Czy platforma YouTube będzie miała znaczenie?

Blogerzy i inni menedżerowie witryn od dawna mogą umieszczać na swoich stronach filmy wideo hostowane przez internetową witrynę wideo YouTube. Ale w środę YouTube ogłoszony że da programistom dostęp do niektórych technologii leżących u podstaw tej witryny. Celem firmy było zaangażowanie się w inne metody dystrybucji wideo w sieci – nie tylko YouTube.com, ale strony internetowe i usługi które obejmują TiVo, gry wideo i oprogramowanie kamery internetowej.





Nowa tuba: TiVo buduje usługę, korzystając z nowej otwartej platformy YouTube, która pozwoli ludziom oglądać klipy z usługi wideo online na swoich telewizorach.

Dla użytkowników ekscytującą wiadomością jest to, że będą mogli aktywnie uczestniczyć w społeczności YouTube z dowolnego miejsca, mówi Jim Patterson, menedżer produktu YouTube, w tym z miejsc i społeczności internetowych, które już kochają i regularnie odwiedzają.

Innymi słowy, YouTube – który Google kupił w zeszłym roku za 1,6 miliarda dolarów – nie będzie tylko stroną internetową, która pozwala ludziom oglądać, oceniać i komentować filmy. Będzie to platforma, na której twórcy oprogramowania będą mogli budować własne interfejsy odtwarzacza wideo, niestandardowe wideo i narzędzia wyszukiwania. Docelowo użytkownicy będą mogli przesyłać wideo z witryn zbudowanych na platformie YouTube, zamiast przechodzić na YouTube.com. Jeszcze w tym roku firma zaoferuje kolejną usługę, która pozwoli widzom zalogować się do YouTube i oglądać filmy za pomocą dekoderów TiVo. Z usługi będą mogły skorzystać osoby posiadające łącza szerokopasmowe oraz system Tivo Series 3 lub dekoder wysokiej rozdzielczości. (To nie pierwszy raz, kiedy YouTube trafił do telewizora: Apple TV zaczął oferować wbudowany dostęp do YouTube w zeszłym roku).



Istnieją jednak kluczowe różnice między filmami w YouTube a treściami zwykle oglądanymi w telewizji. YouTube pokazał, że wideo online reprezentuje nowe medium, które znacznie bardziej skupia się na małych kęsach i rzeczach, które sprzyjają małemu ekranowi i krótkiej koncentracji uwagi, mówi Bruce Leichtman , prezes i główny analityk Leichtman Research Group. Tara Maitra, wiceprezes i dyrektor generalny ds. usług treści w TiVo, mówi, że ponieważ klipy YouTube o niskiej rozdzielczości mogą nie wyglądać dobrze po rozszerzeniu, aby wypełnić ekran telewizora, usługa TiVo może ograniczyć je do niewielkiej części ekranu.

Z pewnością niektórzy ludzie będą podekscytowani, gdy dowiedzą się, że nie będą już musieli gromadzić znajomych wokół monitorów komputerów, aby oglądać ulubione klipy na YouTube. Ale Leichtman twierdzi, że YouTube w TiVo naprawdę wpłynie na niewielką liczbę osób. Musimy zachować perspektywę, mówi Leichtman. Pudełka TiVo gotowe na YouTube są reprezentatywne dla mniej niż 1 proc. wszystkich gospodarstw domowych. To naprawdę nie dodaje szerokości.

Aplikacje YouTube opracowane przez inne firmy, takie jak producent gier Electronic Arts (EA) lub producent internetowych pokazów slajdów Animo , może mieć większą przyczepność. EA planuje udostępnić w swojej grze Spore funkcję YouTube, w której gracze budują własne stworzenia. Kiedy… użytkownik zakończy tworzenie swojego stwora, ma możliwość nagrania krótkiego filmu przedstawiającego stwora w akcji, mówi Brandon Barber, dyrektor ds. rozwoju i programowania rozrywki w EA. Można go przesłać na konto YouTube tego użytkownika za pomocą kilku kliknięć. Ponieważ udostępnianie części gier jest czymś, co już robią gracze, połączenie EA i YouTube jest naturalne. Animoto zintegrowało opcję pojedynczego kliknięcia, która pozwala użytkownikowi szybko udostępnić pokaz slajdów na YouTube, co jest również naturalną kombinacją usług.



Jednak dokładnie, w jaki sposób YouTube będzie zarabiać na swojej platformie, pozostaje niejasne. YouTube powiedział, że nie ma wbudowanego modelu dzielenia się przychodami w jego otwartą platformę, ale pod tym względem nie jest sam. Portale społecznościowe Facebook i Twitter, które dostarczają platform dla programistów, również nie mają wyraźnego modelu zysku. YouTube twierdzi, że im więcej oprogramowania i usług jest tworzonych na jego platformie, więcej użytkowników będzie się do nich rejestrować. Ostatecznie ta duża publiczność może przełożyć się na przychody dzięki reklamie. W tym momencie jednak żadna z tych firm nie wdrożyła niezawodnej metody zarabiania na swoich odbiorcach.

Myślę, że w istocie, przy całym sukcesie YouTube z punktu widzenia widzów, nadal trzeba zapytać: „Gdzie są pieniądze?”, mówi Leichtman. Mówi, że odruchowym sposobem jest reklama. Ale gdy Google rozszerza usługę YouTube, musi szukać nowych sposobów zarabiania pieniędzy, mówi. YouTube to fenomen, mówi Leichtman, ale nie jest to fenomen przychodów.

ukryć