Czego nauczyliśmy się w ciągu 10 dni Google+

Minął nieco ponad tydzień, odkąd Google zaprosił pierwsze osoby z zewnątrz do rozpoczęcia korzystania z sieci społecznościowej podobnej do Facebooka, którą potajemnie budowała miesiące i planuje umieścić w sercu swoich wielu usług. Oto, czego do tej pory dowiedzieliśmy się o Google+ i jego potencjalnych klientach.





Idzie lepiej niż Buzz

Prawie 18 miesięcy temu Google automatycznie zarejestrował każdego użytkownika Gmaila w bliskiej replice Twittera o nazwie Buzz bez jego zgody. Użytkownicy byli zirytowani, zwłaszcza ci, którzy przypadkowo ujawnili intymne szczegóły swoich książek adresowych. Odcinek stał się podręcznikowym przykładem nieudanego wprowadzenia produktu na rynek.

W ciągu jednego tygodnia Google+ przewyższył popularność osiągniętą przez Buzza w ciągu 17 miesięcy, mówi SearchEngineWatch , wskazując na wzrost liczby obserwujących różne marki i celebrytów. Dzieje się tak, mimo że dostęp do Google+ jest ograniczony, a każdy, kto ma konto Gmail, automatycznie otrzymuje dostęp do Buzza.



Wiele osób chce się zarejestrować

Gdy tylko stał się publicznie znany, Google+ został udostępniony wszystkim pracownikom Google, wybranym dziennikarzom i kilku innym. Usługa jest powoli udostępniana większej liczbie użytkowników Gmaila, ale nie ma jeszcze oznak, że drzwi zostały szeroko otwarte.

W kilku przypadkach istniejący użytkownicy mogli zapraszać innych i za każdym razem, gdy te zaproszenia stały się dostępne, powodowało to, że dyrektor techniczny Google+ o nazwie niesamowite zapotrzebowanie. Marki również chętnie z niego korzystają, a wiele z nich łamie klauzulę w warunkach użytkowania, która wymaga, aby użytkownicy byli prawdziwymi ludźmi i tworzyli własne strony. Google twierdzi, że wkrótce pojawią się dedykowane profile dla firm.



Facebook czuje, że ma konkurencję

Facebook pospiesznie zorganizował w tym tygodniu wprowadzenie produktu na rynek, prawdopodobnie zainspirowany pojawieniem się pierwszego prawdziwego konkursu od lat. Ogłosił dostępność czatu wideo dla wszystkich użytkowników Facebooka, dzięki technologii ze Skype'a. To fajna funkcja, ale taka, która nie spełnia funkcji czatu wideo Hangoutów wbudowanego w Plus, który umożliwia rozmowy grupowe.

Zuckerberg odmówił komentarza w sieci społecznościowej Google, ale wydaje się, że zdecydował się aktywnie odpowiedzieć na nowego konkurenta, zamiast spocząć na swojej liczącej obecnie 750 milionów aktywnych użytkownikach bazie.



Nadal potrzebuje dużo więcej funkcji

W Google+ wciąż brakuje wielu rzeczy, które są podstawową częścią Facebooka, pominięciami, które Google z pewnością wkrótce naprawi. Możliwość organizowania i zapraszania ludzi na wydarzenia to jedna z funkcji, która po raz pierwszy przyciągnęła wiele osób do Facebooka. Innym są aplikacje i gry innych firm.

Gry takie jak Farmville firmy Zynga na Facebooku stały się podstawową częścią korzystania z sieci i generują również znaczne przychody. Nic nie jest już uruchamiane bez jakiegoś sklepu z aplikacjami. Google twierdzi, że otworzy się na przykład na aplikacje innych firm umożliwienie im korzystania z czatu wideo Google+ , ale nie powiedział, kiedy. Firma może chcieć poczekać, aż podstawowa społeczność jej sieci społecznościowej osiedli się jako pierwsza, zanim przekaże kontrolę nad swoim działaniem programistom.



Nie wiemy, jak szeroki będzie jego atrakcyjność

Społeczność korzystająca dzisiaj z Google Plus jest skierowana w stronę białych, męskich i technicznych. Facebook dotarł do 750 milionów użytkowników, wciągając znacznie szerszą grupę demograficzną, która obejmuje obecnie wiele pokoleń ze wszystkich środowisk.

Nie wiadomo, czy tak szerokie grono osób przyjmie Google Plus, ale wielu, którzy korzystali z Plusa, doszło do wniosku, że nie oferuje on wystarczających korzyści, aby uzasadnić zmianę dla większości użytkowników Facebooka.

Przejście na nową usługę bez wszystkich znajomych to duży skok, a nowe funkcje Google mogą jeszcze nie przekonać wielu osób. Google zrobiło wielką sprawę z funkcją kręgów, która kategoryzuje znajomych i kontakty w celu bardziej kontrolowanego udostępniania. Jednak listy Facebooka zachowują się w podobny sposób i okazały się niepopularne. Zgadnij co? Nikt nie chce tworzyć list, powiedział szef firmy w zeszłym roku, po tym, jak powiedział, że funkcja taka jak kręgi Google byłby świetnym pomysłem . Powtórzył tę opinię na inauguracji czatu wideo na Facebooku w tym tygodniu.

Historia sieci społecznościowych jest krótka, a ludzie już wcześniej opuścili sieci społecznościowe – wystarczy spojrzeć na MySpace lub Friendster. Jednak Niether był tak samo dominujący, jak dziś Facebook. Największym wyzwaniem dla Google będzie znalezienie sposobów na powtórzenie historii.

ukryć