211service.com
Ciekawa cisza muzyki subskrypcyjnej
Dla Napstera mogą to być najlepsze i najgorsze czasy. Firma w końcu zaprezentowała Napster To Go, który umożliwia abonentom swojej usługi strumieniowego przesyłania muzyki umieszczanie muzyki na wybranych przenośnych cyfrowych odtwarzaczach muzycznych. Jednak niedługo po wprowadzeniu usługi Napster padł ofiarą obejścia, które może zagrozić nowemu modelowi biznesowemu subskrypcji.
Napster oferuje teraz dwa plany muzyczne: użytkownicy mogą zapłacić 1,99 centa za pobranie utworu lub za 9,95 USD miesięcznie, aby uzyskać dostęp do strumieniowego przesyłania ponad 1 000 000 utworów.
Obejście tego problemu wymaga odtwarzacza Winampa, zmiany ustawień użytkownika, zarejestrowania się w bezpłatnym 14-dniowym okresie próbnym Napstera, a następnie nagrywania strumieni muzycznych dostarczonych przez Napstera odtwarzanych na komputerze. Jest to zaktualizowana – i wyższej jakości – wersja podłączenia magnetofonu do głośników i nagrywania piosenek z pokrętła FM.
Wiadomość o włamaniu pojawiła się najpierw na różnych forach dyskusyjnych i została szybko podchwycona przez „Los Angeles Times”, w którym pojawiły się niechlujne wiadomości dyrektora wykonawczego Apple Computer, Steve’a Jobsa, rozsyłającego wiadomości e-mailem do wytwórni płytowych, pisząc „Myślę, że powinieneś wiedzieć, czy nie słyszałeś o tym.
Poinformowany o notatce Jobsa, dyrektor generalny Napstera, Chris Gorog, rzekomo udzielił odpowiedzi szefom wytwórni płytowych, zapewniając ich, że sam Napster nie został zhakowany, jednocześnie wskazując na omylność Apple w grze o zarządzanie prawami cyfrowymi, ponieważ dobrze.
Na wszelki wypadek, dyrektor ds. technologii Napstera, Bill Pence, opublikował wiadomość na stronie głównej Napstera, pisząc, że [N]ani Napster To Go, Napster, ani Windows Media DRM nie zostały zhakowane.
Ogromne zamieszanie, jakie wywołało to obejście, jest jednak nieco dziwne, ponieważ wiele legalnych – a w niektórych przypadkach darmowych – programów konwertuje strumienie na pliki MP3.
Nazwijmy to miękkim podbrzuszem modelu biznesowego subskrypcji muzyki, o czym żaden z głównych graczy nie chce rozmawiać: bardzo łatwo jest przekształcić usługi tylko strumieniowe w plany pobierania bez zmiany czegokolwiek.
Replay Music, który kosztuje 50 USD, doda nawet informacje o utworze, wykonawcy i albumie do pliku w tle, z około 90-procentową dokładnością.
Żaden z głównych serwisów streamingowych – Napster, Yahoos MusicMatch, RealNetwork’s Rhapsody czy dystrybutor muzyki cyfrowej MusicNet – nie mówiłby na płycie o pozycji ich firmy w różnych programach.
Ich niechęć jest zrozumiała. Ponieważ programy takie jak Replay Music działają lokalnie na komputerze użytkownika – nagrywając wszystko, co przechodzi przez kartę dźwiękową, w przeciwieństwie do wychodzenia i pobierania strumieni bezpośrednio z, powiedzmy, serwerów Napstera – niewiele usług muzycznych w ramach subskrypcji może legalnie zrobić, aby je powstrzymać.
Nie sądzę, aby [usługi streamingowe] były takie jak my, mówi Tom Mayes, główne biuro operacyjne Applian Technologies, spółki macierzystej Replay Music. Są pod presją [wytwórni płytowych]. Serwisy streamingowe wysłały do nas listy z prośbą, abyśmy nie używali ich nazwy [w celu zachwalania zgodności] na naszej stronie.
Aby obejść ten problem na swojej stronie internetowej, Replay zachwala kompatybilność z Rh—— i Music M—- — skrótem dla Rhapsody i MusicMatch
Mayes mówi, że rozmawiał również z jednym serwisem, którego pracownicy wyznają, że nas kochają. Oczywiście nie mogą nas tolerować ani promować, ale ludzie kupują Replay Music, a następnie wychodzą i subskrybują plany muzyki strumieniowej.
Jeden z przedstawicieli serwisu muzycznego przyznaje, że firma jest pod presją wytwórni płytowych, aby zrobić coś z programami przechwytującymi strumienie, ale przyznaje, że to trudna walka.
Nie jesteśmy w stanie kontrolować tego, co użytkownicy robią z dźwiękiem po opuszczeniu naszej usługi, niezależnie od tego, czy oznacza to nagrywanie dźwięku w drodze z karty dźwiękowej do głośników, czy też umieszczenie staroświeckiego magnetofonu przed głośnikami w celu nagrania go jako analogowego dźwięk, mówi anonimowy przedstawiciel.
Według Mayesa, Replay działa legalnie z dwóch powodów: decyzji Sądu Najwyższego z 1984 r., która zalegalizowała magnetowidy, oraz ustawy z 1981 r., która umożliwiła konsumentom nagrywanie nośników do użytku osobistego.
Argument: jaka jest różnica między płaceniem 10 dolarów miesięcznie za HBO i nagrywanie The Sopranos, a płaceniem 10 dolarów miesięcznie za Napstera i nagrywanie albumu, pod warunkiem, że nie zaczniesz nagrywać płyt CD dla wszystkich swoich znajomych i przesyłać materiałów do serwisów udostępniania plików ?
Tak naprawdę nie wiemy, czy jest to legalne, mówi Jonathan Zittrain, współdyrektor wydziału Berkman Center for Internet & Society na Harvardzie. Możliwe, że wykonanie kopii czegoś chronionego przed kopiowaniem jest dozwolone. Lub może być postrzegany jako urządzenie do obchodzenia, które byłoby sprzeczne z ustawą DMCA.
Zittrain zauważa, że zbliżająca się sprawa Grokster Supreme Court powinna pomóc wyjaśnić tę sprawę.
Jonathan Lamy, rzecznik RIAA, nie skomentował konkretnie Replay, ale powiedział, że RIAA pozostaje zaniepokojona wszelkimi produktami lub usługami, które zachęcają użytkowników do nielegalnego przekształcania audycji lub webcastów w stałe biblioteki muzyczne.
Mayes z Replay mówi, że RIAA jeszcze się z nim nie skontaktowała, ale obawia się, że telefon może wkrótce nadejść.
Wszystko jest legalne, dopóki nie zostanie przetestowane, prawda? pyta Mayes. Czy kiedykolwiek poddamy się temu testowi? Mam nadzieję, że nie. Nie mamy głębokich kieszeni. RIAA ma głębokie kieszenie.