Cenzura w mediach społecznościowych podpowiada chińskie plany

W lutym zeszłego roku polityczny skandal wstrząsnął Chinami, gdy szybko rozwijający się polityk Bo Xilai nagle zdegradował swojego najwyższego porucznika, który następnie oskarżył swojego szefa o morderstwo, powodując upadek polityczny Bo.





Chińska cenzura ilustracja

Gary Król , naukowiec z Uniwersytetu Harvarda, uważa, że ​​oprogramowanie, które opracował do monitorowania rządowej cenzury w wielu chińskich mediach społecznościowych, wykryło kilka dni wcześniej wskazówki, że ma nastąpić ważne wydarzenie polityczne.

Pięć dni przed tym, jak Bo zdegradował swojego doradcę, oprogramowanie z Harvardu zarejestrowało początek stałego wzrostu odsetka postów blokowanych przez cenzurę, co trwało kilka dni. King mówi, że kilka razy zauważył podobne wzorce przed ważnymi wydarzeniami politycznymi w kraju. „Mamy przykłady, w których jest całkowicie jasne, co zamierza zrobić chiński rząd”, mówi. Przekazuje znacznie więcej informacji o zamiarach i działaniach chińskiego rządu niż cokolwiek wcześniej.

King widział, jak nazwiska dysydentów nagle zaczynają być cenzurowane, na kilka dni przed aresztowaniem. Skok ogólnego wskaźnika cenzury, taki jak ten, który zapowiadał upadek Bo, zapowiadał również aresztowanie artysty Ai Weiwei w 2011 roku. Wskaźnik spadł na kilka dni przed ogłoszeniem przez chiński rząd niespodziewanego porozumienia pokojowego z Wietnamem w czerwcu 2011 roku, rozbrajając spór o prawa do ropy na Morzu Południowochińskim. King podejrzewa, że ​​te wzorce pokazują, że cenzorzy są wykorzystywani jako narzędzie do tłumienia i kształtowania reakcji publicznej na nadchodzące wiadomości. To zgadza się z jego innymi odkryciami, że cenzorzy skupiają się na wiadomościach zachęcających do zbiorowego działania, a nie tylko na blokowaniu wszystkich negatywnych komentarzy.



Chińska cenzura mediów społecznościowych jest mniej znana i mniej rozumiana niż system znany jako Wielka zapora ogniowa, który blokuje dostęp do zagranicznych stron, w tym Facebooka i Wikipedii, z wnętrza kraju. Jednak cenzura w mediach społecznościowych jest prawdopodobnie równie ważna dla wysiłków tego kraju na rzecz kontroli mowy w Internecie. Media społecznościowe są atrakcyjne w kraju, w którym konwencjonalne media są ściśle kontrolowane, a Wielka zapora ogniowa kieruje to zainteresowanie do witryn zarządzanych przez rząd.

Badania, takie jak śledzenie Kinga, które posty znikają z serwisów społecznościowych w Chinach, zaczęły teraz ujawniać, jak działa cenzura w tym kraju. Malują obraz wyrafinowanej, wydajnej operacji, którą można ostrożnie wdrożyć, aby sterować rozmową online narodu.

Według danych rządowych najpopularniejszymi serwisami społecznościowymi w Chinach są sieci mikroblogów, czyli weibos, mniej więcej odpowiednik Twittera i używane przez około 270 milionów ludzi. W Chinach wszyscy dostawcy usług mikroblogowych muszą powołać wewnętrzny zespół cenzury, który przyjmuje od rządu instrukcje dotyczące filtrowania wrażliwych postów. Sina Weibo i Tencent Weibo wśród nich twierdzą, że większość aktywnych użytkowników i podobno mają zespoły cenzury liczące nawet 1000 osób.



Zespoły te potrafią działać szybko, jak pokazało badanie 2,38 mln postów na Sina Weibo (12 proc. zostało ocenzurowanych) w zeszłym roku. To minuty lub godziny, a nie dni, mówi Jed Crandall , adiunkt na Uniwersytecie Nowego Meksyku, który brał udział w badaniach wraz z kolegami z Rice University i Bowdoin College. Wcześniejsze badania sprawdzały tylko usunięte posty w odstępach dnia lub więcej, mówi Crandall, który stwierdza, że ​​założenia, że ​​cenzura sieci społecznościowych była w dużej mierze ręczna, były błędne. Musiałyby być jakieś narzędzia do automatyzacji, które by im pomogły, inaczej nie byłyby w stanie osiągnąć tempa, które zaobserwowaliśmy.

Crandall odkrył również dowody na to, że chińska cenzura jest wykorzystywana do kierowania rozmową publiczną, a nie tylko do trwałego blokowania drażliwych tematów. Jego oprogramowanie sprawiło, że cenzorzy z powodzeniem stłumili internetowe oburzenie po poważnej katastrofie kolejowej w lipcu 2011 roku, zanim ostrożnie ustąpiły, gdy politycy zdołali zmienić publiczną rozmowę na korzystniejsze warunki. To pokazuje rodzaj PR, który cenzorzy próbują osiągnąć, mówi Crandall. Opóźniają dyskusję, aż zmieni się cykl wiadomości — kiedy rozmowa zmieni się na korzystną, ludzie mogą rozmawiać, ile chcą.

Inne badania pokazują, że cenzura może być napędzana czymś więcej niż tylko treścią posta. A badanie opublikowane przez naukowców z Carnegie Mellon University w zeszłym roku przeanalizowały 56 milionów wiadomości z Sina Weibo. Badanie wykazało, że lokalizacja, z której dana osoba publikuje, może wpływać na szanse na cenzurowanie tego wpisu. Około połowa wszystkich postów z Tybetu i sąsiedniego regionu Qinghai, w których używano znanych drażliwych słów, została usunięta, podczas gdy nieco ponad 12% postów z Pekinu i Szanghaju, w których użyto terminów z listy, zostało ocenzurowanych.

W nim Noesselt , badacz z Niemieckiego Instytutu Studiów Globalnych i Obszarowych w Hamburgu, niedawno zbadał stosunek chińskich rządów do mediów społecznościowych i doszedł do wniosku, że partia komunistyczna zaczęła postrzegać je jako drogę do powszechnej legitymacji politycznej. Widoczne reagowanie na opinię publiczną – nawet jeśli opinia internetowa została przefiltrowana przez cenzurę – może uszczęśliwić obywateli. (Noesselt zauważa, że ​​udział rządu w sieciach społecznościowych również wzrósł; oficjalne dane twierdzą, że istnieje 80 000 kont rządowych).

Nie oznacza to, że Chiny mają pełną kontrolę nad siecią społecznościową. Rozmowy online w chińskich sieciach społecznościowych są tak chaotyczne i szybko ewoluują, jak poza Wielką Zaporą Sieciową. Na weibos nadal panuje niezgoda, ponieważ użytkownicy wymyślają słowa kodowe, aby rozmawiać na ocenzurowane tematy. Jednak ustalenia Kinga, Crandalla i innych jasno pokazują, że studiowanie cenzury może być bardzo przydatne dla każdego, kto próbuje dowiedzieć się, jakie są priorytety, obawy i plany chińskiego rządu.

Crandall współpracuje obecnie z University of Toronto Laboratorium obywatelskie , który monitoruje globalne prawa człowieka za pośrednictwem mediów cyfrowych, śledząc trendy polityczne i cele cenzury weibo.

King kontynuuje własne badania, a jego pomysły przyciągnęły również uwagę amerykańskiej agencji rządowej po tym, jak w zeszłym roku opublikował wyniki online, mówi. Agencja, której nie chce zidentyfikować, zaprosiła go do Waszyngtonu, aby opowiedział o swojej pracy. Później szukał wykonawców, którzy stworzyli własne oprogramowanie śledzące cenzurę, mówi King. Nie jest zaznajomiony z jego przeznaczeniem, ale mówi, że wyrafinowana, ciągle zmieniająca się cenzura mediów społecznościowych w Chinach jest po prostu cennym sygnałem. Gdybym negocjował z chińskim rządem, mówi, chciałbym, żeby nasze wykresy były na ścianie.

ukryć