211service.com
Cyfrowa nieśmiertelność: jak dane z twojego życia oznaczają, że twoja wersja może żyć wiecznie
Twoja rodzina i przyjaciele będą mogli wchodzić w interakcję z cyfrowym Tobą, który udziela porad — nawet gdy Cię nie będzie.
18 października 2018
Zdjęcie Hosseina Rahnama
Hossein Rahnama zna dyrektora generalnego dużej firmy finansowej, który chce dalej żyć po śmierci, i Rahnama myśli, że może mu w tym pomóc.
Rahnama tworzy cyfrowy awatar dla dyrektora generalnego, który, jak oboje, ma nadzieję, może służyć jako wirtualny konsultant, gdy właściwy prezes zniknie. Jakiś kierownik przyszłej firmy, decydujący o przyjęciu oferty przejęcia, może wyciągnąć telefon komórkowy, otworzyć okno czatu i zadać pytanie zmarłemu prezesowi. Cyfrowy awatar, stworzony przez platformę sztucznej inteligencji, która analizuje dane osobowe i korespondencję, może wykryć, że prezes miał złe relacje z kierownictwem firmy przejmującej. Awatar mógłby powiedzieć, że nie jestem fanem przywództwa tej firmy, a ekran robił się czerwony, co oznaczało dezaprobatę.
Ta historia była częścią naszego wydania z listopada 2018 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Dziwny? Może, ale Rahnama wierzy, że dojdziemy do cyfrowego życia pozagrobowego. Przedsiębiorca i badacz z Ryerson University w Toronto oraz wizytujący członek wydziału w MIT Media Lab, buduje aplikację o nazwie Augmented Eternity; pozwala stworzyć cyfrową osobowość, która może wchodzić w interakcje z ludźmi w Twoim imieniu po Twojej śmierci.
Podczas gdy większość starszych ludzi nie zgromadziła wystarczającej ilości cyfrowych szczątków, aby zbudować działającą sztuczną inteligencję, Rahnama zakłada, że w ciągu najbliższych kilku dekad, gdy będziemy nadal tworzyć nasze cyfrowe ślady, milenialsi wygenerują wystarczającą ilość danych, aby było to wykonalne. Nawet gdy mówimy, cyfrowe szczątki zmarłych gromadzą się. Co roku umiera około 1,7 miliona użytkowników Facebooka. Niektóre internetowe konta zmarłych są usuwane, podczas gdy inne pozostają w wiecznym milczeniu. Codziennie generujemy gigabajty danych, mówi Rahnama. Mamy teraz dużo danych, mamy dużą moc obliczeniową, mamy duże możliwości przechowywania. Mając wystarczającą ilość danych o tym, jak komunikujesz się i wchodzisz w interakcje z innymi, algorytmy uczenia maszynowego mogą przybliżyć Twoją unikalną osobowość — lub przynajmniej jej część.
A jak wyglądałby Twój cyfrowy? A jak chcesz, żeby to wyglądało? Może to być chatbot tekstowy, taki jak dyrektor generalny, lub głos audio, taki jak Siri, lub cyfrowo edytowane wideo lub animowana postać 3D w środowisku wirtualnej rzeczywistości. Może być osadzony w humanoidalnym robocie.
Dwadzieścia tysięcy osobowości na raz
Jeszcze nas tam nie ma. Wystarczająco trudno jest stworzyć agentów oprogramowania, które mogą prowadzić naturalnie brzmiącą rozmowę, nie mówiąc już o uchwyceniu osobowości konkretnej osoby. Nie ma oprogramowania, które mogłoby wchodzić w interakcje, komunikować się i podejmować decyzje tak, jak Ty. Rahnama mówi, że awatar prezesa będzie narzędziem wspierającym decyzje, ale nie będzie w stanie kierować firmą.
Jest jednej rzeczy, której brakuje dzisiaj w sztucznej inteligencji, a mianowicie kontekstu, mówi. Większość chatbotów po prostu oferuje odpowiedzi na podstawie treści rozmowy, ale nasza komunikacja zmienia się w zależności od tego, z kim rozmawiamy, gdzie jesteśmy i która jest pora dnia. Konieczność uwzględnienia tego rodzaju kontekstu była podstawą dla firmy Rahnamy, Flybits (za którą w 2012 roku został uznany za jednego z 35 Innovators Under 35 tej publikacji). Flybits zapewnia platformę, która pozwala firmom dostosowywać komunikację do klientów na podstawie wskazówek kontekstowych. Na przykład bank może oferować różne wiadomości za pośrednictwem swojej aplikacji mobilnej w zależności od Twojej historii zakupów, harmonogramu kalendarza lub tego, czy idziesz pieszo, czy jedziesz pociągiem.
Dziwny? Może, ale Rahnama wierzy, że wszyscy przejdziemy do cyfrowego życia pozagrobowego.
Kontekstowa część była czymś, co Rahnama uznał za przydatne, kiedy zaczął Rozszerzoną Wieczność. Jeśli zamierzasz zbudować cyfrowe ja, nie wystarczy wiedzieć, że ktoś coś powiedział. Musisz znać kontekst, w którym zostało to powiedziane – czy osoba żartowała? Zirytowany? Reagujesz na dzisiejsze wiadomości? Tego samego rodzaju wskazówki mają kluczowe znaczenie przy składaniu cyfrowej osobowości, dlatego platforma Augmented Eternity pobiera dane z wielu źródeł — Facebook, Twitter, aplikacje do przesyłania wiadomości i innych — i analizuje je pod kątem kontekstu, zawartości emocjonalnej i semantyki .

Hossein Rahnama
Podobna koncepcja trafiła na pierwsze strony gazet kilka lat temu, gdy rosyjska programistka Eugenia Kuyda stworzyła chatbota przedstawiającego swojego najlepszego przyjaciela, Romana Mazurenko, który zmarł pod koniec 2015 roku. Kuyda stworzyła bota, podłączając osobiste wiadomości Mazurenko od znajomych i rodziny do sieci neuronowej zbudowany w oparciu o platformę uczenia maszynowego typu open source firmy Google, TensorFlow. Bot, jak sam przyznaje, nie był zbyt precyzyjny ani dopracowany, ale kiedy odpowiadał na pytania, często brzmiał niesamowicie jak jej przyjaciel.
Kuyda mówi, że główną komplikacją przy próbie tworzenia cyfrowych wersji zmarłych jest to, że ludzie są skomplikowani. Jesteśmy bardzo różni, kiedy rozmawiamy z różnymi ludźmi, mówi. W zasadzie jesteśmy jak dwadzieścia tysięcy osobowości naraz. Na przykład Mazurenko powiedział jej rzeczy, które mógł pominąć w rozmowie z rodzicami. Mogła skonsultować się z jego rodziną i innymi przyjaciółmi, aby dowiedzieć się, które informacje są zbyt wrażliwe, by je udostępniać. Czy jakakolwiek firma realistycznie może zrobić to samo?
Rahnama najwyraźniej tak uważa. Mówi, że Augmented Eternity zrobi krok w kierunku dostosowania różnych osobowości, dostosowując rozmowę do kontekstu i pozwalając użytkownikom kontrolować, jakie dane są dostępne dla kogo. Więc pewnego dnia jego córka może skonsultować się z jego cyfrowym wizerunkiem rodziny, podczas gdy były student może zadawać pytania dotyczące jego akademickiego wizerunku. Postrzega to jako jeden ze sposobów pozostawienia spuścizny – sposób na dalsze wspieranie społeczeństwa zamiast blednięcia w czerń.
To nie tylko dla zmarłych
Ale cyfrowy awatar może się również przydać, nawet gdy nadal jesteś w pobliżu. Sztuczna inteligencja może pomóc w przekształceniu Twojej profesjonalnej wiedzy z rozproszonego pisemnego zapisu w reprezentację Twojej wiedzy, z którą ludzie mogą wchodzić w interakcje. Prawnik, który pobiera setki dolarów za godzinę, może zamiast tego pozwolić ludziom skonsultować się z cyfrowym awatarem za znacznie niższą cenę. Gwiazdy, politycy i inne osoby publiczne mogą zlecić część swoich publicznych interakcji na rzecz cyfrowych wersji samych siebie. Sztuczna inteligencja pozwoliłaby nam skonsultować się z ekspertami, z którymi nigdy nie bylibyśmy w stanie spotkać się w prawdziwym życiu. Zdolność do reprezentowania i dzielenia się wiedzą specjalistyczną, mówi Rahnama, może faktycznie przyczynić się do powstania nowych modeli biznesowych w Internecie. Zamiast rozmawiać z typową Siri lub Alexą, możesz zapytać wybitnego naukowca, polityka lub współpracownika. A po co brać udział w spotkaniu biznesowym, kiedy możesz wysłać swojego awatara?
Inny startup, Eternime, z siedzibą w Mountain View w Kalifornii, oferuje włączenie Twoich danych osobowych do inteligentnego awatara, który wygląda jak Ty i który będzie żył wiecznie i umożliwi innym osobom dostęp do Twoich wspomnień. Jej założyciel, Marius Ursache, od lat promuje ten pomysł, a ponad 40 000 osób zapisało się na listę oczekujących Eternime, ale samofinansująca się firma wciąż wypuściła tylko ograniczone wersje beta. Ursache uważa, że problem jest mniej techniczny niż behawioralny: ludzie nie inwestują dużo czasu w działania, które zwrócą się w ciągu dziesięcioleci, mówi.
Niezależnie od tego, czy wystartuje jako biznes, Rahnama ma nadzieję, że Augmented Eternity rozpocznie rozmowy na temat prywatności i własności danych. Powodem, dla którego podoba mi się ten projekt badawczy, jest to, że dotyczy on wielu kluczowych pytań etycznych związanych z nauką o danych i sztuczną inteligencją, mówi. Na przykład, kto będzie właścicielem moich informacji po mojej śmierci?
W artykule opublikowanym w Natura ludzkie zachowanie na początku tego roku etycy Carl Öhman i Luciano Floridi z Oxford Internet Institute twierdzą, że potrzebujemy ram etycznych dla rozwijającego się przemysłu cyfrowego życia pozagrobowego. Czy powinniśmy traktować cyfrowe szczątki tym samym kodem, który muzea stosują do ludzkich szczątków? Takie postępowanie poważnie ograniczyłoby sposoby, w jakie firmy mogą wykorzystywać (lub eksploatować) nasze dane. Jeśli cyfrowe szczątki są jak informacyjne zwłoki zmarłego, piszą, nie można ich używać wyłącznie jako środka do osiągnięcia celu, takiego jak zysk, ale zamiast tego traktować je jako podmiot posiadający nieodłączną wartość.
Trzymaj czarne lustro do natury
Prawie każda dyskusja na temat cyfrowego życia pozagrobowego, zauważa Öhman, wspomina Be Right Back, odcinek brytyjskiego programu Czarne lustro , w którym pogrążona w żałobie młoda wdowa wchodzi w interakcję z cyfrowym awatarem swojego zmarłego męża. W trakcie odcinka przechodzi od wysłania kilku niezdecydowanych SMS-ów do chatbota do zakupu realistycznego robota na podobieństwo jej męża.
W dyskusjach na temat serialu często pomijana jest rola firmy, która stworzyła awatara. W rzeczywistości, mówi Öhman, powinniśmy być sceptyczni wobec takich firm. Moc cyfrowych zmarłych do manipulowania żywymi jest ogromna; kto lepiej sprzeda nam produkt niż ktoś, kogo kochaliśmy i straciliśmy? W ten sposób nasze cyfrowe reprezentacje mogą być bardziej gadatliwe, nachalne i pochlebne niż my – a jeśli to jest to, co ich twórcy uważają za najlepsze, kto ich powstrzyma?
w Czarne lustro epizod, awatar okresowo wydobywa więcej danych o zmarłym mężu i sprzedaje wdowie droższe jego przedstawienia, aż staje się tak realistyczny, że nie może go zabić. Retoryka wokół nieśmiertelnych cyfrowych jaźni skupia się na naszym pragnieniu bycia zapamiętanym. Ale czy większość z nas nie chciałaby, aby nasi bliscy mogli nas puścić?
