Cenzura DIY

Walki o Wikileaks trwają, a rozproszone ataki typu „odmowa usługi” (DDoS) są przeprowadzane we wszystkich kierunkach. Tego typu ataki przenoszą strony internetowe do trybu offline, przytłaczając je ruchem. Działają najlepiej, gdy ruch napływa ze źródeł rozproszonych na całym świecie, co utrudnia blokowanie ruchu ataków i skupianie się na pomocy legalnym użytkownikom.





Odkąd Wikileaks zaczęło publikować depesze dyplomatyczne, ataki DDoS były wymierzone w samą witrynę i dostawców usług, którzy pomogli jej pozostać online. Niezrzeszeni zwolennicy — w szczególności Anonimowi dowcipniści internetowi — rozpoczęli od tego czasu ataki na tych, którzy rzekomo utrudniają Wikileaks, w tym na firmy płatnicze Visa i Mastercard, które zaprzestały przetwarzania darowizn na nękaną witrynę.

Ale najbardziej uderzające w atakach DDoS jest to, jak łatwo i często się pojawiają. ten pierwsze powiązane aresztowanie Stało się to wczoraj, kiedy holenderska policja zatrzymała 16-latka, który przyznał się do udziału w atakach na Visa i Mastercard. Ale opinia publiczna stworzyła obraz błyskotliwych młodych hakerów zaangażowanych w wyrafinowaną działalność przestępczą, a to jest dalekie od tego, co miało miejsce tutaj.

Obecnie ataki DDoS nie wymagają dużego wyrafinowania technicznego. Na początku zeszłego roku napisałem artykuł o tym, jak tego rodzaju ataki rosną i stają się coraz łatwiejsze. Moja historia została oparta na pracy Jose Nazario, starszego badacza bezpieczeństwa dla Sieci altany . Napisałem:



Nazario mówi, że poprzeczka do przeprowadzenia ataku DDoS znacznie spadła w ciągu ostatnich kilku lat. Ataki wymierzone na strony estońskie w 2007 roku (w czasie napięć politycznych między tym krajem a Rosją) wykorzystywały botnety i skrypty, które nie były łatwe do zastosowania przez osoby nietechniczne. Teraz napastnicy mogą kupować narzędzia takie jak Black Energy lub NetBot Attacker (stworzone odpowiednio przez rosyjskich i chińskich hakerów) za mniej niż 100 dolarów za sztukę. Zestawy te zapewniają atakujący gotowy kod i łatwy w użyciu interfejs do kontrolowania botnetu. Atakujący opracowali nawet interfejsy internetowe, aby ochotnicy mogli łatwiej uczestniczyć w ataku. Ataki są często koordynowane na forach, mówi Nazario, a łatwe w użyciu interfejsy pomagają zwiększyć uczestnictwo.

Dokładnie to obserwujemy w przypadku Wikileaks. I może to być początek nowej ery w Internecie – takiej, w której, niestety, obowiązuje zasada, że ​​jeśli nie podoba ci się to, co ktoś mówi, zamknij go.

ukryć