211service.com
Cyberbezpieczeństwo: era megarozłamu
W listopadzie 2014 r. światem korporacji wstrząsnął wyjątkowo mrożący krew w żyłach cyberatak — coś, co znacznie wykraczało poza zwykłą kradzież numerów kart kredytowych ze sklepu wielkopowierzchniowego. Hakerzy, po zbadaniu wewnętrznych serwerów Sony Pictures Entertainment, przechwycili wewnętrzne raporty finansowe, zawstydzające e-maile kierownictwa najwyższego szczebla, prywatne dane dotyczące zdrowia pracowników, a nawet niepublikowane filmy i skrypty i umieścili je w otwartej sieci. Amerykańskie organy ścigania powiedziały, że sprawcy działają na polecenie północnokoreańskiego reżimu, obrażeni przez farsowy film nakręcony przez firmę, w którym producent telewizyjny jest wplątany w spisek mający na celu zabicie dyktatora tego kraju.
Wyniki pokazały, jak głęboko płaska była ta duża korporacja. Włamanie trwało od miesięcy i nie zostało wykryte. Dane istotne dla działalności firmy nie były szyfrowane. Standardowe technologie obronne nie działały przeciwko temu, co uważano za atak phishingowy, w którym pracownik kliknął odsyłacz, który pobierał potężne złośliwe oprogramowanie. Podsumowując, wszystko to pokazało, że wiele dzisiejszych technologii jest niewystarczających, że ataki mogą być teraz bardziej agresywne niż kiedykolwiek, a po wystąpieniu włamań pogarszają je powolne reakcje.
3,79 miliona dolarów
Średni koszt naruszenia danych
Włamanie do firmy Sony było jednym z serii niedawnych naruszeń bezpieczeństwa danych — w tym wielu meganaruszeń, w których utracono co najmniej 10 milionów rekordów — które razem ujawniają słabość dzisiejszych podejść do cyberbezpieczeństwa i rozszerzające się implikacje dla światowej gospodarki. W 2015 r. włamano się do amerykańskiego Biura Zarządzania Personelem, ujawniając 21,5 miliona rekordów, w tym sprawdzenie przeszłości milionów osób — w tym kopie 5,6 miliona zestawów odcisków palców. Później w tym samym roku 37 milionów odwiedzających Ashley Madison, serwis randkowy dla osób szukających pozamałżeńskich romansów, dowiedziało się, że ujawniono ich prawdziwe adresy e-mail i inne dane. Kradzież danych 83 milionów klientów J.P. Morgana, giganta z Wall Street, rzekomo przez izraelski zespół próbujący manipulować giełdą, ujawniła mrożące krew w żyłach możliwości tego, jak cyberataki mogą osłabić sektor finansowy.
Ponieważ firmy i inne organizacje nie mogą powstrzymać ataków i często polegają na zasadniczo niezabezpieczonych sieciach i technologiach, głównym pytaniem w tym raporcie jest to, w jaki sposób mogą skutecznie reagować na ataki i ograniczać szkody – oraz stosować mądrzejsze strategie obronne w przyszłości. Zaczynają się pojawiać nowe podejścia i nowe sposoby myślenia o cyberbezpieczeństwie. Organizacje coraz lepiej wykrywają oszustwa i inne ataki, wykorzystując algorytmy do wydobywania informacji historycznych w czasie rzeczywistym. Reagują znacznie szybciej, korzystając z platform, które ostrzegają pracowników ochrony o tym, co się dzieje i szybko pomagają im podjąć działania. Nowe narzędzia wyłaniają się z kwitnącego ekosystemu startupów zajmujących się cyberbezpieczeństwem, finansowanych z rosnących inwestycji kapitału wysokiego ryzyka w tym regionie.
Jednak wszędzie postęp utrudnia ogólny brak szyfrowania na urządzeniach i systemach przesyłania wiadomości, z których obecnie korzystają setki milionów ludzi. Prawie trzy lata temu, kiedy kontrahent Agencji Bezpieczeństwa Narodowego Edward Snowden ujawnił, że agencje wywiadowcze swobodnie korzystają z danych przechowywanych przez największe firmy internetowe, wiele z tych firm obiecało zrobić więcej w celu zaszyfrowania danych. Zaczęli używać szyfrowania na własnych serwerach firmowych, ale większość użytkowników pozostaje narażona, chyba że wiedzą, że muszą instalować i używać aplikacji innych firm, które szyfrują ich dane.
Wszystkie te środki pomogą chronić dane w dzisiejszych stosunkowo niezabezpieczonych sieciach. Ale jasne jest, że same podstawy budowania technologii sieciowych muszą zostać ponownie przemyślane, a bezpieczeństwo powinno odgrywać centralną rolę. Oczekuje się, że nowa krajowa strategia cyberbezpieczeństwa nakreśli plan badawczo-rozwojowy, aby upewnić się, że oprogramowanie jest weryfikowalne, a użytkownicy wiedzą, kiedy nie działa.
Jest wielka szansa: liczba urządzeń podłączonych do Internetu — nie licząc smartfonów, komputerów i tabletów — może osiągnąć dwa miliardy w ciągu zaledwie pięciu lat. A Raport McKinseya 2015 przewiduje, że do 2025 r. będzie to branża warta wiele bilionów dolarów. Wszystkie te nowe urządzenia będą stanowić okazję do solidnego budowania rzeczy od samego początku — i uniknięcia w przyszłości odgrywania przez nie roli w podobnych hackach Sony.