądanych i ryzyka medycznego.
W przeciwieństwie do innych rodzajów badań na ludziach, nie ma federalnych wytycznych USA regulujących sposób przeprowadzania tych eksperymentów. Prezydent Bush poważnie ograniczył federalne fundusze na badania nad embrionalnymi komórkami macierzystymi w 2001 roku, w tym wszystkie badania obejmujące tworzenie nowych linii komórek macierzystych. Oznaczało to, że National Institutes of Health, największe krajowe źródło finansowania biomedycznego, nie odegrało swojej normalnej roli regulacyjnej, a poszczególne stany i instytucje badawcze musiały nadrobić ten zastój. Gdyby istniały uzgodnione normy krajowe, prawdopodobnie przyspieszyłoby to znaczną część procesu zatwierdzania protokołu, mówi Arnold Kriegstein , dyrektor programu komórek macierzystych UCSF.
Zarówno Massachusetts, jak i Kalifornia, ta ostatnia za pośrednictwem Kalifornijski Instytut Medycyny Regeneracyjnej , niedawno uchwaliły przepisy regulujące badania nad embrionalnymi komórkami macierzystymi. Oba zestawy wytycznych zabraniają płacenia dawcom jaj, ale umożliwiają rekompensatę za bezpośrednie wydatki, takie jak opieka nad dziećmi i transport. Kalifornia idzie o krok dalej, pozwalając kobietom otrzymywać wynagrodzenie za czas wolny od pracy. Nie jest jasne, czy prawo stanu Massachusetts zezwala na tę praktykę.
David Magnus , bioetyk z Uniwersytetu Stanforda, twierdzi jednak, że te systemy regulacyjne nie mają odpowiednich mechanizmów monitorowania. Myślę, że dobrze byłoby pomyśleć o sposobach upewnienia się, że badacze robią to, co mówią, że zamierzają zrobić, mówi Magnus. Domyślam się, że nie zobaczymy problemu z kilkoma pierwszymi instytucjami, które były bardzo ostrożne. Bardziej prawdopodobne jest, że problemy pojawią się w przyszłości, gdy [badania nad transferem jądrowym] zaczną być rutyną.
Podczas gdy niektóre badania sugerują, że trudna procedura klonowania będzie wymagała świeżych jaj, dwa zespoły naukowców próbują innej alternatywy. Zamiast używać świeżo oddanych komórek jajowych, naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco i Daley ze Szpitala Dziecięcego używają tak zwanych oocytów, które nie przeszły procesu zapłodnienia in vitro i zostały przekazane do badań medycznych. Niepowodzenie w zapłodnieniu oocytów jest prawdopodobnie łatwiejsze do zdobycia niż świeżo oddane jaja, co może pozwolić naukowcom na przetestowanie i udoskonalenie ich metod klonowania.
Nie wiadomo jednak, czy ta metoda rozwiąże problem dawstwa komórek jajowych, z którym borykają się badacze komórek macierzystych. Być może potrzebujemy świeżych oocytów, mówi Daley.