211service.com
Czujnik snu ukrywa się pod materacem
Gadżety i aplikacje śledzące sen użytkownika zyskują na popularności, ale zazwyczaj wymagają noszenia opaski lub bransoletki . Teraz startup o nazwie Laboratoria Bam oferuje matę sensoryczną, która może śledzić tętno, oddech i ruch, aby śledzić sen i inne środki zdrowotne spod materaca.

Nadzór snu: Ta cienka podkładka może wykryć bicie serca, oddech i ruchy śpiącego spod materaca.
Korzystanie z niego jest tak proste, jak pójście do łóżka, a wszystkie Twoje dane są udostępniane za pośrednictwem naszych usług internetowych i aplikacji – mówi Richard Rifredi, prezes Bam Labs z siedzibą w Los Gatos w Kalifornii.
Czujnik firmy ma postać cienkiej, samopompującej się podkładki pod materac, takiej jak te popularne wśród turystów z plecakami. Czujnik w jednym rogu podkładki śledzi wahania ciśnienia powietrza spowodowane drobnymi drganiami spowodowanymi biciem serca lub większymi wstrząsami, które występują, gdy ktoś się przewraca lub wstaje z łóżka. Dane te są przesyłane bezprzewodowo do skrzynki podłączonej do Internetu, która z kolei przekazuje dane do serwerów w chmurze, gdzie są interpretowane jako uderzenia serca, oddechy i inne ruchy. Przetworzone dane można przeglądać za pomocą aplikacji mobilnych na urządzenia z systemem iOS lub za pośrednictwem pulpitu internetowego, które pokazują trendy w czasie i obliczają miary, takie jak jakość i czas snu.
Firma zaczęła niedawno oferować wersję produktu o nazwie Touch-free Life Care lub TLC do domów opieki, po kilku miesiącach prób w takich placówkach. W 2012 r. zobaczysz, jak migrujemy do bardziej ostrych sytuacji, a także do użytkowników domowych, mówi Rifredi.
Pierwsi klienci w Stanach Zjednoczonych i Japonii to domy opieki, które mogą z niego korzystać w przypadku osób starszych, którym grozi upadek lub zgubienie w nocy. Jeżeli dana osoba wstanie w nocy z łóżka, pracownik dyżurny zostaje o tym powiadomiony przez aplikację mobilną. Zapewnia prywatność, ponieważ mieszkańcy nie mają personelu, który stale je sprawdza, mówi Rifredi. Pulpit nawigacyjny strony internetowej zapewnia bardziej szczegółowy dostęp do danych. Dom opieki w Los Gatos wykorzystuje dane z urządzeń TLC do śledzenia jakości snu swoich mieszkańców, aby pomóc personelowi zidentyfikować osoby, które mogą potrzebować pomocy medycznej.
Rifredi spodziewa się, że przyszłe wersje urządzenia będą przydatne w leczeniu przewlekłych schorzeń. Mówi, że jeśli ktoś kupi matę i ustali punkt odniesienia, kiedy jest zdrowy, użytkownik domowy lub opiekun powinien być w stanie wcześnie dostrzec zmiany i proaktywnie rozwiązywać problemy zdrowotne.
Gadżety śledzące sen mogą pomóc ludziom odkryć i zaspokoić potrzeby, które nie są obsługiwane przez lekarzy, mówi Jo Sollet , wykładowca i badacz w dziale medycyny snu Harvard Medical School oraz doradca Lark , firmy produkującej opaskę do monitorowania snu sprzedawaną w sklepach Apple. Nasz zwykły system opieki zdrowotnej nie jest świadomy naszych potrzeb w zakresie snu. Urządzenia te pozwalają ludziom zbierać informacje, które mogą pomóc im poprawić sen, a także edukować lekarzy.
Dobrym przykładem jest fakt, że urządzenie Bam Labs może wykryć bezdech senny — tymczasowe ustanie oddychania — mówi Sollet. Bezdech jest niezwykle trudny do wykrycia, ponieważ objawy zgłaszane lekarzowi są niespecyficzne, takie jak otyłość, wysokie ciśnienie krwi i zmęczenie, mówi.
Jednak notatki Solleta, spanie z partnerem lub wspólne łóżko ze zwierzętami lub dziećmi mogą zmylić czujnik.
Sollet mówi, że jeśli technologia pojawi się w bardziej medycznych miejscach, takich jak szpitale, personel prawdopodobnie doceni jej bezpieczne ukrycie pod materacem. Jak wyjaśnia, konwencjonalne czujniki w szpitalach, które przyczepiają się do pacjenta, często ulegają przemieszczeniu przez personel medyczny lub ruch pacjenta, co prowadzi do fałszywych odczytów i fałszywych alarmów. Większość alarmów — ponad 80 procent — pochodzących z czujników na typowym oddziale intensywnej terapii to fałszywe alarmy, mówi Sollet.
Projekt Bam Labs może również umożliwić zaawansowane monitorowanie snu i parametrów życiowych w naturalnych warunkach, które są obecnie niedostępne dla personelu medycznego – na przykład po powrocie osoby do domu ze szpitala, mówi Sollet. Fajne jest to, że jest dyskretny i nie medykalizuje osoby. Mogą po prostu spać jak zwykle, ale nadal być uważnie obserwowani, mówi.