Chińskie wrażenia

Wróciłem z Szanghaju. Kiedy wyszedłem, ja powiedział Miałem trzy pytania, na które miałem nadzieję odpowiedzieć podczas mojej wizyty. Były to: Czy własność intelektualna jest naprawdę szanowana we współczesnych Chinach? Czy istnieje recenzowanie i bezpłatna debata naukowa, tak jak są one rozumiane na Zachodzie? A czy Chiny mogą stać się dominującym źródłem innowacyjnych technologii i odkryć naukowych w XXI wieku?





Te pytania są oczywiście niezwykle złożone; są głęboko kontrowersyjne; a poinformowani mężczyźni i kobiety o dobrym sumieniu mogą nie zgadzać się co do ich odpowiedzi. Zdaję sobie sprawę z płytkości moich wrażeń, ale moje pierwsze odpowiedzi, oparte na bardzo pobieżnej wizycie na uczelniach, firmach i publikacjach jednego miasta, brzmią: Nie, Nie i Jeszcze Nie.

1. Własność intelektualna . Chiny nie mają obecnie motywacji do przestrzegania praw własności intelektualnej (IPR); ma wszelkie powody, by nadal je lekceważyć. Więc konwencjonalna mądrość że prawa własności intelektualnej, choć wciąż prymitywne w Chinach, stają się silniejszy pod naciskiem Światowej Organizacji Handlu prawie na pewno się myli.

Dlaczego to? Chiny wytwarzają niewiele własnych praw własności intelektualnej; jednocześnie jest krajem rozwijającym się, który chce stać się dominującą siłą w światowej gospodarce. Dlatego też, niezależnie od tego, czy produkty są lekami, oprogramowaniem, podręcznikami edukacyjnymi czy mediami, chiński rząd centralny i chińskie firmy zachowują się racjonalnie, gdy są pirackie. Rzeczywiście, zwolennik wolnej kultury, taki jak Larry Lessig, może nawet argumentować, że Chiny mają moralny imperatyw ignorowania międzynarodowych praw własności intelektualnej.



Ten rodzaj sentymentu wydaje się mocno ugruntowany w Chinach. Jeden generalizuje o tak starym i różnorodnym kraju, w którym istnieje pewne ryzyko, ale istnieje prawdopodobnie chińskie uprzedzenie kulturowe, potwierdzone przez czterdzieści pięć lat maoizmu, w kierunku słabych praw własności intelektualnej. W środę International Herald Tribune odnotowany ,

Chiny wcześniej traktowały wynalazki jako własność wspólną. [Jest takie powiedzenie]: Kiedy jedno gospodarstwo domowe dokonuje wynalazku, sto innych może z niego skorzystać.

Oczywiście pewnego dnia to się zmieni – ale tylko wtedy, gdy Chiny będą tak wydajne w zakresie nowej własności intelektualnej, że rząd centralny ma motywację ekonomiczną do egzekwowania praw własności intelektualnej. W międzyczasie jedynymi prawami własności intelektualnej, które mogą być chronione, są te, których właścicielem jest rząd centralny lub firmy, w których rząd centralny ma duży udział.



2. Nauka. Mam silne przekonanie, że chińscy naukowcy, szczególnie w naukach przyrodniczych, po prostu nie zbierają i nie analizują danych eksperymentalnych w taki sam sposób, jak ich zachodni koledzy. Recenzja nie jest powszechnie uznana i dziwnie zarządzana tam, gdzie istnieje. Nie szanuje się też liberalnego ducha recenzji: młodszych badaczy nie zachęca się do kwestionowania kierowników laboratoriów lub działów.

To też się zmieni: niektórzy z obecnego pokolenia młodych chińskich naukowców studiujących obecnie w Stanach Zjednoczonych lub osiadłych tutaj jako młodsi profesorowie powrócą do Chin kontynentalnych – a kiedy to zrobią, wprowadzą zachodnie standardy zbierania danych i recenzowania z nimi.

Należy zauważyć, że wielu młodych chińskich naukowców pracujących obecnie w Stanach Zjednoczonych jest niezwykle błyskotliwych. Dzisiaj, gdy redaktorzy Technology Review finalizowali listę TR35, uderzyło nas, jak wielu naszych innowatorów urodziło się w Chinach kontynentalnych.



3. Przyszłość Chin. Tak więc dopóki 1 i 2 nie zostaną ustalone, Chiny nie zdominują technologii i nauki – przynajmniej na tym, co ekonomiści nazywają rynkami formalnymi.

Dokonuję tego rozróżnienia, ponieważ prawdopodobnie Chiny zdominują nieformalne rynki w przypadku technologii i informacji cyfrowych – czyli czarnych lub nieuregulowanych rynków, na których piractwo i naruszenia bezpieczeństwa są na porządku dziennym. Innymi słowy, jak to często bywa w przeszłości, Chiny będą postępować po swojemu.

Chciałbym podziękować tym w Szanghaju, którzy byli na tyle wspaniałomyślni, by ze mną porozmawiać i którzy z typowo chińskim wdziękiem próbowali naprawić moją śmieszną ignorancję. Nie będę ich zawstydzał wymienianiem ich nazw. Zrobili, co w ich mocy: wszystkie błędy w ocenie lub obserwacji w tym poście są moje. Szczerze przepraszam, jeśli któryś z moich gospodarzy uzna te notatki za obraźliwe: przedstawiają moje szczere, przyjazne wrażenia. Wreszcie dzięki Przegląd technologii Chińscy czytelnicy za wprowadzenie.



Mam nadzieję, że niedługo wrócę do Chin – tym razem do Pekinu, którego przy tej okazji nie miałem czasu odwiedzić. Być może wizyta w siedzibie chińskiego rządu złagodzi moje poglądy.

Znacznik Technorati: Chiny

ukryć