Cel Doliny Krzemowej

tekst: myślał inaczej

tekst: myślał inaczej





Widok z biura Mike'a Steepa na Coyote Hill Palo Alto jest jednym z najwspanialszych w Dolinie Krzemowej.

Poza czarnymi i palisandrowymi meblami biurowymi, dwoma dużymi monitorami komputerowymi i trzema indonezyjskimi artefaktami odpędzającymi złe duchy, Steep spogląda na panoramę rozciągającą się od Redwood City do Santa Clara. To historyczna Dolina Krzemowa, miejsce narodzin firm Hewlett-Packard i Fairchild Semiconductor, Intel i Atari, Netscape i Google. To dom innowacji, które ukształtowały współczesny świat. Podobnie pracodawca Steep: Centrum Badawcze Palo Alto firmy Xerox, czyli PARC, gdzie wynaleziono komputery osobiste i kluczowe technologie sieci komputerowych i gdzie jest starszym wiceprezesem ds. globalnych operacji biznesowych.

10 przełomowych technologii 2015

Ta historia była częścią naszego wydania z marca 2015 r.



  • Zobacz resztę numeru
  • Subskrybuj

A jednak Mike Steep jest rozczarowany tym, co widzi przez okna.

Widzę społeczność, która zachowuje się tak, jakby wiedziała, dokąd zmierza, ale wydaje się, że chowa głowę w piasek, mówi. Wskazuje na siedzibę Hewlett-Packard kilka przecznic dalej i Hoover Tower na Uniwersytecie Stanforda. To miasto myślało na wielką skalę — układy scalone, komputery osobiste, Internet. Czy naprawdę wykorzystujemy całą tę moc intelektualną i kreatywność, tworząc aplikacje na Instagram i randki? Czy to naprawdę zmieni świat?

Po latach spędzonych w Microsoft, HP i Apple Steep dołączył do PARC w 2013 roku, aby pomóc tej legendarnej fabryce pomysłów lepiej wykorzystać jej pracę. W ramach swojej pracy podróżuje po całym świecie, odwiedzając kierownictwo R&D w dziesiątkach dużych firm i coraz bardziej martwi się, że Dolina stanie się dla nich nieistotna. Steep jest jednym z 22 dyrektorów ds. technologii w zarządzie burmistrza Londynu powołanego do promowania inteligentnego miasta; doradzają urzędnikom, jak przeznaczyć setki milionów funtów na projekty, które połączą infrastrukturę fizyczną, taką jak nowa kolej dużych prędkości, z czujnikami, bazami danych i analizami. Wiem na pewno, że Chiny i wiele innych krajów ścigają ten projekt, który w nadchodzących latach będzie szablonem dla wielu podobnych projektów infrastrukturalnych w dużych miastach na całym świecie, mówi Steep. Ze Stanów Zjednoczonych.? IBM. Z Doliny Krzemowej? Wielu w Anglii pyta, czy ktoś tutaj słyszał o projekcie londyńskiego metra. To niewiarygodne. Dlaczego nie wykorzystamy takich możliwości tutaj, w Dolinie?



To miasto myślało na wielką skalę — układy scalone, komputery osobiste, Internet. Czy naprawdę wykorzystujemy całą tę moc intelektualną i kreatywność, tworząc aplikacje na Instagram i randki? Czy to naprawdę zmieni świat?

Steep nie jest jedynym pytaniem, czy Dolina Krzemowa przeznacza zbyt wiele zasobów na łatwe możliwości w aplikacjach mobilnych i mediach społecznościowych kosztem atakowania większych problemów w energetyce, medycynie i transporcie (patrz pytania i odpowiedzi: Peter Thiel ). Ale jeśli przedstawisz ten argument wielu inwestorom i technologom tutaj, otrzymasz rozsądny powrót: czy Dolina Krzemowa naprawdę miała kiedykolwiek na celu bezpośrednie rozwiązanie poważnych problemów? W rzeczywistości klasyczne podejście Valley polegało na ocenie, jakie technologie może szybko i ambitnie rozwijać, a następnie na umożliwieniu światu robienia z nich tego, co chce. W ten sposób zdobyliśmy Facebooka i Google i właśnie dlatego sprawa czystej technologii Valley była krótkotrwałą niedopasowaniem. I jak wiele osób wskazuje z klasyczną pewnością Doliny Krzemowej, rodzaj pracy, który uczynił ten obszar wspaniałym, wciąż ma miejsce w obfitości.

Następna fala



Niewielka grupa dyrektorów, otoczona setkami butelek wina, siedzi w prywatnej jadalni Bella Vita, włoskiej restauracji w malowniczym centrum Los Altos pełnym drogich małych sklepów. W promieniu kilku kilometrów można znaleźć miejsce, w którym znajdował się oryginalny Fairchild Semiconductor, dom Steve'a Jobsa i salon, w którym Nolan Bushnell założył pierwszą grę na Atari. Gospodarzem tego spotkania jest Carl Guardino , dyrektor generalny Silicon Valley Leadership Group, stowarzyszenia branżowego zajmującego się zdrowiem gospodarczym Doliny. 400 organizacji należących do grupy to w większości firmy, które powstały na długo przed szaleństwem aplikacji mobilnych; tylko 10 procent to startupy. Widać to podczas tej kolacji, na którą Guardino zaprosił trzech członków swojego zarządu: Steve Berglund, dyrektor generalny Trimble , producent sprzętu GPS; Tom Werner, dyrektor generalny dostawcy energii słonecznej SunPower ; oraz Greg Becker, dyrektor generalny Silicon Valley Bank .

Są to ludzie, którzy, podobnie jak Steep, spędzają dużo czasu na spotkaniach z pracownikami rządów i innych firm. Zapytani, czy Dolina traci kontakt z tym, czego naprawdę potrzebuje świat, każdy z nich zaciekle się nie zgadza. Są prawie zaskoczeni pytaniem. To najbardziej adaptacyjna i elastyczna społeczność biznesowa na świecie, mówi Becker. Zawsze chodzi o innowacyjność — i podążanie tam, gdzie w następnej kolejności prowadzi okazja. Jeśli martwisz się, że Dolina prześciga ten czy inny rynek, poczekaj chwilę, a znowu zmieni kierunek. O to nam wszystkim chodzi.

To jest centrum światowego kapitalizmu, a kapitalizm zawsze się zmienia, dodaje Werner. Czy w tej chwili jest zbyt wiele firm zajmujących się sieciami społecznościowymi i aplikacjami? Prawdopodobnie. Ale co sprawia, że ​​myślisz, że tak zostanie na długo? Zawsze poddawaliśmy się poprawkom. Taka jest natura tego, kim jesteśmy… Ale wyjdziemy silniejsi niż kiedykolwiek i na zupełnie innym zestawie rynków i nowych technologiach. To nadal będzie najlepsze miejsce na świecie dla innowacji.



Berglund twierdzi, że trwająca już zmiana pokoleniowa zmniejszy nacisk na aplikacje. Wydaje się, że młodzi ludzie nie przejmują się kodem tak bardzo, jak ich starsi pokoleni, mówi. Chcą budować różne rzeczy — takie jak roboty i drony. Po prostu idź do Maker Faire i obejrzyj je. Zamierzają skierować tę dolinę w zupełnie innym kierunku.

Berglund może mieć rację. W pierwszym półroczu 2014 roku, według CB Insights, w San Francisco i Dolinie Krzemowej głównymi odbiorcami inwestycji venture były internetowe startupy (połowa powierzchni USA; drugi był Nowy Jork z 10 proc.). Jednak inwestycje w sektor internetowy stanowiły 59 procent całości, w porównaniu z rekordowym poziomem 68 procent w 2011 roku.

Doug Henton, który kieruje firmą konsultingową Ekonomia współpracy i nadzorował nadchodzący raport badawczy na temat stanu Doliny, twierdzi, że od 1950 r. obszar ten doświadczył pięciu fal technologicznych. Każda z nich trwała około 10 do 20 lat i obejmowała gorączkę, po której nastąpiła katastrofa i wstrząs, a następnie dojrzały okres rozmieszczenia. Henton zidentyfikował te fale jako obronę (lata 50. i 60.), układy scalone (lata 60. i 70.), komputery osobiste (lata 70. i 80.), Internet (lata 90.) i media społecznościowe (lata 2000. i 2010). Przy tych światłach fala mediów społecznościowych, jakkolwiek dominująca w oczach opinii publicznej, może wkrótce zostać zastąpiona przez inną falę. Henton sugeruje, że prawdopodobnie będzie to obejmować połączenie oprogramowania, sprzętu i czujników w urządzeniach do noszenia i Internecie rzeczy.

Nisko wiszący owoc

Floyd Kvamme rozpoczął karierę w Fairchild Semiconductor (był na spotkaniu z Gordonem Moore'em i Andym Grove'em, kiedy dyrektor wpadł, by ogłosić, że John F. Kennedy został zamordowany), kierował programem komputerowym mainframe w National Semiconductor, a następnie odniósł sukces. kapitalista w Kleiner Perkins Caufield & Byers. Zanim w 2009 roku przeszedł na emeryturę i został aniołem biznesu, przez osiem lat był współprzewodniczącym Rady Doradców Prezesa ds. Nauki i Technologii.

Dla niego, czy Dolina Krzemowa powinna rozwiązywać większe problemy, jest błędnym pytaniem, ponieważ już rozwiązuje je pośrednio. Uwagę świata zawsze rozpraszają najnowsze duże firmy w Dolinie, mówi Kvamme, ale rzeczywistość jest wszechobecna. Faktem jest, że w dzisiejszych czasach Dolina jest we wszystkim. Czemu? Bo nawet po tylu latach nadal sprowadza się to do krzemu – i to nie tylko procesorów czy pamięci, ale czujników, a przede wszystkim dlatego, że wszystko jest teraz mobilne, integracja zasilania i zarządzanie.

Nie sądzę, żeby ludzie doceniali cud, który miał miejsce w ciągu ostatniej dekady. W 2005 r. [Rada Doradców] sporządziła raport dotyczący energii, który określił, że Stany Zjednoczone zużywają rocznie 100 biliardów BTU energii. Prognozujemy, że do 2030 roku popyt wzrośnie do 150 quadów. Zamiast tego [w 2013 r.] Stany Zjednoczone zużyły tylko 98 quadów. Jak tego dokonano? Dzięki ulepszonej kontroli mocy — a nisko zwisające owoce były wydajnością na poziomie krzemu i aplikacji, mocnymi stronami Doliny Krzemowej. Prawie niezauważony przez świat, wydajne procesory pojawiają się wszędzie.

Czy w tej chwili jest zbyt wiele firm zajmujących się sieciami społecznościowymi i aplikacjami? Prawdopodobnie. Ale co sprawia, że ​​myślisz, że tak zostanie na długo?

Takie kombinacje ulepszeń sprzętu i oprogramowania prowadzą do powstania wielu technologii, które są niezwykle cenne, nawet jeśli przyciągają mniej uwagi niż start-upy internetowe lub aplikacje mobilne wyceniane na setki milionów dolarów, mówi Tom Hayes, dyrektor ds. marketingu, który założył Konferencja Techmanity oraz Joint Venture Dolina Krzemowa, grupa promująca rozwój regionalny. To, co wprawia w zakłopotanie outsiderów, to fakt, że tak wiele w Dolinie wydaje się trywialną, małą kulką, mówi Hayes, podczas gdy mit głosi, że mamy zmieniać świat. W rzeczywistości nasz utopijny idealizm skurczył się w ostatnich latach, kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że nawet małe innowacje, we właściwym kontekście, mogą mieć ogromny wpływ… a szanse na ich pomyślne wykonanie są nieskończenie większe. Jako przykład właściwego kontekstu Hayes podaje samochody. Jego zdaniem pojazdy autonomiczne zmienią charakter miast i staną się nową platformą, podobnie jak komputery PC i smartfony. Już samo to osiągnięcie wystarczy, aby stworzyć kolejny złoty wiek w Dolinie, mówi. A to tylko jedna z takich rewolucji: drony będą kolejną ogromną platformą, podobnie jak mobilne urządzenia do monitorowania medycznego, w tym inteligentne zegarki. I nie mam wątpliwości, że będzie ich więcej.

Połączone ze sobą

Współzałożenie LinkedIn uczyniło Reida Hoffmana miliarderem, ale to właśnie jako venture capitalist w Greylock Partners w ciągu ostatnich pięciu lat stał się guru. Każdego dnia lobby Greylocka jest zatłoczone aż tuzinem zespołów startowych czekających na spotkanie z Hoffmanem, który ściga się z jednej sali konferencyjnej do drugiej.

Hoffman zgadza się z oceną Steep, że technolodzy z Valley skupiają się na szybkich możliwościach w aplikacjach i oprogramowanie , ale uważa to za właściwe, ponieważ oprogramowanie wpływa na każdy poziom produktów i organizacji. Oznacza to, że oferuje możliwości wywierania ogromnego wpływu.

To nie przypadek, że Tesla jest tutaj, ponieważ podstawową rzeczą w jej produkcie nie jest bateria, ale oprogramowanie, mówi. W związku z tym, że oprogramowanie zajmuje się jedną branżą po drugiej na poziomie strukturalnym, tworzone firmy będą głównie tutaj miały swoją siedzibę. Podobnie, gdy oprogramowanie definiuje ludzkie ekosystemy, zwłaszcza w języku angielskim, one również będą w dużej mierze zlokalizowane tutaj, w Dolinie. Wystarczy spojrzeć na Twitter, Facebook, eBay, Dropbox i wszystkie inne. To nie przypadek, że są w Dolinie. Agregatory też, takie jak Pinterest. Big data będzie znajdować się w wielu miejscach, ale większość twórców narzędzi analitycznych big data również będzie tutaj. Tak samo będzie z następną generacją warstw [systemu operacyjnego] – tak jak teraz jest Android i iOS [Apple].

Oznacza to, że zawsze będą istnieć ogromne obszary technologii, w których firmy z Valley nie będą konkurować, a ludzie z innych krajów będą musieli rozwiązać duże problemy. Wyzwania te nie pokrywają się z oczekiwaniami VC Valley, że firmy zaczynają szybko, przy niskich kosztach kapitałowych i mają potencjał do ogromnego wzrostu. Hoffman mówi, że jest wiele rzeczy, w których nie jesteśmy dobrzy, a na które mamy niemal słabość przeciwciał. Nie wiemy, jak uprawiać tutaj firmę typu DuPont. Zdrowie? Genetyka? Prawdopodobnie pozostaną w centrum Bostonu, chyba że [te branże] rozwiną silny komponent przedsiębiorczości. Wtedy prawdopodobnie przeniosą się tutaj.

Hoffman podziela niektóre obawy Steep, że firmy z Doliny Krzemowej nie zwracają wystarczającej uwagi na to, nad czym pracuje reszta świata. Czasami denerwuje się niekończącym się „ja” w biznesplanach, które widzi – co określa jako Airbnb dla hoteli dla psów. Gdybym mógł mieć magiczną różdżkę, mówi, życzyłbym sobie, aby więcej przedsiębiorców podejmowało większe i bardziej zróżnicowane ryzyko. A jeśli te nowe pomysły pasują do modelu Valley, to powinny być tutaj. A jeśli nie, powinni pomyśleć o zbudowaniu swojej firmy gdzie indziej.

Michael S. Malone zajmuje się Doliną Krzemową od ponad 25 lat. Jego najnowsza książka to Inteligentna Trójca .

ukryć