211service.com
Człowiek za doliną chmur
Na przedmieściach Pekinu 800 pracowników przybywa każdego dnia do szklano-murowanego biurowca i wspólnej misji: stworzenia chińskiej wersji chmury internetowej.
Znany jako Cloud Valley, kampus technologiczny o powierzchni 7000 metrów kwadratowych jest dziełem Edwarda Tiana, 48-letniego przedsiębiorcy, któremu w latach 90. XX wieku przypisuje się wprowadzenie szerokopasmowego Internetu do Chin. Na terenie kampusu przedsiębiorstwa Tian inwestują w miliony ludzi teraz inżynierów, którzy podłączają serwery do chłodzonych kontenerów transportowych i prowadzą całonocne sesje kodowania prowadzone przez młodych programistów. Są to elementy tego, co Tian ma nadzieję, że stanie się kompletnym łańcuchem dostaw dla przetwarzania w chmurze – wszystko wyprodukowane w Chinach.
Chiny są domem dla największej na świecie populacji internautów, około 485 milionów, jak również z najczęściej używanym serwisem mikroblogowania, swobodnym i często kontrowersyjnym Sina Weibo. Jednak pomimo burzliwej kultury internetowej, kraj ten nie był w czołówce innowacji komputerowych. Chiny montują komputery PC i laptopy, które zostały zaprojektowane gdzie indziej, a korzystanie z technologii internetowych nadal ma poważne problemy. Biura rządowe często wymagają komunikacji faksowej, a wiele małych firm prowadzi księgowość dosłownie z pudełka po butach. Dzięki przetwarzaniu w chmurze Tian wierzy, że może pomóc chińskim firmom, indywidualnym użytkownikom i departamentom rządowym przeskoczyć w XXI wiek – omijając dekady starszego sprzętu i oprogramowania.
Przetwarzanie w chmurze umożliwia przechowywanie danych i aplikacji nie na indywidualnych komputerach osobistych, ale na zdalnych serwerach. Może to obniżyć koszty IT i zapewnić dostęp do wydajnego oprogramowania za pośrednictwem smartfonów i laptopów. Choć takie postępy są ważne na Zachodzie, mówi Tian, są jeszcze ważniejsze dla Chin. Dzięki chmurze możesz mieć dostęp do nieograniczonej mocy przechowywania za pomocą bardzo prostego komputera, mówi. Koszt komputera może być jak książka, może 100 dolarów; wszystko, czego naprawdę potrzebujesz, to wyświetlacz. A to ma fundamentalne znaczenie dla Chin, które wciąż są bardzo biednym krajem. Według mnie celem promowania przetwarzania w chmurze jest umożliwienie każdemu obywatelowi — szczególnie osobom w słabo rozwiniętych regionach — dostępu do komputerów i informacji. Moje hasło brzmi: „Cena książki, moc superkomputera”.
Ambicje Tiana pokrywają się z ambicjami rządu chińskiego. W swoim najnowszym planie pięcioletnim, opublikowanym w marcu, Pekin wymienił technologię informacyjną jako jedną z siedmiu strategicznych wschodzących branż przeznaczonych na inwestycje o łącznej wartości 600 miliardów dolarów (pozostałe obejmują czystą energię i zaawansowaną produkcję). Przetwarzanie w chmurze znalazło się pod kontrolą nowo utworzonego Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych.
Rząd jest wielkim orędownikiem, ponieważ dostrzega strategiczne znaczenie chmury, mówi Panha Chheng, starszy dyrektor ds. strategii w iSoftStone, firmie świadczącej usługi IT z siedzibą w Pekinie . Ponieważ chmura jest wciąż stosunkowo nowa, Chiny nadal mogą być wczesnym użytkownikiem, a następnie pozostać w czołówce.
Tian ma długą historię na chińskiej scenie internetowej. Na początku lat 90. jako doktorant na Texas Tech University współtworzył firmę AsiaInfo Holdings, której celem było wprowadzenie technologii internetowej do Chin. W 1999 r. chiński rząd poprosił Tian o przejęcie steru w nowo utworzonej China Netcom Group w celu zbudowania krajowej sieci szerokopasmowej. Dziś jest on biznesmenem wagi ciężkiej, zasiada w zarządach Lenovo i MasterCard International, a Rolodex obejmuje wielu członków elity Doliny Krzemowej.
Tian mówi, że wpadł na pomysł Cloud Valley trzy lata temu podczas rozmów z dwoma innymi chińskimi luminarzami Internetu, współzałożycielem Yahoo Jerry Yangiem i współzałożycielem Trend Micro Stevem Changiem. Poinformowali, że chmura obliczeniowa była kolejną falą do złapania przez Chiny.
Dzięki początkowej inwestycji w wysokości 78 milionów dolarów, China Broadband Capital, której obecnie przewodniczy Tian, zapewniła finansowanie zalążkowe dziewięciu firmom rozpoczynającym działalność, które pracują nad różnymi ogniwami w łańcuchu dostaw przetwarzania w chmurze. Jeden, Chiny Superchmura , rozpoczęła już sprzedaż zaprojektowanych w Chinach serwerów, które konkurują z serwerami IBM; inne firmy projektują oprogramowanie lub opracowują projekty centrów danych. Tian oczekuje, że wszystkie firmy staną się rentowne.
Spółki mieszczą się razem w park biurowy w Strefie Rozwoju Gospodarczego i Technologicznego w południowo-wschodnim Pekinie; placówka została otwarta w sierpniu 2010 r. Ważne jest, aby zebrać wszystkich przedsiębiorców, aby dzielić się pomysłami i włożyć w to kapitał, mówi Tian. Kiedy przechodzisz przez stołówkę – jedzenie jest darmowe – możesz poczuć podekscytowanie młodych przedsiębiorców. Mniejsze kampusy filii Cloud Valley zostały również otwarte w zeszłym roku w Szanghaju, Nanjing i Shenyang.
Wykorzystanie przez Chiny usług przetwarzania w chmurze wciąż znacznie przewyższa inne kraje. Badanie przeprowadzone w 2010 roku przez firmę konsultingową Accenture wykazało, że tylko 11% dużych organizacji w Chinach wdrożyło jakąkolwiek technologię chmury, w porównaniu z 42% w Stanach Zjednoczonych i ponad 60% we Francji i Niemczech.
Jedną z przeszkód jest niska prędkość Internetu w Chinach: boleśnie powolne połączenia są powszechne i słabo dostosowane do potrzeb biznesowych w czasie rzeczywistym. Struktura chińskiego Internetu jest częścią problemu, mówi Reuven Cohen, założyciel dostawcy usług w chmurze Enomaly. Sieć nie jest dobrze zintegrowana i jest podatna na przerwy. Ponadto, mówi Cohen, ciągłe monitorowanie rządu spowalnia nawet najbardziej rutynowe czynności internetowe.
Kolejną przeszkodą w budowie chmury w Chinach są obawy o bezpieczeństwo. Rząd może ograniczyć aplikacje, jeśli staną się kanałami dla zakazanych pomysłów politycznych. Zagraniczne firmy mogą być niechętne do przechowywania poufnych danych na jakimkolwiek chińskim serwerze. Postrzegane ryzyko jest poważną barierą, mówi Dale Sartor, inżynier z Lawrence Berkeley National Labs z Departamentu Energii USA, który odwiedził kilka dużych centrów danych w Chinach. Użytkownicy muszą polegać na dostawcy usług i ufać mu – to przerażająca propozycja dla wielu, którzy preferują bezpośrednią kontrolę nad swoimi krytycznymi informacjami i zasobami biznesowymi.
Tian jest przyzwyczajony do reagowania na takie zmartwienia. Prawie zawsze jest to pierwsze pytanie, które ludzie zadają w związku z chmurą: jak bezpieczne są Twoje dane? on mówi. Ale bagatelizuje obawy. Z każdą rewolucją technologiczną stwarzasz nowy zestaw problemów. Ale musisz to porównać z wydajnością i wygodą, jaką zapewnia nowa technologia.