Czy aplikacja może naprawdę nauczyć Cię śpiewać?

Aplikacje próbują uczyć wszystkiego, od hiszpańskiego po grę na gitarze, ale nie wszyscy na tym korzystają. 28 września 2017 r.

Roman Muradov





Cztery lata po opuszczeniu chóru, Mansi Sidana, lat 19, chciała odświeżyć swój śpiew. Zamiast ponownie dołączyć do grupy, Sidana zdecydowała się skorzystać z bezpłatnej aplikacji o nazwie próżny który wystawia się jako osobisty trener śpiewu. Po pięciu miesiącach Sidana nadal go używa.

Vanido, który wykrywa ton Sidana i przekazuje informacje zwrotne w czasie rzeczywistym, tworzy codzienne spersonalizowane ćwiczenia, aby pomóc użytkownikom takim jak ona poprawić głos i rozpoznawać nuty. Według współtwórcy Himanshu Singha, od premiery w styczniu, Vanido zyskało ponad 40 000 użytkowników, którzy łącznie wykonali ponad dwa miliony ćwiczeń w aplikacji; co ważniejsze, z perspektywy Sidana pomogło to również poprawić jej głos.

Vanido to tylko jedna z wielu aplikacji, które obiecują pomóc użytkownikom smartfonów udoskonalić umiejętność lub nauczyć się zupełnie nowej. Wiele z tych aplikacji jest dostępnych na rynku od kilku lat, na przykład popularna usługa do nauki języków Duolingo , podczas gdy Vanido i inni lubią uczyć na gitarze Gra na błotnikach właśnie wkraczają do walki.



Jednak chociaż mogą być zabawne, czy te aplikacje naprawdę mogą nauczyć Cię śpiewać, uczyć się nowego języka lub grać na gitarze? Według Victora Lee, profesora technologii instruktażowych i nauk o uczeniu się na Uniwersytecie Stanowym w Utah, odpowiedź jest taka, że ​​zależy to od tego, jak dobrze prezentowana jest treść i jak często użytkownik wchodzi w interakcję z aplikacją.

Eksperci twierdzą, że kiedy odnoszą sukcesy, dzieje się tak dlatego, że są przeznaczone dla konkretnej grupy odbiorców: osób zmotywowanych lub początkujących.

Nauka przez aplikację sprawdziła się dla 38-letniego Brandona Elama, samozwańczego typu „zrób to sam”, który chciał móc słuchać piosenek w radiu, a następnie chwycić gitarę i odtwarzać piosenki ze słuchu. Elam najpierw próbował uczyć się z książki, ale to mu nie pomogło. Od lipca korzysta z aplikacji Gitara Justina i Ultimate Guitar’s Karta Pro każdego dnia i mówi, że widzi, że przez miesiące widzi, jak się poprawia.



Podczas gdy wysoce zmotywowani ludzie zwykle zyskują najwięcej, jak podkreśla Lee, większość z nas nie jest aż tak zmotywowana. Ciągłym problemem, z jakim borykają się te aplikacje, jest zastanawianie się, jak zmusić ludzi do dalszego korzystania z nich – coś, co masowo otwarte kursy online, często określane jako MOOC, z którymi też się zmagali .

Jednak aplikacje edukacyjne mogą być bardziej obiecujące. Aplikacje takie jak Duolingo i Vanido wykorzystują taktyki gier — jednym z przykładów są tak zwane smugi, które śledzą dzienny dziennik użytkownika aplikacji — aby utrzymać zaangażowanie użytkowników.

Innym problemem, z którym boryka się wiele aplikacji, jest brak elementu społecznościowego. Chociaż Vanido ma na celu pomóc użytkownikom poprawić ich umiejętności śpiewania, skąd użytkownicy faktycznie wiedzą, że poprawiają się bez osobistej opinii i zachęty ze strony nauczyciela, trenera lub mentora?



Jan Plass, profesor NYU Steinhardt, którego praca koncentruje się na projektowaniu symulacji i gier do nauki, wspomina również, że aplikacje wciąż nie są zbyt biegłe w przyjmowaniu mowy od użytkowników, zwłaszcza gdy dają twórczą odpowiedź podczas mówienia do aplikacji. Ale, jak pokazuje Vanido, może się to zmienić, gdy sztuczna inteligencja stworzy bardziej spersonalizowane lekcje.

Mobilna nauka wciąż ma przed sobą długą drogę, ale eksperci twierdzą, że natura aplikacji wyrwała naukę z tradycyjnego kontekstu — i uważają to za dobrą rzecz.

Dają uczniom możliwość zdobycia tego, czego potrzebują do nauki, gdziekolwiek się znajdują, mówi Plass.



ukryć