211service.com
Co by było, gdybyś mógł diagnozować choroby za pomocą tamponu?
Opieka zdrowotna kobiet jest często traktowana jako kwestia reprodukcji. Niektóre femtechowe startupy badają innowacje, które w rezultacie są pomijane.
18 lutego 2019 r.
Zdjęcie Ridhi Triyala Christie Tam Klok
Na niepozornej bocznej uliczce w Oakland w Kalifornii, kilka przecznic od dermatologa zajmującego się zwierzętami i tuż obok ekologicznego sklepu spożywczego, Ridhi Tariyal i Stephen Gire próbują zmienić sposób, w jaki kobiety monitorują swoje zdrowie. Kiedy w styczniu odwiedziłem ich małe biuro, nad monitorem komputera zawieszono girlandę z tamponów ufarbowanych na kolor tęczy — żartobliwe nawiązanie do ich pracy.
Tampon jest rodzajem totemu dla NextGen Jane, startupu, który Tariyal i Gire założyli w 2014 roku. Ich plan polega na wykorzystaniu krwi wyciśniętej ze zużytych tamponów jako narzędzia diagnostycznego. W tej krwi menstruacyjnej mają nadzieję znaleźć wczesne markery endometriozy i ostatecznie wielu innych zaburzeń. Prostota i łatwość tej metody, jeśli zadziała, będzie stanowiła znaczną poprawę w stosunku do obecnego standardu opieki.
Ta historia była częścią naszego wydania z marca 2019 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Chirurdzy diagnozują endometriozę – nieprawidłowy wzrost tkanki endometrium poza macicą – umieszczając małą kamerę w jamie miednicy, aby szukać komórek endometrium w miejscach innych niż wyściółka macicy, jedyne miejsce, w którym powinny normalnie rosnąć. Jeśli zostaną znalezione komórki krnąbrne, chorą tkankę można często usunąć na pierwszy rzut oka. Ale przeciętna kobieta, u której zdiagnozowano endometriozę, choruje na tę chorobę już od ponad dekady, co może oznaczać lata rozdzierającego bólu.
Fizyczny i emocjonalny wpływ na życie kobiet jest ogromny. Ale kobiety często uważają, że taki ból jest normalny, więc nie szukają leczenia. Powszechne są również opóźnione diagnozy przez lekarzy opierające się na subiektywnych doniesieniach o bólu. Moi lekarze powiedzieli mi, że mam „niski próg bólu” i że powinnam się do tego przyzwyczaić, ponieważ nic nie można zrobić, powiedziała Padma Lakshmi, prezenterka telewizyjna, która założyła Fundację Endometriozy w Ameryce. konferencja w kwietniu 2018 r.
Większość przypadków endometriozy nigdy nie jest diagnozowana: najbardziej oczywiste objawy mogą mieć wiele przyczyn, a nasilenie objawów nie jest silnie skorelowane z nasileniem choroby podstawowej. Według niektórych szacunków endometrioza dotyka 10% kobiet w wieku rozrodczym – około 200 milionów ludzi.
Niemniej jednak NextGen Jane nie podjęła się diagnozowania endometriozy. Początkowo firma koncentrowała się na płodności, ponieważ, jak mówi Tariyal, właśnie to inwestorzy venture capital byli najbardziej zainteresowani finansowaniem. NextGen Jane jest jednym z setek tzw. startupów femtech, które opracowują technologie mające na celu poprawę zdrowia kobiet. Frost & Sullivan, firma zajmująca się badaniem rynku, przewiduje, że do 2025 r. branża femtech będzie warta 50 miliardów dolarów. Według Frost & Sullivan opieka zdrowotna kobiet w dużej mierze ogranicza się do kwestii reprodukcyjnych. Według Tariyala była to poważna przeszkoda. Żałujemy, że nie możemy tam wyjść i powiedzieć, że chcemy tylko diagnozować choroby kobiet, powiedziała mi. Ale inwestorzy zapytaliby ją: gdzie są w tym pieniądze?
Historia NextGen Jane to studium przypadku, w którym zdrowie kobiety jest zwykle postrzegane przez pryzmat jej zdolności do rodzenia dzieci – i jak to zakorzenione uprzedzenie spowalnia innowacje w medycynie.
Wyobcowani i sfrustrowani

Bruce Peterson
Tariyal, która uzyskała tytuł licencjata inżynierii przemysłowej na Georgia Tech, po ukończeniu studiów poszła do pracy w Bank of America Securities, ale nienawidziła bankowości inwestycyjnej. Doszła do wniosku, że jeśli miała niestrudzenie grindować, chciała zrobić coś bardziej znaczącego. Dlatego podjęła pracę jako kierownik ds. badań i analityk w firmie farmaceutycznej Bristol-Myers Squibb. To nauczyło ją, że nie lubi dużych firm, ale kocha medycynę. Wróciła do szkoły, najpierw uzyskała tytuł MBA na Harvardzie, a następnie tytuł magistra w przedsiębiorstwie biomedycznym na MIT, z zamiarem założenia własnej firmy.
W ramach pracy dyplomowej w MIT Tariyal próbował założyć Ujala, firmę, która planowała przetestować krew potencjalnych partnerów w aranżowanych małżeństwach pod kątem wad genetycznych, które ich potomstwo może odziedziczyć. To nigdy nie wystartowało. Konsumenckie testy genetyczne były wciąż w powijakach, a uzasadnienie biznesowe dla rynku indyjskiego, na którym Tariyal miała nadzieję sprzedać swój produkt, było trudne dla amerykańskich inwestorów venture capital.
W 2011 roku poszła do pracy dla Pardis Sabeti, profesora Harvardu, który potrzebował kogoś do zarządzania dużym badaniem genetycznym w Afryce Zachodniej. To właśnie w laboratorium Sabeti poznała Stephena Gire. Oboje podróżowali razem przez Sierra Leone, aby zebrać próbki od osób, które przeżyły gorączkę Lassa, śmiertelną gorączkę krwotoczną, ogólnie podobną do Eboli.
Następnie, w 2013 roku, Tariyal otrzymał stypendium w Harvard Business School mające na celu zachęcenie absolwentów do zakładania nowych firm zajmujących się naukami przyrodniczymi. Miała wtedy 33 lata i była aspirującym przedsiębiorcą. Nie była gotowa na posiadanie dzieci i zapytała swojego lekarza, czy mogłaby poczekać jeszcze pięć lat, zanim spróbuje. Chciała zrobić badanie krwi zwane testem na hormon anty-Müllerowski (lub AMH), które określiłoby w przybliżeniu liczbę zdolnych do życia jajeczek, które miała. Ale jej lekarz nie widział potrzeby i nie zamawiał jej dla niej. Była zszokowana tym, co lekarz zasugerował jako alternatywę: po prostu spróbuj zajść w ciążę, aby dowiedzieć się, czy może.
Mówi, że to jak pobranie naturalnej biopsji twojego ciała.
To sprawiło, że Tariyal była tak wyobcowana i sfrustrowana, że zdecydowała, że jej jedyną opcją jest stworzenie własnego testu AMH, który kobiety mogą wykonywać samodzielnie w domu. Zadzwoniła do Gire'a z prośbą o pomoc. Chciała zaprojektować testy do wykrywania białek, które pozwoliłyby jej określić, czy AMH i inne hormony można wykryć we krwi menstruacyjnej, zamiast krwi pobieranej z żył, aby nie trzeba było chodzić do lekarza w celu wykonania testu. Kobieta mogłaby teoretycznie wysłać zużyty tampon do analizy.
Podczas swojego stypendium Tariyal przeprowadziła testy, które obejmowały trzy rodzaje próbek — krew żylną, krew z nakłucia szpilki do skóry i krew menstruacyjną — aby zobaczyć, gdzie się pokrywają. Dosłownie musiałam zawieźć je do laboratorium, żeby natychmiast je przetworzyły, wspomina. Wykorzystała swoje umiejętności logistyczne, które szlifowała w Sierra Leone. Jako miesiączkująca kobieta Tariyal miała również przewagę: nie tylko mogła włączyć się w próby, ale miała też prawo patrzeć na własne wyniki.
Ku jej rozczarowaniu odkryła, że poziomy AMH są konsekwentnie niższe we krwi menstruacyjnej niż we krwi żylnej. Jej początkowy pomysł nie zadziałał. Wierzyła jednak, że natknęła się na coś jeszcze lepszego: wyraźne sygnały genomowe we krwi menstruacyjnej. Chociaż genomika nie była jej celem, była to dziedzina pełna możliwości. Odkryła około 800 genów, które ulegały odmiennej ekspresji w wysięku menstruacyjnym i krwi żylnej. Wysięk zawiera nie tylko krew, ale także śluzówkę macicy, a także niektóre komórki szyjki macicy i pochwy. Mówi, że to jak pobranie naturalnej biopsji twojego ciała.
Dzięki funduszom w wysokości 100 000 USD i sześciomiesięcznym dostępowi do sprzętu do sekwencjonowania genomu w akceleratorze startowym prowadzonym przez firmę genomiczną Illumina, ona i Gire nadal przyglądali się próbkom krwi menstruacyjnej. W szczególności mieli nadzieję, że będą w stanie wiarygodnie wykryć zmiany w ekspresji genów, które Linda Giudice, lekarz z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, niedawno odkryła u kobiet z endometriozą.
Muszą jeszcze odnieść sukces. Diagnozowanie chorób na podstawie krwi menstruacyjnej jest trudne. Opublikowane dane potwierdzające skuteczność takich diagnoz pozostają nieliczne, chociaż technologie sekwencjonowania i inne metody pozyskiwania informacji z próbek krwi szybko się poprawiają. Ale dostęp NextGen Jane do sprzętu Illumina skończył się w 2015 roku (chociaż teraz korzysta ze sprzętu udostępnianego przez kolektyw firm zajmujących się genomiką).

Gire i Tariyal w swoim biurze w Oakland. Christie Hemm Klok
Piętno zdrowia kobiet
NextGen Jane jest częścią klastra firm próbujących opracować testy bezpośrednio do konsumentów na endometriozę i inne choroby dotykające kobiety.
Jak w przypadku każdego takiego boomu, wzrost liczby firm femtech pozostawia wiele powodów do obaw. Wzrost i upadek Theranosa, który fałszywie twierdził, że opracował nową, rewolucyjną metodę analizy krwi, wzbudził podejrzliwość ludzi wobec startupów biotechnologicznych, które twierdzą, że wymyślają na nowo badanie krwi. Badanie przeprowadzone w 2016 roku przez naukowców z Columbia University wykazało, że przeważająca większość aplikacji do śledzenia menstruacji była niedokładna. Niektóre domyślnie stosowały 28-dniowe cykle, chociaż mniej niż 15% kobiet ma cykle dokładnie tak długie. Inne aplikacje przewidują płeć dziecka od daty poczęcia lub rozpowszechniają inne pseudonaukowe twierdzenia.
Tariyal ma ostatecznie nadzieję na wykorzystanie krwi menstruacyjnej do badań przesiewowych nie tylko pod kątem endometriozy, ale także raka szyjki macicy i różnych innych chorób. W tej chwili kluczowy patent NextGen Jane dotyczy urządzenia, które wyciska krew z tamponów. Patrzyłem, jak nią manipuluje. Zamyka pojemnik i przekręca mechanizm jak pieprzniczka. Wyciska krew do przedziału poniżej.
Urządzenie nie zostało jeszcze zatwierdzone przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków, ale Tariyal twierdzi, że badanie kliniczne zostało zaprojektowane i gotowe do użycia. Mówi, że musi zebrać kilka milionów dolarów więcej, aby przeprowadzić badanie na około 800 kobietach, które mogłoby ustalić skuteczność diagnostyczną krwi menstruacyjnej. Mówi, że zajmie jej to około dwóch lat – jeśli uda jej się zebrać pieniądze.
W zeszłorocznym artykule Washington Post Tariyal przedstawił niektóre wyzwania związane z pozyskiwaniem funduszy na start-up zdrowia kobiet. Niektórzy z moich mentorów zalecili, abym zamaskowała samą technologię: oczyść talię „krwi menstruacyjnej” i nazwali ją nowym kobiecym substratem, sugerowali. Nie mów, że prowadzisz firmę zajmującą się zdrowiem kobiet. Sygnalizuje brak naukowej wagi, napisała. Zrozumiałem, że mają na myśli: staraj się jak najmniej wyglądać na to, kim naprawdę jesteś — kierowaną przez kobiety firmą, która wykorzystuje kobiecą biologię do poprawy opieki zdrowotnej dla połowy populacji.
