211service.com
Chiński rywal pokonuje Ubera we własnej grze
W maju Apple ogłosił, że zainwestuje 1 miliard dolarów w Didi Chuxing, wiodącą chińską usługę pozyskiwania samochodów. To część zgłoszonych 7 miliardów dolarów, które startup z Pekinu zebrał w ostatnich miesiącach. Didi, która organizuje 14 milionów przejazdów dziennie w miastach w całych Chinach, dowodzi tam około 87 procentami prywatnych firm zajmujących się wynajmem samochodów. Jest tak dominujący, że jego główny rywal, Uber z San Francisco, niedawno przyznał, że traci w tym kraju 1 miliard dolarów rocznie. Obie firmy dużo wydają na marketing i dotowanie kierowców do oferowania niższych taryf. Co ciekawe, dyrektor ds. strategii Uber China, Liu Zhen, jest kuzynem prezydenta Didi, Jeana Liu. W wywiadzie dla reporterki Christiny Larson, Jean Liu powiedziała, że jej zdaniem dane pomogą Didi zachować przewagę. W ciągu czterech lat swojej działalności firma zebrała informacje, takie jak wspólne punkty odbioru i miejsca docelowe, czasy szczytowego zapotrzebowania i częste trasy w 400 chińskich miastach. Wykorzystuje dane do analizy predykcyjnej i tworzenia nowych produktów, takich jak Didi Bus, usługa rezerwacji autobusów, która stała się popularną alternatywą dla zatłoczonych autobusów publicznych.
Zobacz resztę pakietu
50 najmądrzejszych firm
Dlaczego dołączyłeś do Didi dwa lata temu z Goldman Sachs, gdzie byłeś dyrektorem zarządzającym?
Ta historia była częścią naszego wydania z lipca 2016 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Urodziłem się i wychowałem w Pekinie. Kocham miasto i utknąłem w korku w mieście. Studiowałem informatykę na studiach licencjackich i magisterskich, [ale] po studiach przeszedłem do bankowości. W finansach pracowałem kilkanaście lat. Moją ostatnią okazją inwestycyjną była Didi.
Jak firma zmieniła się w ciągu tych dwóch lat?
Kiedy dołączyłem, była tylko jedna linia biznesowa – była to taksówka [usługa]. Ale szansa jest o wiele większa niż tylko wezwanie taksówki. To naprawdę dylemat światowej klasy – jak przenieść około 800 milionów Chińczyków z miast.
Chiny mają dużą gęstość zaludnienia, ale system transportu publicznego naprawdę pozostaje w tyle. Obecnie nasza linia produktów obejmuje taksówki przywołujące [współpraca z istniejącymi firmami taksówkowymi w celu zapewnienia kierowcom bardziej efektywnego sposobu znajdowania pasażerów]; prywatne usługi samochodowe [takie jak model Uber] z wyższej, średniej i niższej klasy [pojazdy i ceny]; autobus.
Autobus jest jak rozbudowany transport wahadłowy: zamiast jechać autobusem publicznym z wieloma przystankami i być może bez wolnych miejsc i niewygodnym, oferujemy usługę podobną do transportu wahadłowego, zazwyczaj z jednym lub dwoma przystankami. Wszystkie miejsca w autobusie są wstępnie zarezerwowane. Możemy [wykorzystać nasze dane z lat], aby określić popularne miejsca pochodzenia i miejsca docelowe, gdzie osoby dojeżdżające do pracy w zasadzie odbywają tę samą podróż rano. Dzięki skali tej sieci możemy połączyć ludzi.
Jaką rolę odegrały dane w rozwoju Twoich nowych usług?
Kiedy pasażerowie chcą odejść, chcą odejść za pięć minut. Musimy być szybcy i wydajni. Analizując te dane, mamy bardzo dobry pomysł, w konkretnym mieście, jak będzie wyglądał popyt za 10 minut. Jeszcze przed 18:00 w godzinach szczytu możemy wysyłać kierowców w określonych kierunkach. Możemy przewidzieć o 18:00. w środę ile osób będzie [przywoływać samochody] z określonego miejsca pracy. Jedynym sposobem dopasowania podaży do popytu jest inteligentna wysyłka i przewidywanie popytu.
Jakie są różnice między Didi a Uberem w Chinach?
Pojmowanie lokalnego rynku i lokalnych użytkowników jest bardzo różne. Istnieje produkt, który wynaleźliśmy w czerwcu zeszłego roku o nazwie Hitch, czyli produkt do wspólnego korzystania z usług społecznościowych. Teraz właśnie na tym zrealizowaliśmy pół miliona jazd. Codziennie. To właśnie rozumiem przez zrozumienie lokalnego rynku.
Uber znany jest po części z tarcia ze swoimi kierowcami. Czy Didi boryka się z podobnymi wyzwaniami lub urazami?
Zapewniamy możliwości biznesowe 14 milionom zarejestrowanych kierowców. Jeśli policzysz tylko kierowców, których większość dochodów pochodzi z Didi, to jest to 2,5 miliona miesięcznie. W rzeczywistości pomagamy kierowcom zwiększyć ich dochody, zwiększając wydajność ich tras. W Pekinie wielu prywatnych kierowców samochodów [którzy znajdują klientów za pośrednictwem aplikacji Didi] zarabia cztery razy więcej niż wynosi płaca minimalna. To rozwiązuje fundamentalną kwestię kierowców.
Jakie są Twoje największe wyzwania?
Na tym etapie spędzamy dużo czasu na rozmowach o tym, jak rekrutować i zatrzymywać najlepsze talenty.
Jaka jest historia ostatniej inwestycji Apple i jak Didi wykorzysta pieniądze?
Oboje [Apple i Didi] inwestujemy w technologię; po prostu wydawało się to bardzo intuicyjne. Obydwa pokrywają się w dużym stopniu u naszych klientów w Chinach. Mamy kilka pomysłów. Pamiętaj jednak, że to data speeda: poznaliśmy ich pod koniec kwietnia. Wiele spraw jest nadal przedmiotem dyskusji. Idąc dalej, być może moglibyśmy użyć funkcji głosowej [technologii] firmy Apple; duży procent naszych użytkowników korzysta z iPhone'ów.
