Czy możliwa jest skuteczna aplikacja do śledzenia kontaktów? Te kraje tak uważają.

Osoba trzyma smartfon z urzędnikiem

Powiązana prasa | Michael Sohn





Jeśli aplikacje do śledzenia kontaktów podążają za słynnym Gartnerem cykl szumu , trudno oprzeć się wrażeniu, że są teraz mocno w dolinie rozczarowania. Początkowe podekscytowanie, że mogą być kluczową częścią arsenału przeciwko Covid-19, ustąpiło obawom, że wszystko to może się skończyć, pomimo dużych inwestycji pieniędzy i czasu. Kraj po kraju odnotowuje niski popyt, a w przypadkuNorweskiy i Wielkiej Brytanii aplikacje zostały nawet porzucone.

Tymczasem Stany Zjednoczone są bardzo spóźnione na przyjęcie. Singapur uruchomił aplikację TraceTogether, z powrotem w marcu , a Szwajcaria stała się pierwszym krajem, który w maju udostępnił aplikację przy użyciu systemu powiadamiania o narażeniu firmy Google i Apple.

Zajęło to aż do zeszłego tygodnia — to znaczy trzy miesiące później — w przypadku Virginii… stać się pierwszym stanem USA uruchomić aplikację za pomocą systemu Apple-Google. Ogólnokrajowa aplikacja w Stanach Zjednoczonych wydaje się wykluczona ze względu na brak skoordynowanej reakcji federalnej, ale co najmniej trzy kolejne stany planują uruchomienie podobnych usług.



Bycie późnym adaptatorem może mieć jednak jedną kluczową zaletę: możliwość uczenia się na porażkach innych — i ich sukcesach.

Rozmawialiśmy z twórcami aplikacji w Irlandii i Niemczech, aby dowiedzieć się, co odkryli po drodze. Te dwie aplikacje są wysoko w rankingu Covid Tracing Tracker MIT Technology Review, projektu monitorowania rozwoju i wdrażania aplikacji do śledzenia umów na całym świecie.

Śledzi nas powódź aplikacji koronawirusowych. Teraz nadszedł czas, aby je śledzić. Istnieje zalew aplikacji, które wykrywają Twoją ekspozycję na covid-19, często z niewielką przejrzystością. Nasz projekt Covid Tracing Tracker udokumentuje je.

Aplikacja w Irlandii ma jeden z najlepszych na świecie wskaźników wykorzystania — 37% populacji pobrało ją w pierwszym tygodniu. Tymczasem niemiecki system został pobrany przez ponad 20% obywateli i został okrzyknięty takim sukcesem, że doradzał innym rządom, jak zbudować własny.



Są zastrzeżenia. Wiele zdecentralizowanych aplikacji nie zbiera informacji o liczbie alertów, które wysyłają w celu ochrony prywatności, i dotyczy to zarówno systemów Irlandii, jak i Niemiec. To sprawia, że ​​w niektórych przypadkach trudno jest określić sukces.

Jednak wciąż nie wszyscy widzieli wprowadzanie tak chaotyczne jak Stany Zjednoczone czy Wielka Brytania. Jaką więc radę mają te kraje dla innych?

1. Pamiętaj e bardzo sprawa ma znaczenie

Po pierwsze, rozwiejmy mit. Aplikacje do cyfrowego śledzenia kontaktów nie muszą być przyjmowane przez większość populacji, aby były skuteczne: mogą działać z niższym wskaźnikiem adopcji, nawet jeśli nie są tak skuteczne. Więc musimy przestać myśleć, że to wszystko albo nic.



Colm Harte jest dyrektorem technicznym NearForm, firmy, która stworzyła irlandzką aplikację, którą w pierwszym tygodniu pobrało 37% populacji. Mówi, że jeśli w wyniku działania aplikacji złamiesz choćby kilka łańcuchów transmisyjnych, to dla mnie sukces. Zapobieganie tylko jednej infekcji może potencjalnie uratować życie.

dwa. Zarządzaj oczekiwaniami

Nadzieje ludzi na aplikacje do śledzenia kontaktów były bardzo duże na początku pandemii. Ale aplikacje nigdy same nie zakończą covid-19. Peter Lorenz, jeden z liderów projektu pracujących nad niemiecką aplikacją Corona-Warn-App, mówi, że ważne jest, aby zamiast nich umieścić aplikacje do śledzenia kontaktów.

Wyraźne stanowisko niemieckiego rządu było takie, że użyjemy każdego dostępnego narzędzia do walki z tym, w tym tradycyjnych metod, takich jak testowanie, dystansowanie, maski i ręczne śledzenie kontaktu, ale połączymy to z technologią, mówi.



Podobnie, irlandzka aplikacja doskonale pasuje do ręcznego programu śledzenia, co jest równie ważne, jeśli nie ważniejsze, niż utrzymywanie koronawirusa na dystans. Jeśli wynik testu jest pozytywny, zespół ręcznego śledzenia kontaktów zapyta, czy korzystasz z aplikacji, a jeśli tak, zapyta, czy udostępnisz klucze, aby mogli ostrzec wszelkie bliskie kontakty za pośrednictwem aplikacji, wyjaśnia Harte.

Takie podejście ma sens. Podczas gdy program ręcznego śledzenia jest w stanie wyśledzić osoby, które się znają — powiedzmy znajomych na przyjęciu — aplikacja jest w stanie znaleźć osoby, które są zupełnie obce, na przykład osoby, które przez dłuższy czas korzystały z tego samego wagonu. okres czasu.

3. Pracuj na świeżym powietrzu (albo nie zdobędziesz zaufania publicznego)

Zarówno Irlandia, jak i Niemcy udostępniły każdemu kod źródłowy swoich aplikacji do wglądu. Zrobiliśmy to od samego początku, aby opinie społeczności mogły znaleźć się w kodzie, zanim zostanie on udostępniony, mówi Thomas Klingbeil, który jest odpowiedzialny za architekturę aplikacji Corona-Warn.

„Postawa była taka, że ​​wykorzystamy każde dostępne narzędzie, w tym testowanie, dystansowanie, maski, ale połączymy to z technologią”.

Peter Lorenz, niemiecka aplikacja Corona-Warn

Obawy dotyczące prywatności i bezpieczeństwa budzą duże obawy zespołów budujących te systemy. Niemcy są szczególnie doświadczeni w ochronie danych, a programiści byli świadomi przykładu Norwegii, który musiał zawiesić korzystanie ze swojej aplikacji po krytyce ze strony organu nadzorującego ochronę danych. Niemcy niemal natychmiast przeszli z budowania własnej scentralizowanej aplikacji na opartą na API Apple-Google, co okazało się mądrą decyzją. Irlandia zrobiła to samo. Oboje od samego początku projektowali swoje aplikacje z myślą o prywatności, kierując się zasadą zbierania jak najmniejszej ilości danych. Wszystkie informacje zebrane przez aplikacje pozostają na telefonach ludzi, a nie są wysyłane na centralne serwery. Jest szyfrowany i automatycznie usuwany po 14 dniach.

Oba zespoły przyjęły podejście oparte na współpracy i współpracy, pracując w wielu agencjach i firmach, koncentrując się na jednym celu, do którego każdy może dążyć. Wydaje się, że to – plus zdrowa dawka dobrej woli ze strony opinii publicznej – znacząco wpłynęło na sukces ich projektów.

Co najważniejsze, zespół współpracował z krytykami, a nie tylko ich odrzucał. Musisz poświęcić tyle samo czasu na przejrzystość i kontakt ze społecznością, co rozwój technologii, mówi Lorenz. Jeśli ludzie mu nie ufają, jest bezwartościowe. Musisz przekonać ludzi, żeby to kupili, mówi.

Cztery. Ustaw odpowiednie parametry

Tworzenie aplikacji do śledzenia kontaktów jest trudne. Chociaż Apple i Google zdjęły część ciężaru rozwoju, nadal to od organu odpowiedzialnego za aplikację należy ustawić zasady i parametry. Jak długo musisz spędzić z kimś, kto prawdopodobnie złapał koronawirusa? Niemcy ustalili na 10 minut. A jak blisko musisz być? Niektóre kraje mówią jeden metr, inne dwa. Ale to są trudne pytania, biorąc pod uwagępodstawowa nauka o transmisji nie jest jeszcze ustalona. Jeśli sprawisz, że zasady będą zbyt luźne, w końcu pozwolisz ludziom, którzy mogli być narażeni na covid-19, prześlizgnąć się przez sieć. Z drugiej strony, jeśli jesteś zbyt surowy, aplikacja wysyła mnóstwo niepotrzebnych powiadomień, ryzykując irytację ludzi do tego stopnia, że ​​odinstalują aplikację.

Właśnie dlatego niemiecki organ zdrowia publicznego, Instytut Roberta Kocha, przeprowadza testy symulujące scenariusze, takie jak przyjęcia koktajlowe lub podróże autobusem. Próbują dostroić parametry aplikacji do punktu, w którym mierzą ekspozycję tak dokładnie, jak to możliwe, aby uniknąć któregokolwiek z opisanych powyżej problemów.

5. Daj temu czas

Jest zbyt wcześnie, aby oceniać, jak skuteczne będą aplikacje do śledzenia kontaktów, biorąc pod uwagę pierwszą zdecentralizowaną aplikację uruchomioną zaledwie trzy miesiące temu. A ponieważ wdrożenie zbiegło się z blokadami i innymi metodami tłumienia, niektóre wysiłki wyglądały na awarie, ponieważ nie wysyłają wielu powiadomień.

Jednak zespoły z Irlandii i Niemiec są po cichu przekonane, że w miarę upływu czasu aplikacje okażą się bardziej skuteczne w ramach ogólnego podejścia do walki z chorobą.

Nie mieliśmy tego za pierwszym razem. To zrobi dużą różnicę, gdy nadejdzie druga fala, mówi Lorenz.

ukryć