211service.com
Chiny rozpoczęły wielki eksperyment w edukacji AI. Może zmienić sposób uczenia się świata.
Uczeń noszący słuchawki i patrzący na monitor komputera Noe Sheldon
Zhou Yi był okropny z matematyki. Zaryzykował, że nigdy nie pójdzie na studia. Następnie firma o nazwie Squirrel AI przybyła do jego gimnazjum w Hangzhou w Chinach, obiecując spersonalizowane korepetycje. Próbował już wcześniej korepetycji, ale ten był inny: zamiast ludzkiego nauczyciela algorytm sztucznej inteligencji zajmowałby się jego lekcjami. 13-latek postanowił spróbować. Pod koniec semestru jego wyniki testów wzrosły z 50% do 62,5%. Dwa lata później na maturze gimnazjalnej uzyskał wynik 85%.
Kiedyś myślałem, że matematyka jest przerażająca, mówi. Ale dzięki korepetycjom zdałem sobie sprawę, że to naprawdę nie jest takie trudne. Pomogło mi to zrobić pierwszy krok inną ścieżką.
Ta historia była częścią naszego wydania ze stycznia 2020 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Eksperci są zgodni, że sztuczna inteligencja będzie ważna w edukacji XXI wieku — ale jak? Podczas gdy naukowcy zastanawiali się nad najlepszymi praktykami, Chiny nie czekały. W ciągu ostatnich kilku lat inwestycje kraju w nauczanie i uczenie się z wykorzystaniem sztucznej inteligencji eksplodowały. Do akcji wkroczyli giganci technologiczni, start-upy i zasiedziałe osoby zajmujące się edukacją. Dziesiątki milionów uczniów używa teraz jakiejś formy sztucznej inteligencji do nauki – czy to poprzez programy korepetycji pozalekcyjnych, takie jak Squirrel, czy poprzez cyfrowe platformy edukacyjne, takie jak 17ZuoYe , lub nawet w swoich głównych salach lekcyjnych . To największy na świecie eksperyment dotyczący sztucznej inteligencji w edukacji i nikt nie jest w stanie przewidzieć wyniku.
Żywo zainteresowana jest również Dolina Krzemowa. W raporcie z marca Inicjatywa Chan-Zuckerberg oraz Fundacja Billa i Melindy Gatesów zidentyfikowane AI jako narzędzie edukacyjne warte inwestycji. W swojej książce z 2018 roku Zmiana okablowania edukacji , John Couch, wiceprezes Apple ds. edukacji, chwalił Squirrel AI. (Chińska wersja książki jest współautorem założyciela Squirrel, Dereka Li.) Wiewiórka również otworzył wspólne laboratorium badawcze z Carnegie Mellon University w tym roku, aby studiować spersonalizowane nauczanie na dużą skalę, a następnie eksportować je na cały świat.
Eksperci martwią się jednak o kierunek, w jakim zmierza ten pęd do sztucznej inteligencji w edukacji. Mówią, że w najlepszym przypadku sztuczna inteligencja może pomóc nauczycielom w rozwijaniu zainteresowań i mocnych stron uczniów. W najgorszym przypadku może to jeszcze bardziej umocnić globalny trend w kierunku standaryzowanego uczenia się i testowania, pozostawiając kolejne pokolenie nieprzygotowane do adaptacji w szybko zmieniającym się świecie pracy.
Jako jedna z największych firm edukacyjnych AI w Chinach, Squirrel podkreśla to napięcie. Jako jeden z najlepiej przygotowanych do rozprzestrzenienia się za granicą, oferuje wgląd w to, jak chińskie eksperymenty mogą ukształtować resztę świata.

Zhou Yi uczęszcza na lekcje matematyki z Squirrel AI. Noe Sheldon
Centrum edukacyjne, do którego uczęszcza Zhou, jedno z pierwszych, jakie otworzyła Squirrel, zajmuje drugie piętro niepozornego budynku przy ruchliwej ulicy handlowej w Hangzhou, drugim poziomie miasta w prowincji Zhejiang. Na klatce schodowej znajdują się nagrody firmowe. Dalej wystawione są duże zdjęcia co najmniej tuzina mężczyzn: połowa z nich to dyrektorzy Squirrel AI, a pozostali to mistrzowie-nauczyciele. nadany tytuł na najlepszych nauczycieli w Chinach, którzy pomagają rozwijać program nauczania firmy.
Wystrój szkoły jest skromny. Foyer jest małe i kolorowe z akcentami w kolorze limonkowej zieleni. Zdjęcia uśmiechniętych uczniów wiszą wzdłuż korytarza między sześcioma klasami. Wewnątrz ściany ożywiają wyblakłe naklejki z drzewami i proste motto, takie jak Bądź pokorny. Nie ma tablic, projektorów ani innego sprzętu — tylko jeden stół na salę, przeznaczony dla sześciu do ośmiu osób.
Nośnikiem nauczania jest laptop. Zarówno uczniowie, jak i nauczyciele uważnie wpatrują się w ekrany. W jednym pokoju dwóch studentów nosi słuchawki, pochłoniętych korepetycjami z języka angielskiego. W innym trzech uczniów, w tym Zhou, uczęszcza na trzy oddzielne zajęcia z matematyki. Opracowują problemy praktyczne na kawałkach papieru przed przesłaniem odpowiedzi online. W każdym pokoju nauczyciel monitoruje uczniów za pomocą pulpitu nawigacyjnego w czasie rzeczywistym.
W różnych momentach obaj nauczyciele zauważają na ekranie coś, co skłania ich do podchodzenia i klękania przy krześle ucznia. Mówią przyciszonymi głosami, prawdopodobnie po to, by odpowiedzieć na pytanie, którego system korepetycji nie jest w stanie rozwiązać. Chociaż jestem zaledwie kilka kroków dalej, nie mogę odróżnić ich słów ponad cichym szumem ruchu ulicznego na dole.
Jest tak cicho, szepczę do małego gangu pracowników szkoły i firmy, którzy zebrali się na moją wycieczkę. Dyrektor regionalny Hangzhou uśmiecha się, co odbieram jako przejaw dumy: nie słychać wykładów nauczycieli.

Uczniowie Squirrel otrzymują pomoc od swojego nauczyciela. NOe Sheldon
Trzy rzeczy napędzają chiński boom edukacyjny AI. Pierwszą z nich są ulgi podatkowe i inne zachęty dla przedsięwzięć AI, które poprawiają wszystko, od nauki uczniów, przez szkolenie nauczycieli, po zarządzanie szkołą. Dla VC oznacza to, że takie przedsięwzięcia są dobrymi zakładami. Według jedno oszacowanie , Chiny przodowały pod względem ponad 1 miliarda dolarów zainwestowanych w zeszłym roku na całym świecie w edukację AI.
Po drugie, konkurencja akademicka w Chinach jest ostra. Dziesięć milionów studentów rocznie zdaje egzamin wstępny do college'u, gaokao . Twój wynik określa, czy i gdzie możesz studiować, i jest postrzegany jako największy wyznacznik sukcesu przez resztę twojego życia. Rodzice chętnie płacą za korepetycje lub cokolwiek innego, co pomaga ich dzieciom robić postępy.
Wreszcie, chińscy przedsiębiorcy mają do dyspozycji mnóstwo danych, aby szkolić i udoskonalać swoje algorytmy. Populacja jest ogromna, poglądy ludzi na prywatność danych są znacznie bardziej pobłażliwe niż na Zachodzie (zwłaszcza jeśli w zamian mogą uzyskać pożądane korzyści, takie jak wyniki w nauce), a rodzice są wielkimi zwolennikami potencjału technologii, widząc, jak bardzo zmienił kraj w ciągu zaledwie kilku dekad.
Squirrel koncentruje się na pomaganiu uczniom w osiąganiu lepszych wyników na corocznych standaryzowanych testach, które odnoszą się bezpośrednio do krajowych gaokao lęk; ponad 80% studentów wraca z roku na rok. Od samego początku zaprojektował swój system tak, aby przechwytywał coraz więcej danych, co umożliwiło wszelkiego rodzaju eksperymenty z personalizacją i przewidywaniem. Silnie promuje swoje możliwości techniczne poprzez publikacje akademickie, współpracę międzynarodową i nagrody, co sprawiło, że jest ulubieńcem władz lokalnych w Szanghaju.
Strategia przyczyniła się do oszałamiającego wzrostu. W ciągu pięciu lat od założenia firma otworzyła 2000 centrów edukacyjnych w 200 miastach i zarejestrowała ponad milion uczniów — co odpowiada całemu systemowi szkół publicznych w Nowym Jorku. W ciągu roku planuje ekspansję do 2000 kolejnych centrów w kraju. Do tej pory firma pozyskała również ponad 180 milionów dolarów finansowania. Pod koniec zeszłego roku zyskał status jednorożca, przekraczając wartość 1 miliarda dolarów.

Siedziba Squirrel AI w Szanghaju. Noe Sheldon
Squirrel nie jest pierwszą firmą, która realizuje koncepcję nauczyciela AI. Najwcześniejsze próby naśladowania nauczycieli sięgają lat 70., kiedy komputery zaczęły być używane w edukacji. Następnie, w latach 1982-1984, kilka studia w USA pokazało, że uczniowie, którzy otrzymali indywidualne korepetycje, radzili sobie znacznie lepiej niż uczniowie, którzy tego nie robili. To zapoczątkowało nową falę wysiłków zmierzających do odtworzenia tego rodzaju indywidualnej uwagi w maszynie. Rezultatem były adaptacyjne systemy uczenia się, które można teraz znaleźć wszędzie, od przedszkoli po centra szkoleniowe w miejscu pracy.
Innowacja Squirrel polega na jej szczegółowości i skali. W przypadku każdego oferowanego kursu jego zespół inżynierów współpracuje z grupą nauczycieli-mistrzów, aby podzielić przedmiot na najmniejsze możliwe elementy koncepcyjne. Na przykład matematyka w gimnazjum jest podzielona na ponad 10 000 elementów atomowych lub punktów wiedzy, takich jak liczby wymierne, własności trójkąta i twierdzenie Pitagorasa. Celem jest jak najdokładniejsze zdiagnozowanie braków w zrozumieniu ucznia. Dla porównania, podręcznik może podzielić ten sam przedmiot na 3000 punktów; ALEKS, adaptacyjna platforma edukacyjna opracowana przez amerykańską firmę McGraw-Hill, która zainspirowała Squirrel’s, dzieli ją na około 1000 osób.
Po ustaleniu punktów wiedzy są one łączone z wykładami wideo, notatkami, przepracowanymi przykładami i praktycznymi problemami. Ich relacje — w jaki sposób opierają się na sobie nawzajem i nakładają się — są zakodowane na wykresie wiedzy, również opartym na doświadczeniu mistrzów.

Inżynierowie Squirrel AI pracują nad budową platformy korepetycji firmy. Noe Sheldon
Studentka rozpoczyna tok studiów krótkim testem diagnostycznym, aby ocenić, jak dobrze rozumie kluczowe pojęcia. Jeśli poprawnie odpowie na wczesne pytanie, system założy, że zna powiązane pojęcia i przeskoczy do przodu. W ciągu 10 pytań system zawiera przybliżony szkic tego, nad czym musi popracować, i wykorzystuje go do tworzenia programu nauczania. Podczas studiów system aktualizuje swój model jej rozumienia i odpowiednio dostosowuje program nauczania. Ponieważ coraz więcej uczniów korzysta z systemu, dostrzega wcześniej niezrealizowane powiązania między pojęciami. Algorytmy uczenia maszynowego aktualizują następnie relacje na grafie wiedzy, aby uwzględnić te nowe połączenia. Chociaż ALEKS również to robi, Squirrel twierdzi, że jego optymalizacje uczenia maszynowego są bardziej ograniczone, co teoretycznie czyni go mniej skutecznym.
Squirrel zaoferował pewną walidację swojego systemu. Na przykład w październiku 2017 r. samofinansujące się czterodniowe badanie z 78 uczniami gimnazjum wykazało, że system był średnio lepszy w podnoszeniu wyników testów z matematyki niż doświadczeni nauczyciele uczący kilkunastu dzieci w tradycyjnej klasie.
Studenci, z którymi rozmawiam w centrum nauczania, również wysoko oceniają program korepetycji. Wszyscy kończą gimnazjum i przyjeżdżają do ośrodka od ponad roku. Jedna dziewczyna, Fu Weiyi, mówi mi, że poprawiła się znacznie szybciej niż wtedy, gdy otrzymała indywidualne korepetycje od ludzkiego nauczyciela. Tutaj mam nauczyciela zarówno online, jak i offline, mówi. Dodatkowo instrukcja jest bardzo ukierunkowana; system może bezpośrednio zidentyfikować luki w moim zrozumieniu. Inny uczeń podziela ten sentyment: z systemem nie musisz wykonywać ton ćwiczeń, ale nadal jest skuteczny. To naprawdę oszczędza czas.
Chociaż muszę brać ich słowa z przymrużeniem oka — studenci są wybierani ręcznie i wygłaszają swoje referencje pod ścisłym nadzorem — nadal odczuwam ulgę, że znaleźli formułę, która pomaga złagodzić często brutalną naukę akademicką. środowisko. Historia Zhou Yi, być może nieprzypadkowo, również zgrabnie ilustruje, w jaki sposób Wiewiórka może pomóc walczącym studentom.
Dla założyciela Squirrel, Li, ta wizja nie kończy się na udzielaniu korepetycji. Ma ambicje, by wyrwać się z pozaszkolnego programowania i zintegrować swój program bezpośrednio z główną klasą. Wiewiórka prowadzi już rozmowy z kilkoma szkołami w Chinach, aby uczynić swój system podstawową metodą nauczania.
Próbuję sobie wyobrazić, jak może wyglądać ten świat i czy nie byłoby nam lepiej. Zadaję uczniom ostatnie pytanie: Czy jest coś, co Squirrel mogłaby poprawić? Długa pauza. Następnie: Chciałbym, żebyśmy mieli więcej interakcji z naszymi ludzkimi nauczycielami, mówi Fu.
Nauczyciel pomagający uczniowi przez wideo w ramach nowego programu nauczania zdalnego Squirrel.
Każdy ekspert ds. edukacji, z którym rozmawiałem w tej historii, zaczął od tego samego punktu: aby zrozumieć, w jaki sposób sztuczna inteligencja może poprawić nauczanie i uczenie się, musisz pomyśleć o tym, jak zmienia charakter pracy.
Ponieważ maszyny stają się lepsze w rutynowych zadaniach, ludzie będą musieli skupić się na umiejętnościach, które pozostają dla nich unikalne: kreatywności, współpracy, komunikacji i rozwiązywaniu problemów. Będą również musieli szybko się dostosować, ponieważ coraz więcej umiejętności pada ofiarą automatyzacji. Oznacza to, że klasa XXI wieku powinna wydobyć mocne strony i zainteresowania każdej osoby, a nie przekazywać kanoniczny zestaw wiedzy bardziej dostosowany do epoki przemysłowej.
Sztuczna inteligencja teoretycznie mogłaby to ułatwić. Może przejąć pewne rutynowe zadania w klasie, uwalniając nauczycieli do zwracania większej uwagi na każdego ucznia. Hipotezy różnią się co do tego, jak to może wyglądać. Być może sztuczna inteligencja nauczy pewnych rodzajów wiedzy, podczas gdy ludzie będą uczyć innych; być może pomoże nauczycielom śledzić wyniki uczniów lub da uczniom większą kontrolę nad tym, jak się uczą. Niezależnie od tego, ostatecznym celem jest głęboko spersonalizowane nauczanie.

Ściana w siedzibie Squirrel pokazująca przykłady słabych uczniów, których platforma „uratowała”. Noe Sheldon
Podejście Squirrel może przynieść świetne rezultaty w tradycyjnej edukacji, ale nie przygotowuje uczniów do elastyczności w zmieniającym się świecie – mówią eksperci, z którymi rozmawiałem. Istnieje różnica między uczeniem adaptacyjnym a uczeniem się spersonalizowanym, mówi Chris Dede, profesor Uniwersytetu Harvarda w Programie Technologii, Innowacji i Edukacji. Squirrel zajmuje się adaptacyjnym uczeniem się, które polega na dokładnym zrozumieniu tego, co uczniowie wiedzą, a czego nie. Ale nie zwraca uwagi na to, co oni chcieć wiedzieć lub jak najlepiej się uczą. Spersonalizowana nauka bierze pod uwagę ich zainteresowania i potrzeby, aby zorganizować motywację i czas dla każdego ucznia, aby mógł robić postępy.
Jutta Treviranus, profesor w Ontario College of Art and Design University, która była pionierem spersonalizowanego uczenia się w celu poprawy inkluzywności w edukacji, rozkłada go dalej. Spersonalizowane uczenie się ma wiele poziomów, mówi: nazywa je tempem, ścieżką i celem.
Jeśli tempo nauki jest spersonalizowane, uczniowie o różnych zdolnościach mają różną ilość czasu na naukę tego samego materiału. Jeśli ścieżka jest spersonalizowana, uczniowie mogą mieć różne motywacje, aby osiągnąć te same cele (Oto dlaczego statystyki są istotne dla Twojej miłości do baseballu) i oferować materiał w różnych formatach (np. wideo lub tekst). Jeśli miejsce docelowe jest spersonalizowane, uczniowie mogą wybrać, na przykład, czy chcą uczyć się z myślą o szkole zawodowej lub uniwersytecie.
Potrzebujemy uczniów, aby rozumieli swoją naukę. Potrzebujemy ich, aby określili, czego chcą się nauczyć, i potrzebujemy ich, aby nauczyli się uczyć, mówi Treviranus. Wiewiórkowa sztuczna inteligencja w ogóle nie zajmuje się tymi sprawami. To tylko sprawia, że bardziej efektywne jest sprowadzenie wszystkich uczniów do tego samego standardowego miejsca.
Nie oznacza to, że adaptacyjne systemy uczenia się nie będą miały miejsca w klasie XXI wieku. David Dockterman, kolega Dede's, uważa, że ich siła w szkoleniu ludzi w ustrukturyzowanej wiedzy jest nadal cenna. Błędem byłoby jednak uczynienie z nich dominującego nauczyciela w klasie: rodzaje czynności zapisanych na pamięć — odzyskiwanie wiedzy, nabywanie umiejętności — których łatwiej nauczyć się z inteligentnym nauczycielem są również czynnościami, które łatwiej wykonuje inteligentna maszyna , on mówi.

Derek Li, założyciel Squirrel AI Noah Sheldon
Li, założyciel Wiewiórki, jest wysoki, chudy i ma mocne kości policzkowe. Kiedy mówi po angielsku, co kilka zdań przerywa słowo „prawe?”, unosząc brwi, aby upewnić się, że jesteś na tej samej stronie. Kiedy mówi po mandaryńsku, jego słowa wypadają dwa razy szybciej.
Tydzień po mojej wizycie w centrum nauki spotykam go w siedzibie Squirrel w Szanghaju. W stylu dyskretnego showmana oprowadza mnie w wielkim tournee. Skromność centrum edukacyjnego kontrastuje z wystrojem biura tutaj: każda ściana zawiera inne szczegóły dotyczące firmy i osiągniętych przez nią kamieni milowych. Oto jeden ze wszystkimi wzmiankami w mediach. Oto kolejny ze wszystkimi nagrodami. A oto kilka przykładów uczniów, którzy zostali uznani za beznadziejnych, a następnie uratowani. Wpadam na kolejną trasę, zanim skończę własną.
Kilka kroków za pierwszymi drzwiami Li wskazuje ekran po mojej lewej, odtwarzający w kółko klip telewizyjny. To teleturniej przedstawiający pojedynek między systemem korepetycji Squirrel a ludzkim nauczycielem – jednym z najlepszych w Chinach, mówi. Trzech uczniów nauczyciela, których uczył od trzech lat, stoi obok niego na scenie rozwiązując problemy. System i nauczyciel rywalizują ze sobą, aby przewidzieć, które z nich dojdą dobrze.
Li nie czeka, aż klip się skończy, aby ujawnić puentę: W ciągu trzech godzin rozumiemy uczniów bardziej niż trzy lata spędzone przez najlepszych nauczycieli.
Na ekranie nauczyciel wygląda na coraz bardziej przygnębionego i upokorzonego. Wygląda tak smutno, mówię.
Zauważyłeś! Li się śmieje.
Wiele z filozofii Wiewiórki wywodzi się z własnych doświadczeń Li jako dziecka. Mówi, że gdy był młody, nie miał zbyt dobrej inteligencji emocjonalnej, a czytanie książek na ten temat nie pomogło. Spędził więc pół roku dzieląc tę umiejętność na 27 różnych elementów i trenując każdy z nich. Nauczył się, na przykład, bycia bardziej spostrzegawczym i interesującym rozmówcą (dużo czasu spędziłem na wyszukiwaniu 100 tematów, więc mam dużo materiału do porozmawiania z innymi, mówi). Nauczył się nawet uśmiechać, gdy inni go krytykowali. (Potem w moim życiu nie mam wrogów.) Ta metoda dała mu pożądane rezultaty – wraz z mocnym przekonaniem, że w ten sposób można się wszystkiego nauczyć.
Li używa analogii, aby przedstawić swoją ostateczną wizję. Kiedy zwycięży edukacja AI, mówi, nauczyciele będą jak pilot. Będą monitorować odczyty, podczas gdy algorytm lata samolotem i w większości będą odgrywać bierną rolę. Ale od czasu do czasu, gdy pojawia się alarm i pasażer wpada w panikę (powiedzmy, że uczeń jest zastraszany), mogą wkroczyć, aby uspokoić sytuację. Mówi, że nauczyciele będą skupiać się na komunikacji emocjonalnej.
Li uważa, że to jedyny sposób, w jaki ludzkość będzie w stanie podnieść swoją zbiorową inteligencję. Powierzenie nauczycielom czegokolwiek innego może grozić uszkodzeniem geniuszy. Odgrywa tę filozofię na własnych dzieciach, używając systemu Wiewiórki tak często, jak to możliwe, aby je trenować. Chwali się, że jego ośmioletni bliźniacy w drugiej klasie uczą się teraz fizyki ósmej, co świadczy o tym, że jego metoda działa. Tylko systemy adaptacyjne mogą dokonać takich cudów, mówi.

Noe Sheldon
Squirrel eksportuje już swoją technologię za granicę. Kultywuje swoją międzynarodową reputację, występując na największych konferencjach AI na całym świecie i pozyskując renomowanych współpracowników związanych z MIT, Harvardem i innymi prestiżowymi instytutami badawczymi. Li zwerbował również kilku Amerykanów do pracy w jego zespole wykonawczym, z zamiarem wkroczenia do Stanów Zjednoczonych i Europy w ciągu najbliższych dwóch lat. Jednym z nich jest Tom Mitchell, dziekan informatyki w Carnegie Mellon; innym jest Dan Bindman, który kierował zespołami User Experience i redakcyjnymi w firmie ALEKS.
Treviranus martwi się, że filozofia edukacyjna Squirrel odzwierciedla szerszy błąd w dążeniu Chin do inteligentnej edukacji: nacisk na standaryzowane uczenie się i testowanie. Tragedia chińskich eksperymentów polega na tym, że prowadzą one kraj do punktu edukacji, od którego odchodzi każdy postępowy pedagog lub system edukacji, mówi.
Wierzy jednak, że Chiny mają również jedną z najlepszych możliwości, aby na nowo stworzyć bardziej przyjazne dla nauczyciela i skoncentrowane na uczniu środowisko klasowe. Jest mniej zakorzeniony niż Zachód w starszych modelach edukacji i znacznie chętniej wypróbowuje nowe pomysły. Mówi, że Chiny muszą spojrzeć na zupełnie inną formę sztucznej inteligencji. Pytanie brzmi: co to oznacza?
Odpowiedź może leżeć kilkanaście mil na zachód od siedziby Squirrel, naprzeciwko rzeki Huangpu, która przepływa przez Szanghaj. Tam Pan Pengkai, ekspert ds. edukacji dzieci, przeprowadza tam eksperymenty o innym charakterze.
Pan od prawie dwóch dekad myśli o tym, jak wykorzystać sztuczną inteligencję w edukacji. Piętnaście lat temu, po uzyskaniu doktoratu w MIT Media Lab, założył swoją pierwszą firmę ed-tech w Chinach. Zainspirowany doświadczeniem zdobytym na studiach podyplomowych, skupił się na budowaniu narzędzi do nauki języka angielskiego. Innowacja wynika z różnicy, mówi. Tego właśnie brakuje w Chinach. Jeśli potrafisz mówić wieloma językami, możesz rozmawiać z różnymi ludźmi; jesteś w stanie przekazywać różne pomysły.
Pan prowadzi teraz Alo7, firmę ed-tech K-12, której misją jest nauczanie języka angielskiego. Jednak w przeciwieństwie do wielu innych firm stara się odejść od uczenia się zorientowanego na testy i zamiast tego promować kreatywność, przywództwo i inne miękkie umiejętności. Firma oferuje produkty i usługi zarówno do zajęć fizycznych, jak i cyfrowych. Posiada platformę edukacyjną online połączoną na przykład z kolekcją podręczników, które pomagają uczniom uczyć się i ćwiczyć umiejętności językowe. Posiada również usługę, która łączy do trzech uczniów za pośrednictwem wideo z nauczycielami języka angielskiego za granicą na regularne lekcje grupowe. Do tej pory służył około 15 milionom uczniów i nauczycieli oraz współpracował z 1500 instytucjami w całym kraju.

Pan Pengkai, założyciel i dyrektor generalny Alo7 Dzięki uprzejmości Alo7
W przeciwieństwie do Squirrel, internetowa platforma edukacyjna Alo7 ma na celu uzupełnienie tradycyjnej klasy. Wiedza, którą można ćwiczyć poprzez adaptacyjne uczenie się, na przykład słownictwo, jest ćwiczona w domu za pośrednictwem aplikacji. Podobnie jak umiejętności, takie jak wymowa, które można udoskonalić za pomocą algorytmów rozpoznawania mowy. Ale wszystkiego, co wymaga kreatywności, jak pisanie i rozmowa, uczy się w klasie. Wkład nauczyciela jest kluczowy. Pan proponuje porównanie: w szpitalach jest dużo technologii medycznej, ale nie możemy powiedzieć, że maszyna jest lepsza od lekarzy. To wciąż narzędzie asystenta lekarza.
Ostateczną wizją Pan dotyczącą sztucznej inteligencji w edukacji jest całkowite pozbycie się standardowych testów. Dlaczego testujemy ludzi przez dwie lub trzy godziny, aby ustalić, czy są dobrzy, czy źli? On pyta. Uważa, że sztuczna inteligencja w końcu stworzy elastyczne środowiska uczenia się, które będą równie dobre dla wrażliwych i kreatywnych uczniów, jak dla tych precyzyjnych i analitycznych. Mówi, że edukacja nie będzie już polegać na rywalizacji.
W zeszłym roku Alo7 zaczął więcej eksperymentować. Dodano analizę twarzy i głosu do swoich sesji z korepetycjami wideo, aby tworzyć podsumowujące raporty z każdej lekcji. Algorytmy mierzą, ile czasu uczniowie mówili po angielsku na zajęciach, dokładność ich angielskiej wymowy oraz podstawowe wskaźniki ich zaangażowania i radości, takie jak liczba razy, kiedy otwierali usta, by mówić i śmiać się. Na początku tego roku firma stworzyła kilka fizycznych sal lekcyjnych wyposażonych w kamery i mikrofony do wykonywania podobnych analiz. Nauczyciele również otrzymują raporty z własnych wyników.
Idę na własne oczy zobaczyć jedną z inteligentnych klas Alo7. Jest mały, ale pełen kolorów. Ściany są ilustrowane firmowymi maskotkami, pięcioma kreskówkowymi towarzyszami o różnych osobowościach, które pojawiają się w materiałach edukacyjnych firmy. Nie ma ani stołów, ani krzeseł, tylko ławka biegnąca wzdłuż tylnej ściany. Z przodu znajduje się tablica i dwa telewizory do wyświetlania programu dnia.
W sesji nie ma zajęć, ale pracownik firmy odtwarza mi krótkie klipy z lekcji w szkole podstawowej. W jednym sześciu uczniów siedzi na ławce i ćwiczy wymawianie imion różnych zwierząt. Ptak, ptak, ptak! śpiewają ze swoją nauczycielką, gdy ona macha rękami jak skrzydłami. Żółw, żółw, żółw! kontynuują, gdy ekran zmienia swój wyświetlacz w żółwia z kreskówek. Na pierwszy plan wysuwają się interakcje nauczyciel-uczeń; sztuczna inteligencja celowo, niezauważona, znika z tyłu.

Uczniowie uczą się angielskiego w inteligentnej klasie Alo7. Dzięki uprzejmości Alo7
Dede mówi, że rodzaj danych generowanych w inteligentnej klasie może być przydatny, ale ostrzega, że kamery i inne czujniki mogą być również niewłaściwie wykorzystywane do oceny emocji lub stanu umysłu ucznia, aplikacji, które mają niewielkie podstawy naukowe i mogą prowadzić do nadmiernego… nadzór. Pan zgadza się, że ważne jest, aby zachować ostrożność: dlatego udostępniamy dane głównie nauczycielom, a nie uczniom, ponieważ nie przeprowadziliśmy jeszcze testów naukowych.
Pan mówi mi, że nie planuje ekspansji Alo7 poza Chiny. Sam rynek krajowy jest wystarczającym wyzwaniem, gdy sprzedaje filozofię edukacji, która jest sprzeczna z głównym nurtem. Ale zaczął dostrzegać zmianę w krajowej rozmowie. Gdy przywódcy rządowi szukali nowych sposobów stymulowania innowacji, idea edukacji zorientowanej na jakość – takiej, która kładzie nacisk na kreatywność i sztuki wyzwolone – nabrała rozpędu.
W lutym ubiegłego roku chińskie ministerstwo edukacji uchwaliło szereg reform, w tym zaostrzenie licencjonowania tutorów, mające na celu zmniejszenie obsesji na punkcie testowania . Na początku tego miesiąca rząd ujawnił również zestaw wytycznych skupić się bardziej na wychowaniu fizycznym, moralnym i artystycznym, a mniej na egzaminach. Chociaż krytycy podkreślają, że nadal nie wyeliminowało to gaokao , Pan jest optymistycznie nastawiony do zamiaru zmiany. Alo7 jest również gotowy, aby pomóc krajowi w poszukiwaniu nowych dróg naprzód.
„Chcemy zmienić przyszłość chińskiej edukacji za pomocą technologii”, mówi zawsze Pan. Obecny masowy eksperyment Chin w edukacji AI i wybory, których muszą dokonać, mogą również zmienić edukację dla świata.
Poprawki: Usługa korepetycji wideo Alo7 jest zgodna z formatem grupowym; to nie jest jeden na jednego. Po publikacji Squirrel wyjaśniła, że Dan Bindman był dyrektorem redakcyjnym w ALEKS, a nie współzałożycielem, jak podano na stronie internetowej Squirrel, a obie firmy wykorzystują mniej punktów wiedzy niż poprzednio udostępniony. ALEKS ma też więcej danych niż Wiewiórka.
