Cuil ponownie próbuje się podnieść

Rok temu wyszukiwarka Łyżka eksplodował na wyrzutni. Podekscytowana jako zabójca Google, witryna potknęła się, gdy jej serwery uległy awarii, a jej algorytmy wypluwały nieistotne wyniki wyszukiwania.





Wyszukiwanie społecznościowe: Oprócz ogólnych wyników wyszukiwania (wyświetlonych na szaro), Cuil zapewni podzbiór wyników z sieci społecznościowych użytkowników (pole, prawy górny róg); kliknięcie w twarz wywołuje szczegóły (niebieskie pole).

Teraz start-up Menlo Park w Kalifornii ma nadzieję na powrót, po części jako pierwsza wyszukiwarka, która przepuszcza zapytania przez sieci społecznościowe użytkowników w celu generowania ulepszonych społecznie wyników wyszukiwania jako towarzysza zwykłym. Jeśli na przykład użytkownik szuka zespołu Green Day – i jeśli zezwoliła Cuil na dostęp do swojego konta na Facebooku lub dowolnego innego konta w sieci społecznościowej – zobaczy specjalne pole na stronie z wynikami, pokazujące osoby z jej sieci, które jak Green Day i podobne zespoły. Oczekuje się, że funkcja zostanie uruchomiona pod koniec sierpnia.

Staramy się wykorzystywać informacje znalezione w sieciach społecznościowych użytkowników do ulepszania wyników wyszukiwania. Jest to podobne do tego, co już robi Amazon czy eBay: „Ludzie, którzy kupili tę książkę, również ją polubili” – mówi Seval Oz Ozveren, wiceprezes Cuil ds. finansów i rozwoju biznesu. Myślę, że wokół tej idei wyszukiwania społecznościowego było dużo szumu, ale do tej pory nikt tego nie zrobił.



Oczywiście wiele serwisów społecznościowych umożliwia już użytkownikom wyszukiwanie w ich sieciach. Inne wyszukiwarki próbują rozszerzyć działalność na sieci społecznościowe. Wyszukiwarka o nazwie Worio , na przykład, oferuje aplikację Facebooka, która generuje polecane łącza internetowe, podobne do wyników wyszukiwania, na podstawie analiz kanałów informacyjnych i innych informacji z sieci społecznościowej użytkownika. Jeśli na przykład kilku Twoich znajomych mieszka lub rozmawia o Miami, Worio może udostępniać linki do Miami. Wyprawa Cuil będzie inna: pokaże wyniki wyszukiwania w sieciach społecznościowych, pomijając te ogólne.

Nie jest jasne, czy Cuil ma duże szanse na zabicie jakichkolwiek konkurentów, przechodząc do wyszukiwania społecznościowego, mówi Dan Weld , informatyk i badacz wyszukiwania na Uniwersytecie Waszyngtońskim. Mówi jednak, że powszechnie wiadomo, że strony internetowe powiązane z zaufanymi członkami sieci społecznościowych są bardziej prawdopodobne, że będą postrzegane jako szczególnie istotne.

Statystyki pokazują, że ludzie, zwłaszcza młodzi, znacznie częściej klikają adres URL, jeśli zobaczą go na blogu lub tweecie od kogoś, komu ufają. To wyraźnie ma duży wpływ na marketing internetowy i prowadzi wiele firm do opracowywania narzędzi do śledzenia i namierzania tych osób o wpływie społecznym, mówi. Ale czy to naprawdę będzie pasować do wyszukiwania, nie jest dla mnie tak jasne.



Mapowanie koncepcji: Ostatnio dodane funkcje Cuil obejmują oś czasu i mapę.

Firma Cuil została założona przez informatyka Toma Costello ze Stanford i parę absolwentów Google: Annę Patterson i Russell Power. Jego głównym twierdzeniem jest to, że przeszukuje więcej stron w sieci niż ktokolwiek inny – trzy razy więcej niż Google. Jednak nie przełożyło się to jeszcze na porównywalną popularność.

Aby jeszcze bardziej się wyróżnić, Cuil zaczął niedawno oferować inne rodzaje specjalnych kategorii zwrotów wyszukiwania wraz z głównymi. W marcu wprowadziła oś czasu – pole po prawej stronie strony ze zwrotami wyszukiwania wyrażonymi według odpowiedniej daty. Na przykład wyszukiwanie hasła „Wielki Kryzys” wyświetla listę wydarzeń z końca lat 20. i 30. XX wieku – od różnych aktów Kongresu po narodziny nazizmu – zaczerpniętą ze stron zawierających daty. (Google ma prototyp narzędzia wyszukiwania na osi czasu, które można dostosować; tworzy czasowo uporządkowane linki do wiadomości, z treści Wikipedii lub innych źródeł.)



W czerwcu Cuil uruchomił także zwroty z przeszukiwania map ułożone na mapie, i to nie tylko dla oczywistych wyszukiwań geograficznych, takich jak pizzerie w Palo Alto. Na przykład wyszukiwanie Wielkiego Kryzysu generuje pinezki na mapie świata; najechanie kursorem myszy na te pinezki (z których większość znajduje się w Ameryce Północnej) daje linki do stron, które na przykład opisują nieurodzajne zbiory w okresie Wielkiego Kryzysu w Saskatchewan i projekty robót publicznych z lat 30. w Oregonie.

Pozostaje jednak pytanie, czy cokolwiek z tego pomoże w reanimacji Cuil. Według firmy analitycznej Konkurować , wkrótce po premierze, 28 lipca 2008 r., Cuil miał 2 miliony odwiedzających – liczba ta wzrosła do 130 000 w lutym i od tego czasu pozostaje bez zmian. Jednak Ozveren zdecydowanie kwestionuje te liczby. Mówi, że ruch w Cuil podwaja się co sześć tygodni od lutego, chociaż odmówiła podania alternatywnych numerów.

Wyjaśniając tę ​​rozbieżność, Ozveren mówi, że Compete nie śledzi dokładnie aktywności najechania kursorem – wyświetlając podgląd wyniku bez klikania. Mówi, że aktywność najechania kursorem stanowi coraz większy udział w ruchu w Cuil. Ponadto, po uruchomieniu Cuil, była to jedyna wyszukiwarka, która nie śledziła i nie przechowywała adresów protokołów internetowych komputerów użytkowników. Ozveren twierdzi, że użytkownicy Cuil mogą być bardziej nastawieni na prywatność niż większość, a zatem mniej skłonni do instalowania paska narzędziowego do śledzenia stron internetowych Compete.



Jednak liczby są znacznie gorsze, niż sugerowano, że szum medialny był możliwy zaledwie rok temu. Wyprawa w poszukiwania społecznościowe to jeden ze sposobów, w jaki Cuil próbuje dojść do siebie.

ukryć