Czy pingdemia w Wielkiej Brytanii jest dobra czy zła? Tak.

Samoizolująca wiadomość aplikacji NHS

Yui Mok / Stowarzyszenie Prasowe za pośrednictwem AP Images





Oscar Maung-Haley, lat 24, pracował na pół etatu w barze w Manchesterze w Anglii, kiedy jego telefon zadzwonił. To była brytyjska aplikacja NHS Test and Trace, która poinformowała go, że był potencjalnie narażony na Covid-19 i musiał się izolować. Wiadomość natychmiast spowodowała problemy. To był szalony bieg po klubie, żeby pokazać mojemu menadżerowi i powiedzieć, że muszę iść, mówi.

Alert, który otrzymał, był jednym z setki tysięcy wysyłanych co tydzień gdy Wielka Brytania walczy z ostatnią falą covid, co oznacza, że ​​coraz więcej osób staje przed tymi samymi wyzwaniami logistycznymi, emocjonalnymi i finansowymi. jakiś szacowany jeden na pięć uciekło się do całkowitego usunięcia aplikacji - w końcu nie możesz otrzymać powiadomienia, jeśli nie masz go na swoim telefonie. Zjawisko to jest nazywane pingdemią w mediach społecznościowych, obwinianą za wszystko od braki gazu do gołe półki sklepowe .

Potop pingów odzwierciedla zderzenie kilku wydarzeń. Wariant delta, który wydaje się znacznie łatwiejszy do rozprzestrzeniania się niż inne, rozprzestrzenił się w Wielkiej Brytanii. Jednocześnie rekordowa liczba Brytyjczyków pobrała aplikację NHS. W międzyczasie Wielka Brytania zrezygnowała z wielu ograniczeń związanych z blokadą, więc więcej osób wchodzi w częstszy kontakt niż wcześniej. Więcej infekcji, więcej użytkowników, więcej kontaktów: więcej pingów.



Ale tak właśnie ma działać, mówi Imogen Parker, dyrektor ds. Polityki w Instytucie Ada Lovelace, który bada sztuczną inteligencję i polityki dotyczące danych. W rzeczywistości, nawet przy tak wielu wysyłanych powiadomieniach, nadal istnieje wiele infekcji, których system nie wychwytuje.

Zbadaliśmy, czy cyfrowe śledzenie kontaktów faktycznie działało w USA

Rok temu inżynierowie stworzyli aplikacje do śledzenia potencjalnego narażenia na wirusy. Nasze badania pokazują, że wpływ był zróżnicowany, ale wciąż istnieje potencjał.

Ponad 600 000 osób w Anglii i Walii w ciągu tygodnia od 8 lipca otrzymało polecenie izolacji przez aplikację NHS covid-19, ale to tylko nieco ponad dwukrotnie więcej niż liczba nowych pozytywnych przypadków w tym samym okresie. Chociaż mieliśmy obawy co do uzasadnienia aplikacji śledzącej kontakty, krytykowanie jej za „pingdemię” jest nie na miejscu: aplikacja zasadniczo działa tak, jak zawsze.



Christophe Fraser, epidemiolog z Instytutu Big Data Uniwersytetu Oksfordzkiego, który przeprowadził najbardziej znaczące badania dotyczące skuteczności aplikacji , mówi, że chociaż działa ona zgodnie z założeniami, pojawia się jeszcze jeden problem: znaczne załamanie umowy społecznej. Ludzie widzą w telewizji, jak odbywają się imprezy i kluby nocne. Dlaczego kazano mi zostać w domu? Co jest słuszne, szczerze mówiąc, mówi.

Mówi, że właśnie ten brak jasnych, uczciwych zasad prowadzi do powszechnej frustracji, gdy ludziom mówi się, aby się izolowali. Jak widzieliśmy podczas pandemii, technologia zdrowia publicznego jest głęboko powiązana ze wszystkim, co ją otacza — sposobem, w jaki jest reklamowana, sposób, w jaki jest o niej opowiadana w mediach, sposób, w jaki jest omawiany przez lekarza, sposób, w jaki jest wspierany (lub nie). przez prawodawców.

Ludzie chcą postępować właściwie, mówi Fraser. Muszą być spełnione w połowie drogi.



Jak się tu dostaliśmy?

Aplikacje do powiadamiania o narażeniu to cyfrowa taktyka zdrowia publicznego wprowadzona podczas pandemii – i już przetrwały wiele krytyki ze strony tych, którzy twierdzą, że nie otrzymali wystarczająco posługiwać się. W dziesiątkach krajów zbudowano aplikacje, które ostrzegają użytkowników o ujawnieniu się, współdzieleniu kodu i korzystaniu ze struktury opracowanej wspólnie przez Google i Apple . Jednak wśród krytyki obaw o prywatność i usterek technologicznych krytycy oskarżyli, że aplikacje zostały uruchomione zbyt późno podczas pandemii – w czasie, gdy liczba spraw była zbyt wysoka, aby technologia mogła odwrócić bieg wydarzeń.

Czy zatem ten moment w Wielkiej Brytanii – kiedy usterki techniczne zostały wyeliminowane, kiedy adopcja jest wysoka, a nowa fala gwałtownie wzrasta – nie powinien być odpowiednim momentem, aby jego aplikacja zrobiła prawdziwą różnicę?

„Nauka nie jest tak dużym wyzwaniem… wyzwaniem jest zachowanie. Najtrudniejsze elementy systemu to te, w których trzeba przekonać ludzi do zrobienia czegoś”.



Jenny Wanger, Linux Foundation Public Health

Nie, jeśli ludzie dobrowolnie nie zastosują się do instrukcji izolowania, mówi Jenny Wanger, która kieruje inicjatywami technologicznymi związanymi z krukowicami dla Linux Foundation Public Health.

Mówi, że po osiemnastu miesiącach pandemii technologia zwykle nie jest wyzwaniem. Nauka nie jest aż takim wyzwaniem… w tym momencie wiemy, jak działa kowadowa transmisja. Wyzwanie polega na zachowaniu. Najtrudniejsze elementy systemu to te, w których trzeba przekonać ludzi do zrobienia czegoś — oczywiście w oparciu o najlepsze praktyki.

Fraser z Oksfordu mówi, że myśli o tym w kategoriach zachęt. Mówi, że dla przeciętnego człowieka zachęty do przestrzegania zasad śledzenia kontaktów – cyfrowych lub innych – nie zawsze się sumują.

Jeśli w wyniku korzystania z aplikacji zostaniesz poddany kwarantannie, ale twój sąsiad, który nie zainstalował aplikacji, nie zostanie poddany kwarantannie, mówi, że niekoniecznie jest to sprawiedliwe, prawda?

Aby sprawy były jeszcze bardziej skomplikowane, Wielka Brytania ogłosił że wkrótce zmieni swoje zasady. W połowie sierpnia osoby, które otrzymały dwie dawki szczepionki, nie będą już musiały izolować się z powodu narażenia na nosicielstwo; będą musieli to zrobić tylko wtedy, gdy wynik testu będzie pozytywny. Około połowy dorosłej populacji kraju jest w pełni zaszczepionych.

To może być moment na dostosowanie zachęt do tego, co ludzie byliby skłonni zrobić, mówi. Może należałoby zaproponować ludziom testy, aby mogli kontynuować pracę i żyć dalej, zamiast przebywać w izolacji przez kilka dni.

W międzyczasie jednak garstka liderów korporacji – szef budżetu linia lotnicza na przykład — zachęcają pracowników do usuwania aplikacji, aby uniknąć pingów. Nawet dwaj najpotężniejsi politycy w kraju, premier Boris Johnson i kanclerz Rishi Sunak, próbowali ominąć wymóg izolowania po tym, jak otrzymali polecenie ping (mówili, że biorą udział w próbie alternatywnych środków), zanim publiczne oburzenie zmusiło ich do kwarantanny.

Kiedy ochrona powoduje zamieszanie

Mieszane wiadomości są potęgowane przez funkcje ochrony prywatności aplikacji. Użytkownicy nie są informowani, kto z ich kontaktów mógł ich zainfekować — i nie są informowani, gdzie doszło do interakcji. Ale to nie przypadek: aplikacje zostały zaprojektowane w taki sposób, aby chronić informacje ludzi.

W epidemiologii nadzór to szlachetna rzecz, mówi Fraser. W technologii cyfrowej to ciemniejsza sprawa. Myślę, że protokół chroniący prywatność zachował równowagę. Uzyskiwanie informacji ludziom przy jednoczesnym zachowaniu ich prywatności jest obowiązkiem nauki i epidemiologii.

Covid Tracing Tracker: co dzieje się w aplikacjach koronawirusowych na całym świecie

Tak czy inaczej, te zabezpieczenia prywatności powodują teraz jeszcze więcej zamieszania.

38-letni Alistair Scott mieszka ze swoją narzeczoną w północnym Londynie. Para robiła wszystko razem podczas blokady — jednak Scott niedawno otrzymał powiadomienie, że musi się odizolować, podczas gdy jego partner nie. Od razu stało się to grą „Dlaczego dostałem ping, a ty nie?”, mówi.

Co dalej

Eksperci twierdzą, że jest kilka dróg naprzód. Jednym z nich może być ulepszenie algorytmu: aplikacja może zawierać nową naukę o długości narażenia na nosicielstwo, która może zasługiwać na ping, nawet jeśli jesteś zaszczepiony.

Pojawiające się dowody wyglądają na to, że pełne szczepienie powinno zmniejszyć ryzyko przeniesienia wirusa o około połowę, mówi Parker z Instytutu Ady Lovelace. Mogłoby to mieć znaczny wpływ na alerty, gdyby zostało wbudowane w model.

Oznacza to, że alerty mogą być rzadsze dla osób zaszczepionych.

Z drugiej strony Wanger mówi, że liderzy NHS mogliby dostosować ustawienia, aby były bardziej czułe, aby odzwierciedlić zwiększone ryzyko transmisji wariantów takich jak delta. Nic nie wskazuje na to, że takie zmiany zostały jeszcze wprowadzone.

Tak czy inaczej, mówi, ważne jest, aby aplikacja nadal wykonywała swoją pracę.

Jako organ ds. zdrowia publicznego, gdy obserwujesz dramatyczny wzrost liczby zachorowań w twoim kraju i próbujesz realizować cele gospodarcze poprzez zniesienie ograniczeń związanych z blokadą – jest to naprawdę trudna sytuacja, mówi Wanger. Chcesz skłonić ludzi do zmiany zachowania, ale masz w tym cały aspekt psychologiczny. Jeśli ludzie odczuwają zmęczenie powiadomieniami, nie zmienią swojego zachowania.

Twój przewodnik po tym, co dzieje się z paszportami szczepionek w USA

Świat debatuje nad paszportami szczepionek. Śledzimy, co naprawdę musisz wiedzieć.

Tymczasem ludzie wciąż są pingowani, nadal czują się zdezorientowani – i wciąż słyszą mieszane wiadomości.

39-letnia Charlotte Wilson i jej mąż pobrali aplikację na swoje telefony, gdy tylko była dostępna. Ale w gospodarstwie domowym doszło do rozłamu, zwłaszcza że widziano, że prawodawcy najwyraźniej próbowali ominąć zasady. W obliczu perspektywy, że zostanie poproszona o izolację, Wilson powiedziała, że ​​postąpi zgodnie z radą, podczas gdy jej partner poczuł się inaczej i całkowicie usunął aplikację.

Mój mąż pomyślał [w weekend]: „Wiesz co? To śmieszne” – mówi. Zbliżająca się zmiana w protokole samoizolacji sprawiła, że ​​wydawało się to szczególnie bezowocne.

Mimo to rozumie jego pogląd, nawet jeśli osobiście trzyma aplikację na swoim telefonie.

Tak naprawdę nie wiem, jaka jest odpowiedź, jeśli chodzi o społeczeństwo, mówi. Jesteśmy po prostu przesiąknięci covid.

Ta historia jest częścią Projektu Technologii Pandemicznej, wspieranego przez Fundację Rockefellera.

ukryć