Czarodziej autonomicznego samochodu firmy Alphabet wybrał świetny czas na rezygnację

Po ponad siedmiu latach przełomów technicznych i 1,8 miliona mil jazdy po drogach publicznych, autonomiczny samochód Alphabet nadal jest tym, który należy pokonać. Ale ponieważ komercyjne wdrożenie wciąż jest dalekie, zaczyna wyglądać mniej niż wyjątkowo.





Główny technolog projektu, Chris Urmson, odszedł w zeszłym tygodniu, jako ostatni w paradzie talentów, aby porzucić wysiłki, które rozpoczęły się w 2009 roku w laboratorium Google X — teraz nazywa się po prostu X oraz spółka zależna holdingu Alphabet, utworzona w celu oddzielenia podstawowej działalności Google od innych projektów w zeszłym roku. Alphabet i inni, którzy wcześnie zainwestowali w autonomiczną jazdę, tacy jak Tesla Motors, widzieli, jak starsi pracownicy odchodzą, ponieważ konkurenci, od dużych producentów samochodów po Apple, dobrze finansowane start-upy, zbudowali własne poważne projekty samochodów autonomicznych.

Inni doganiają Alphabet; Nie powiedziałbym, że już z tym uciekają, mówi Quin Garcia, dyrektor zarządzający Przedsięwzięcia Autotech , firma inwestycyjna Palo Alto skupiająca się na start-upach transportowych. Inwestorzy i korporacje są skłonni zainwestować duże pieniądze w rozwój tej technologii.

Ostatnie postępy w uczeniu maszynowym ułatwiły poruszanie się po terenie, który zabrał lata realizacji projektu Alphabet, mówi Garcia. A doświadczeni inżynierowie, tacy jak Urmson, mogą być pewni silnego wsparcia, nawet jeśli zdecydują się działać sami, mówi. (Urmson powiedział w post na blogu w zeszłym tygodniu, że nie ma nowego projektu w kolejce). 581 milionów dolarów, które General Motors wydał na początku tego roku na przejęcie Cruise, startupu pracującego nad zautomatyzowaną jazdą, wzbudziło zaufanie wśród przedsiębiorców i inwestorów, że konkurowanie z Alphabet może być opłacalne.



Jeden z członków założycieli oryginalnego projektu autonomicznej jazdy Google, Anthony Levandowski, odszedł z firmy w styczniu. W maju wystartował Osiem , startup z San Francisco pracujący nad autonomiczną jazdą ciężarówkami. Firma zmodyfikowała już ciężarówki, aby same jeździły w testach na autostradach w Kalifornii. Według LinkedIn Otto zatrudnia ponad 60 pracowników, w tym kilku weteranów autonomicznych zespołów napędowych Alphabet i Tesla.

Innym konkursem Alphabetu jest Zoox, startup z siedzibą w Menlo Park w Kalifornii, który pracuje nad autonomicznym pojazdem przeznaczonym do obsługi taksówek bez kierowcy. Z czerwcowego zgłoszenia wynika, że ​​Zoox ma otrzymał 100 milionów dolarów w finansowaniu i Insider biznesowy zgłasza, że ​​jest ustawiony na podwójnie ta postać.

Jednym z powodów, dla których inwestorzy wspierają autonomiczne start-upy, jest przekonanie, że pomimo wczesnej przewagi Alphabet, firma nie jest dobrze przygotowana do komercjalizacji technologii.



Liderzy projektu powiedzieli, że interesują ich tylko samochody, które poradzą sobie z każdym rodzajem jazdy bez nadzoru człowieka. W tym celu opracowują samochody, które nie mają kierownicy i pedałów hamulca, aby człowiek mógł ich używać. A Alphabet chce licencjonować swoją technologię producentowi samochodów, a nie samemu wytwarzać samochody. W zeszłym roku dyrektorem generalnym projektu został były szef amerykańskiego oddziału Hyundaia, John Krafcik.

Ta strategia stoi przed dwoma dużymi wyzwaniami, mówi Robert Seidl , dyrektor zarządzający w Motus Ventures, firmie venture capital zajmującej się transportem na wczesnym etapie rozwoju. Po pierwsze, firmy samochodowe nie ufają Google, mówi. Nie chcą, aby pozostawiono im tylko gięcie metalu i uzyskiwanie niskomarżowej części biznesu. Po drugie, mówi Seidl, ani Alphabet, ani producenci samochodów nie są w stanie uruchomić floty zrobotyzowanych taksówek, co według niego i innych inwestorów byłoby najbardziej prawdopodobnym sposobem na zarabianie pieniędzy dzięki w pełni autonomicznym pojazdom.

Jak mówi Seidl, usługa przejazdu na żądanie może szybko zrekompensować koszty rozwoju i produkcji samochodów, wykorzystując je do pracy przez wiele godzin dziennie. Serwis zrobotyzowanych samochodów może być również opłacalny, nawet gdyby jego pojazdy były ograniczone do działania w określonym obszarze, mówi. Pojazdy autonomiczne w dużej mierze opierają się na szczegółowych mapach trójwymiarowych, które muszą być aktualizowane, więc wypuszczenie na rynek samochodu konsumenckiego zdolnego do jazdy w dowolnym miejscu byłoby dużym wyzwaniem. Urmson powiedział w Przegląd technologii MIT na konferencji EmTech Digital w maju, że spodziewał się, że pojazdy Alphabet najpierw trafią do pewnych miejskich kieszeni.



Szahin Farszczi , partner w firmie venture capital Lux Capital w Menlo Park, która zainwestowała w Zoox, twierdzi, że ani firma zbudowana wokół odpowiadania na wyszukiwania w sieci, ani firma specjalizująca się w sprzedaży samochodów do użytku prywatnego prawdopodobnie nie zbudują dobrej usługi transportowej. Pojęcie Toyoty i Hondy w biznesie transportu autonomicznego jest jak twierdzenie, że Boeing i Airbus będą skuteczne jako linie lotnicze, mówi Farshchi. (Decyzja GM o zainwestowaniu 500 milionów dolarów w konkurenta Ubera Lyft i pracy nad próbną usługą samodzielnego prowadzenia pojazdów może być uznaniem tego wyzwania; Alphabet ma udziały w Uberze, ale firma współdzieląca przejazdy agresywnie dąży do samodzielnej jazdy technologia.)

Nalegając na czekanie, aż w pełni autonomiczne pojazdy osobowe będą gotowe, Alphabet może również przegapić szansę na wykorzystanie wczesnych lat pojawienia się technologii. Tymczasem inne firmy mogą zarabiać na sprzedaży technologii do samodzielnego prowadzenia, na przykład do jazdy po autostradach, co jest proste w porównaniu z zapewnieniem pojazdu do radzenia sobie w złożonych sytuacjach miejskich (patrz: „Samochody bez kierowcy są dalej niż myślisz”). Inne firmy, w tym Otto i Tesla, uważają, że możliwe jest oferowanie zautomatyzowanych funkcji do jazdy prywatnej lub komercyjnej — funkcji, które działają tylko przez pewien czas.

Urmson głośno krytykował ideę, że częściowa automatyzacja jest bezpieczna, mówiąc, że pracownicy Google pożyczali autonomiczne prototypy w 2012 r. szybko zaczęli im niebezpiecznie ufać (patrz Lazy Humans Shaped Google’s New Autonomous Car ). Powiedział również, że projekt Alphabet jest bliższy gotowości do drogi, niż niektórzy mogą sądzić. W maju na EmTech Digital powtórzył swoje częste twierdzenie, że dążył do tego, aby jego syn nie musiał zdobywać prawa jazdy. Oznaczałoby to, że samochody Alphabeta wyjadą na drogi w 2020 roku. Nie jest jasne, czy nadal w to wierzy, czy też samochody te będą musiały dzielić drogę z innymi autonomicznymi pojazdami stworzonymi z pomocą Urmsona.



ukryć