211service.com
Co jest potrzebne, aby wzmocnić Google
Google jest pierwszą dużą firmą internetową, która dokładnie ujawnia, ile energii zużywa — informacje, które pomogą naukowcom i decydentom zrozumieć, w jaki sposób masowa eksplozja korzystania z Internetu i przetwarzania w chmurze przyczynia się do globalnego zużycia energii.

Moc Google: Firma Google opracowała nowy system chłodzenia oparty na wodzie morskiej dla swoich serwerów w miejscowości Hamina w Finlandii.
Google zużywa nieprzerwanie 260 milionów watów na całym świecie, firma zgłosiła w środę. Odpowiada to energii zużywanej przez wszystkie domy w Richmond w stanie Wirginia lub Irvine w Kalifornii (około 200 000 domów) i około jednej czwartej mocy standardowej elektrowni jądrowej.
Zdecydowanie większość zużycia energii przez Google jest związana z jego centrami danych, według Jonathan Koomey , profesor na Uniwersytecie Stanforda i badacz zajmujący się energetyką i informatyką. Mówi, że 80 do 90 procent tych watów jest wykorzystywanych wyłącznie przez centra danych firmy, na podstawie szacunków, które poczynił na temat zużycia energii przez Google w raporcie z sierpnia 2011 roku. Większość tej energii jest wykorzystywana do zasilania sprzętu IT w centrach danych Google. Google buduje na zamówienie wiele centrów danych, takich jak nowe w Finlandii, które wykorzystuje system chłodzenia wodą morską, aby obniżyć koszty energii elektrycznej.
Dzięki temu Google jest stosunkowo energooszczędny, mówi Koomey, który szacuje, że firma jest właścicielem około 3 procent serwerów na całym świecie i zużywa tylko 1 procent energii elektrycznej w centrach danych na całym świecie. Działają wydajniej niż inne centra danych, mówi.
Inni giganci sieciowi, w tym Amazon i Facebook, prawdopodobnie obsługują swoje centra danych z podobną wydajnością dzięki dostosowywaniu sprzętu i oprogramowania oraz innowacyjnemu sprzętowi chłodzącemu, mówi Koomey. Jednak większość energii zużywanej przez centra danych pochodzi od firm spoza branży IT, które prowadzą własne centra danych mniej wydajnie.
W swoim raporcie Google porównuje zużycie energii przez wewnętrzne systemy komputerowe firm z energią zużywaną przez serwery w chmurze. Szacuje się, że uruchamianie Gmaila zamiast wewnętrznego systemu poczty e-mail może być prawie 80 razy bardziej energooszczędny . Google twierdzi, że w 2011 roku 25 procent energii pochodziło z paliw odnawialnych — na przykład z farm wiatrowych — i planuje zwiększyć tę liczbę do 30 procent w tym roku.
Szeryf Akoush , naukowiec z University of Cambridge, który bada zużycie energii w IT, wskazuje, że Google może być jeszcze bardziej energooszczędny, i zauważa, że ślad środowiskowy firmy będzie nadal wzrastał. Google rozwiązuje ten problem głównie za pomocą umów na zakup energii ze źródeł ekologicznych, które zasadniczo równoważą emisje z jego centrów danych, mówi Akoush. Zamiast tego powinna po prostu spróbować wdrożyć bardziej radykalne rozwiązania, takie jak zielona energia i być firmą o zerowej emisji dwutlenku węgla, zamiast pompować odpady, a następnie próbować je oczyszczać.
Bruce Nordman , naukowiec z Lawrence Berkeley National Laboratory, zauważa, że większość energii zużywanej przez sprzęt sieciowy pochodzi z domów i biur, a nie z dużych centrów danych.
Google twierdzi, że przeciętne wyszukiwanie zużywa 0,3 watogodziny energii elektrycznej. Nordman zwraca jednak uwagę, że ograniczenie wyszukiwań w Google nie zaoszczędzi znacznej ilości energii. Coś w rodzaju uśpienia ekranu trochę szybciej zaoszczędziłoby więcej energii, a nie pozostawianie komputera włączonego na noc zaoszczędziłoby rzędy wielkości więcej, mówi.
Dodaje, że skoro konsumpcja jest większa [w domach i biurach], potencjalnie jest więcej oszczędności, a jednak nie to przykuwa uwagę.