Chiny chcą kształtować globalną przyszłość sztucznej inteligencji

Zdjęcia z Chin | Getty





Chiny nie tylko intensywnie inwestują w sztuczną inteligencję — ich eksperci dążą również do ustanowienia globalnych standardów dla tej technologii.

Naukowcy, badacze z branży i eksperci rządowi zebrali się w Pekinie w listopadzie ubiegłego roku, aby omówić kwestie dotyczące polityki AI. Powstały dokument, opublikowany niedawno w języku chińskim, pokazuje, że krajowi eksperci szczegółowo zastanawiają się nad potencjalnym wpływem tej technologii. Wraz ze strategicznym planem rządu chińskiego dotyczącym sztucznej inteligencji sugeruje to również, że Chiny planują odegrać rolę w ustalaniu standardów technicznych dla sztucznej inteligencji w przyszłości.

Chińskie firmy byłyby zobowiązane do przestrzegania tych standardów, a ponieważ technologia rozprzestrzenia się na całym świecie, może to pomóc Chinom wpłynąć na kurs technologii. Rzeczywiście, duże chińskie firmy, w tym Tencent i Alibaba, szybko dodają możliwości sztucznej inteligencji do swoich ofert w chmurze i sprzedają te usługi za granicą (patrz Wewnątrz chińskiego laboratorium, które chce połączyć świat ze sztuczną inteligencją).



[Chiński rząd] postrzega normalizację nie tylko jako sposób na zapewnienie konkurencyjności ich firmom, ale także jako sposób na przejście od bycia naśladowcą do nadawania tempa, mówi Jeffrey Ding , studentka Future of Humanity Institute na Uniwersytecie Oksfordzkim, która bada rodzącą się chińską branżę sztucznej inteligencji i która przetłumaczyła raport. Plan rządu przytacza sposób, w jaki amerykańskie organy normalizacyjne wpłynęły na rozwój Internetu, wyrażając chęć uniknięcia tego samego z AI.

Rozwijający się przemysł sztucznej inteligencji w Chinach i ogromne inwestycje rządowe w tę technologię wzbudziły obawy w Stanach Zjednoczonych i innych krajach, że kraj ten wyprzedzi międzynarodowych rywali w fundamentalnie ważnej technologii. Prawdę mówiąc, możliwe jest, że zarówno gospodarka amerykańska, jak i chińska odniosą korzyści z AI. Ale może być więcej rywalizacji, jeśli chodzi o wpływ na rozprzestrzenianie się technologii na całym świecie.

Myślę, że jest to pierwszy obszar technologiczny, w którym Chiny mają realną szansę na ustalenie reguł gry, mówi Ding.



Powiązana historia Zachód nie powinien bać się chińskiej rewolucji sztucznej inteligencji. Powinien to skopiować.

Ding również opublikował Rozszyfrowanie chińskiego snu AI , szczegółowa analiza wielkiego planu chińskiego rządu dotyczącego sztucznej inteligencji, który został opublikowany w grudniu ubiegłego roku. Powstała wówczas angielska wersja planu, ale zawiera ona mniej szczegółów niż oryginał. Analiza Dinga pokazuje, że plan jest bardziej skomplikowany i zniuansowany, niż wielu wcześniej przypuszczano.

W listopadowych dyskusjach uczestniczyli przedstawiciele m.in Tencent , jednej z największych chińskich firm technologicznych z wybitnymi badaniami nad sztuczną inteligencją, a od Chińska Akademia Informacji , instytut badawczy podlegający rządowemu Ministerstwu Przemysłu i Technologii Informacyjnych.

Tematy omawiane w listopadzie obejmowały inne krajowe plany dotyczące sztucznej inteligencji (takie jak ten opracowany przez administrację Obamy), praktyczne zastosowania sztucznej inteligencji, nowe obszary badawcze, wyzwania związane z prywatnością, stronniczość i broń autonomiczną.



Dyskusja o prywatności jest odkrywcza. Dokument analizuje podejścia do prywatności przyjmowane przez różne kraje i opisuje ewoluujące postawy i polityki w Chinach. Ustawa uchwalona przez Krajowy Kongres Ludowy w 2016 r. określa pewne zasady wykorzystywania danych osobowych przez firmy. Z drugiej strony rząd był skłonny udostępniać firmom technologicznym dane osobowe, takie jak zdjęcia identyfikacyjne, i dane te są coraz częściej wykorzystywane do inwigilacji.

Jednak najbardziej uderzające jest to, że analiza Dinga pokazuje, że rozwijająca się chińska branża sztucznej inteligencji zastanawia się, jak najlepiej wykorzystać tę technologię. Najciekawszą rzeczą jest głębia myślenia, szerokość myślenia decydentów, instytutów badawczych i firm technologicznych, mówi Ding. To znacznie przekracza to, czego się spodziewałem.

ukryć