211service.com
Cammy Abernathy '80
Większość absolwentów MIT stosuje lekcje zdobyte podczas pracy w Instytucie, ale Cammy Abernathy robi to w służbie dorastającej generacji inżynierów.
Jako dziekan University of Florida's School of Engineering, którą piastowała od 2009 roku, Abernathy kładzie nacisk na przedsiębiorczość, interdyscyplinarną edukację i szkolenia przywódcze dla 6000 studentów i 2700 doktorantów. Ekspozycja na kulturę różnorodności i kreatywnego rozwiązywania problemów MIT miała istotny wpływ na tę pracę. Dziś szkoła, którą prowadzi, jest szóstym co do wielkości dawcą stopni inżynierskich w Ameryce, z mocnymi stronami w zakresie materiałów, inżynierii biologicznej i rolniczej oraz produkcji.
To bardzo dobry czas, żeby tu być, mówi Abernathy. Floryda chce, aby uniwersytet znalazł się w pierwszej dziesiątce instytucji publicznych, a my mamy pieniądze na zatrudnianie wykładowców i budowę infrastruktury. To jeszcze lepszy czas na bycie inżynierem, ponieważ świat zdaje sobie sprawę, że potrzebuje nas więcej. Nasi przyjeżdżający studenci chcą pomagać ludziom i rozwiązywać problemy — wprowadzać zmiany, a nie tylko zarabiać na życie.
Mając na uwadze to pragnienie szerokiego oddziaływania, Abernathy czerpie ze swoich studiów MIT nie tylko w kwestiach technicznych, ale także w takich dziedzinach, jak historia sztuki i literatura.
Aby być skutecznym na świecie, inżynierowie potrzebują zarówno głębi technicznej, jak i szerokich umiejętności społecznych, mówi. Pracodawcy chcą ludzi, którzy potrafią przewodzić, pracować w zespołach, pracować między kulturami, doceniać różne perspektywy, a zwłaszcza komunikować się. Wiele z tego pochodzi z nauk humanistycznych, artystycznych i społecznych.
Abernathy przybył do MIT w połowie lat siedemdziesiątych z zainteresowaniem chemią nieorganiczną. Sięgnęła do Wydziału Inżynierii Materiałowej, gdzie mentorami byli profesorowie Don Uhlmann (jej promotor) i William Kingery. Staż w Bell Laboratories u Dextera Johnstona, doktora ’66, przekonał Abernathy, że półprzewodniki są dla niej polem działania.
Po ukończeniu studiów uzyskała stopnie magistra i doktora na Uniwersytecie Stanforda, po czym ponownie dołączyła do Bell Labs, aby pracować nad złożonymi półprzewodnikami, w tym wzmacniaczami mocy wysokiej częstotliwości, szeroko stosowanymi w przenośnej elektronice. Tam poślubiła kolegę naukowca Steve'a Peartona; para przeniosła się w 1993 roku do UF, gdzie Pearton jest profesorem. Mają syna Maxa, który jest teraz w liceum.
Kobiety i mężczyźni w równym stopniu troszczą się o równowagę między życiem zawodowym a prywatnym, a widok kobiet na wykładowców z dziećmi może być uspokajający, mówi Abernathy. Jestem dumna, że w naszej szkole jest 23 procent kobiet, a nasza pierwsza klasa to 30 procent kobiet; w skali kraju jest to 18 lub 19 proc. Relaksuje się przy badaniach genealogicznych i jest długoletnią fanką Red Sox i Celtics.