211service.com
Chcesz śledzić ludzi? Jest na to aplikacja
Jak wynika z ostatnich badań, ponad połowa wszystkich aplikacji na iPhone'a zbiera i udostępnia unikalny kod, który można wykorzystać do śledzenia użytkowników bez ich wiedzy.
Manuel Egele, doktorant z Uniwersytetu Technicznego w Wiedniu, wraz z trzema innymi badaczami zbadał, w jaki sposób ponad 1400 aplikacji na iPhone'a obsługuje dane użytkowników. Tylko niewielka liczba rażąco naruszyła prywatność: 36 uzyskało dostęp do lokalizacji urządzenia bez uprzedniego poinformowania użytkownika; kolejne pięć wydobytych danych z książki adresowej użytkownika bez pozwolenia. Badania zostaną zaprezentowane na Sympozjum Bezpieczeństwa Sieci i Systemów Rozproszonych na początku lutego.
Jednak ponad połowa zbadanych aplikacji na iPhone'a zbierała identyfikator urządzenia — 40-cyfrowy numer szesnastkowy identyfikujący konkretny telefon. Ponad 750 zbadanych aplikacji wykorzystywało jakąś technologię śledzenia. W około 200 przypadkach programista stworzył sposób na śledzenie kodu identyfikacyjnego urządzenia; inne aplikacje korzystały z tej funkcji z biblioteki oprogramowania reklamowego lub śledzącego. Badania Egele zostaną zaprezentowane na sympozjum dotyczącym bezpieczeństwa sieci i systemów rozproszonych na początku lutego.
Egele mówi, że istnieje potencjał dla firm, które nie są zbyt legalne, aby budować profile swoich użytkowników. Identyfikator [kod] nie jest powiązany z nazwą użytkownika, ale można go połączyć z kontem na Facebooku, a to dałoby wiele informacji o użytkowniku, w tym – w większości przypadków – jego prawdziwe imię i nazwisko.
Firma Apple, która niedawno świętowała 10-miliardowe pobranie aplikacji ze sklepu App Store, sprawdza aplikacje i wymaga od programistów żądania autoryzacji w celu uzyskania dostępu do danych użytkowników. Niewiele jednak wiadomo o tym, jak firma sprawdza każdą aplikację.
Nie wiesz dokładnie, co robią te aplikacje — nie pochodzą od wielkich programistów, ale od zwykłych ludzi, mówi Charlie Miller, ekspert ds. bezpieczeństwa iPhone'a i główny analityk w Independent Security Evaluators. IPhone automatycznie ogranicza możliwości programów za pomocą tak zwanej piaskownicy, ale te ograniczenia nie są zbyt surowe, co oznacza, że nie jest trudno zbierać dane osobowe, mówi Miller. Działają w piaskownicy, ale jest to dość łagodna piaskownica.
Czterech badaczy przeanalizowało 825 aplikacji dostępnych za darmo w Apple App Store i kolejne 582 aplikacje w repozytorium Cydia, usłudze, która udostępnia oprogramowanie użytkownikom, którzy usunęli zabezpieczenia Apple ze swoich iPhone'ów, proces znany jako jailbreaking.
Egele i jego koledzy zdefiniowali naruszenie prywatności jako incydent, w którym program odczytuje poufne dane — adresy, numery telefonów, informacje o koncie e-mail — z urządzenia i wysyła te dane przez Internet bez pytania o pozwolenie. Badacze nie mieli możliwości sprawdzenia, czy użytkownik został oszukany do wyrażenia zgody.
Opis prywatności, który wymyśliliśmy, jest taki, że nie chcieliśmy, aby poufne dane z urządzenia mobilnego były wydobywane bez wiedzy użytkownika, mówi Egele. Ale nie możemy powiedzieć, czy jest złośliwy, czy nie.
Badacze opracowali oprogramowanie do testowania funkcjonalności każdego programu i ustalenia, czy zbierał i przesyłał poufne informacje bez informowania użytkownika. Musieli także rozszyfrować, jak działają niektóre aplikacje, mając tylko ograniczone informacje.
Interesujące spostrzeżenie z badania: aplikacje z App Store częściej potajemnie uzyskiwały dostęp do danych użytkowników niż aplikacje z niekontrolowanego repozytorium Cydia, mówi Egele.
Miller twierdzi, że Apple powinno usprawnić swój proces weryfikacji aplikacji. Nie ma łatwego rozwiązania tego problemu, ale posiadanie centralnej izby informacyjnej (takiej jak Apple) jest najlepszym sposobem, aby to zrobić, mówi. Ale w tej chwili Apple prawdopodobnie nie robi tego dobrze.