Czy potrzebujemy cyfrowej konwencji genewskiej?

Prezes Microsoft Brad Smith





Konwencja Genewska, podpisana przez zmęczone wojną narody w sierpniu 1949 roku, zobowiązuje obecnie 196 krajów do ochrony ludności cywilnej w strefach wojennych. Prezes Microsoftu, Brad Smith, przekonuje, że Stany Zjednoczone i inne kraje muszą teraz opracować cyfrowy odpowiednik, aby chronić cywilów i firmy złapane w krzyżowy ogień ciągłej cyberwojny.

W ostatnich latach firmy komputerowe i zajmujące się bezpieczeństwem odkryły lub stały się ofiarami złośliwego oprogramowania i ataków sieciowych, które wydają się być powiązane z agencjami wojskowymi lub wywiadowczymi. Smith powiedział audytorium na największej na świecie konferencji poświęconej bezpieczeństwu we wtorek, że międzynarodowa dyplomacja jest potrzebna, aby złagodzić negatywne skutki dla prywatnych firm i obywateli.

Proponowane wymagania Smitha

  • 1. Brak kierowania na firmy technologiczne, sektor prywatny lub infrastrukturę krytyczną.

  • 2. Wspomagaj wysiłki sektora prywatnego w wykrywaniu, ograniczaniu, reagowaniu i przywracaniu sprawności po zdarzeniach.

  • 3. Zgłaszaj luki w zabezpieczeniach sprzedawcom, zamiast gromadzić, sprzedawać lub wykorzystywać je.

  • 4. Zachowaj powściągliwość w rozwijaniu cyberbroni i upewnij się, że wszelkie opracowane są ograniczone, precyzyjne i nie nadają się do ponownego użycia.

  • 5. Zaangażuj działania nieproliferacyjne dotyczące cyberbroni.

  • 6. Ogranicz ofensywne operacje, aby uniknąć imprezy masowej.

Hakerstwo państw narodowych przekształciło się w ataki na ludność cywilną w czasach pokoju, powiedział Smith na konferencji RSA w San Francisco, powtarzając język konwencji genewskiej. Musimy wezwać światowe rządy do zjednoczenia się [tak, jak] spotkały się one w 1949 roku w Szwajcarii. Smith, który jest także głównym prawnikiem Microsoftu, lobbował ostatnio za reformami prawnymi w celu zaktualizowania ochrony prywatności i bezpieczeństwa w erze Internetu (patrz „Najlepszy prawnik Microsoftu staje się obrońcą praw obywatelskich”).



Smith wymienił sześć wymagań, jakie taka umowa może nakładać na kraje, na przykład, aby nie kierować kampanii cyfrowych do prywatnych firm lub infrastruktury krytycznej.

Powiedział, że atak z 2014 r., który sparaliżował Sony Pictures – atak, który Stany Zjednoczone obwiniają na Koreę Północną – był przykładem tego rodzaju wydarzenia, które pokazuje potrzebę międzynarodowego porozumienia w sprawie włamań. Uważa się, że Korea Północna zaatakowała Sony z powodu niezadowolenia z filmu Wywiad , co satyruje jej przywódcę, Kim Dzong-Un.

Jako dowód na to, że międzynarodowa dyplomacja może powstrzymać to, co dzieje się w cyberprzestrzeni, Smith przytoczył porozumienie z 2015 r. podpisane przez Chiny i Stany Zjednoczone, zobowiązujące się nie prowadzić ani nie zachęcać do korporacyjnego cyberszpiegostwa. Eksperci ds. bezpieczeństwa i rząd USA od lat narzekali, że chińska armia pomogła ukraść tajemnice korporacyjne. Chiny zawsze zaprzeczały takim twierdzeniom, ale urzędnicy amerykańscy i firmy ochroniarskie twierdzą, że liczba ataków z tego kraju spadła (chociaż niektórzy eksperci pozostają sceptyczni co do przyczyny). G20 później podpisał podobny kompakt.



Odczucia Smitha dotyczące znaczenia dyplomacji w rozwiązywaniu tego, co często postrzegane jest jako problem techniczny, powtórzył we wtorek Michael McCaul, przewodniczący Komitetu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Izby Reprezentantów.

Poszczególne kraje zawsze różnią się podejściem do prywatności i bezpieczeństwa, ale koordynacja jest konieczna, aby zapobiec cyberatakom powodującym poważne szkody, powiedział McCaul, również przemawiając w RSA. Powiedział, że Stany Zjednoczone powinny współpracować z zagranicznymi partnerami. Musimy opracować jasne zasady ruchu drogowego, jeśli chodzi o cyberwojnę.

McCaul przytoczył dowody na to, że Rosja wykorzystała hakowanie, aby wpłynąć na wybory prezydenckie w USA, jako przykład konsekwencji luźnej polityki na cyberataki. Hakerzy wspierani przez Rosję zostali również oskarżeni o zniszczenie sieci energetycznych na Ukrainie w zeszłym roku.



Mikko Hypponen , dyrektor ds. bezpieczeństwa w firmie F-Secure, który pomógł określić wzrost rządowego złośliwego oprogramowania, powiedział Przegląd technologii MIT że idea czegoś takiego jak cyfrowa Konwencja Genewska jest prawdopodobna. Ale pomimo uznania umowy amerykańsko-chińskiej za sukces, jest sceptyczny, czy coś podobnego nadejdzie w najbliższym czasie.

Hypponen zaleca przyjrzenie się innym okresom w historii jako modelowi tego, jak potoczą się następne lata ery cyberwojny. Mówi, że ten wyścig zbrojeń jest na początku, ponieważ narody wciąż czują, że mogą wiele zyskać nad konkurentami, agresywnie rozszerzając możliwości szpiegostwa cyfrowego i ataku. Wierzę, że w końcu dojdziemy do rozbrojenia i kontroli, tak jak w przypadku broni jądrowej, ale to trochę potrwa.

ukryć