Czy cienkowarstwowa energia słoneczna jest martwa?





Kiedy w zeszłym tygodniu chiński gigant energetyczny Hanergy zdecydował się kupić Miasole, cienkowarstwową firmę słoneczną z Doliny Krzemowej, za mniej niż jedną dziesiątą kwoty, jaką zainwestowali w nią inwestorzy venture capital, mógł to zrobić sprytny ruch. Chociaż wydaje się, że cienkowarstwowe panele słoneczne nie mają nadziei na konkurowanie z konwencjonalnymi krzemowymi panelami w dzisiejszych warunkach rynkowych, technologia może nadal mieć przed sobą świetlaną przyszłość.

W ostatnich latach cena konwencjonalnych krzemowych paneli słonecznych spadła znacznie szybciej niż oczekiwano, a niegdyś obiecujące cienkowarstwowe startupy bankrutują, opóźniają plany produkcyjne lub są kupowane przez azjatyckie firmy za grosze za dolara. (Oprócz Hanergy, TFG Radiant, SK Innovation, Taiwan Semiconductor i kilku innych kupiło lub przejęło duże udziały w takich firmach.)

Niektórzy analitycy uważają, że firmy, które chwytają te okazje, wiedzą, co robią. Złe warunki rynkowe, które powstrzymywały firmy cienkowarstwowe przed konkurowaniem, mogą nie przetrwać: gdy popyt wzrośnie i nadejdzie czas, aby ponownie rozpocząć budowę fabryk paneli słonecznych, argumentuje, technologia może mieć znaczną przewagę, ponieważ dla zakładów o porównywalnej wielkości , budowa nowej fabryki folii cienkowarstwowych może kosztować znacznie mniej niż konwencjonalna.



Zakład cienkowarstwowy na skalę gigawatową kosztowałby od 350 do 450 milionów dolarów, w porównaniu do 1 miliarda dolarów za konwencjonalną instalację do produkcji krzemu, mówi Travis Bradford, profesor w Szkole Spraw Międzynarodowych i Publicznych Uniwersytetu Columbia oraz prezes Instytut na rzecz Ekorozwoju Prometheus , niedochodowa firma badawcza. (Szacunki kosztów będą się różnić w zależności od tego, co jest zawarte w instalacji. Na przykład, jeśli dodać koszt produkcji polikrzemu, ekwiwalent surowców wykorzystywanych w cienkowarstwowych elektrowniach słonecznych, koszt kapitału dla instalacji krzemu wzrośnie do Twierdzi, że 2 miliardy dolarów lub więcej, ale większość zakładów kupuje krzem od dużych dostawców).

Jak dotąd firmy z potencjalnie najtańszą technologią cienkowarstwową zbudowały tylko stosunkowo małe fabryki, które kosztują znacznie więcej za wat niż duże, a budowanie większych zakładów nie ma sensu na obecnym rynku. (Solyndra, upadła firma cienkowarstwowa, budowała dużą fabrykę, ale posiadała niezwykle kosztowną technologię, w tym niezwykłe panele słoneczne w kształcie rur. First Solar, zdecydowanie odnosząca największe sukcesy firma cienkowarstwowa, zbudowała duże fabryki, ale nowsze typy technologii cienkowarstwowych mogą okazać się tańsze i wydajniejsze).

Startupy nie mogą sobie pozwolić na czekanie, aż warunki rynkowe się poprawią. Ale duże firmy, takie jak Hanergy, mogą poczekać, aż rynek się poprawi, a następnie zbudować dużą fabrykę, która mogłaby konkurować z konwencjonalnym krzemem (patrz Jak małe firmy słoneczne mogą przetrwać wstrząs). Hanergy wydał 30 milionów dolarów, aby zdobyć Miasole, mówi Bradford. Zbudowanie dużej fabryki i uruchomienie technologii zajmie im kilkaset milionów dolarów. Ale jeśli mają rację, mają aktywa, które później będą warte miliardy dolarów. Oto zakład, który poczynili.



Oczekiwanie na zmianę warunków rynkowych jest jednak strategią ryzykowną. Rynek jest obecnie zalewany panelami słonecznymi – obecne moce produkcyjne są więcej niż wystarczające, aby zaspokoić popyt, co spowodowało spadek cen do tego stopnia, że ​​wielu producentów sprzedaje ze stratą. Nie jest jasne, ile czasu zajmie zmiana tej sytuacji. Czas budowy nowych fabryk cienkowarstwowych będzie trudny. W międzyczasie producenci konwencjonalnej technologii krzemowej nadal obniżają koszty swoich paneli słonecznych i poprawiają ich wydajność. I nie ma gwarancji, że nowe panele cienkowarstwowe będą działać zgodnie z oczekiwaniami, gdy zostaną wyprodukowane na dużą skalę – lub że zostaną osiągnięte cele kosztowe.

Jedną z opcji może być rozwój i budowa własnych elektrowni słonecznych przez duże firmy. Jest to model używany przez First Solar i wydaje się, że jest to model, który przyjmuje Hanergy (patrz Co się stało z First Solar? ).

Jednak wielu analityków pozostaje sceptycznych, czy cienka folia może konkurować z krzemem, biorąc pod uwagę przytłaczająco większą skalę produkcji krzemu. Cienki film mógł raz mieć szansę, ale zajęło to zbyt dużo czasu, aby osiągnąć produkcję na dużą skalę i obniżyć koszty, według Jenny Chase, kierownik zespołu Solar Insight w Bloomberg New Energy Finance. Ten statek wypłynął, mówi. Oczekuje, że firmy cienkowarstwowe mogą odnieść sukces tylko na rynkach niszowych, takich jak zastosowania, w których potrzebne są bardzo lekkie lub elastyczne panele słoneczne (patrz Solar Startup, który nie boi się Ducha Solyndry).



ukryć