211service.com
Czy smartfony rozprzestrzeniają się szybciej niż jakakolwiek technologia w historii ludzkości?
Dzisiejsza scena technologiczna niektórym wydaje się przegrzana. Apple to najcenniejsza firma na świecie. Aplikacje oprogramowania docierają do dziesiątek milionów użytkowników w ciągu kilku tygodni. Główne nazwy technologii, takie jak Research in Motion i Nokia, są niszczone przez gwałtowne zmiany na swoich rynkach. U podstaw tych zmian leży bezprecedensowa prędkość, z jaką rozprzestrzeniają się komputery mobilne.
Poniżej przedstawiono penetrację rynku amerykańskiego osiągniętą przez dziewięć technologii od 1876 roku, kiedy to Alexander Graham Bell opatentował telefon. Wskaźniki penetracji zostały zorganizowane tak, aby pokazać trzy fazy rozprzestrzeniania się technologii: przyczepność, dojrzałość i nasycenie.
Technologie z problemami na ostatnim odcinku — doprowadzenie kabli elektrycznych lub przewodów telefonicznych do poszczególnych domów — wydają się rozprzestrzeniać wolniej. Telefony stacjonarne potrzebowały prawie stulecia, aby osiągnąć nasycenie lub punkt, w którym spada nowy popyt. Natomiast telefony komórkowe osiągnęły nasycenie w ciągu zaledwie 20 lat. Smartfony są na dobrej drodze, aby ponownie zmniejszyć ten wskaźnik o połowę, a tablety mogą poruszać się jeszcze szybciej, ustanawiając kolejne rekordy szybkości nasycenia rynku w Stanach Zjednoczonych.
Z dostępnych danych trudno jednoznacznie wnioskować, że smartfony rozprzestrzeniają się szybciej niż każdy poprzednia technologia. Statystyki nie zawsze są dostępne globalnie i nie każdą technologię można łatwo śledzić. Ponadto, ponieważ smartfony nie osiągnęły jeszcze nasycenia rynku, tak jak elektryczność i telewizja, wyniki wciąż się pojawiają.
Nagłe pojawienie się smartfona
BellSouth uruchomił IBM Simon , z prymitywnym ekranem dotykowym, w 1993 roku, ale era smartfonów w Ameryce naprawdę rozpoczęła się w 2002 roku, kiedy istniejące palmtopy przejęły możliwość wykonywania połączeń telefonicznych. W tym samym roku RIM wypuścił swój pierwszy BlackBerry z funkcjami telefonu, Handspring uruchomił linię Treo z systemem Palm-OS, Microsoft wypuścił Pocket PC Phone Edition, a technologie mobilnej transmisji danych, takie jak GPRS, stawały się coraz bardziej rozpowszechnione.
Cztery i pół roku później, pod koniec 2006 roku, kwartał przed ogłoszeniem przez Apple swojego kultowego iPhone'a, sprzedano tylko 715 000 smartfonów, co stanowi zaledwie 6% wolumenu sprzedaży telefonów komórkowych w USA. Do tego momentu smartfon rozprzestrzeniał się niewiele szybciej niż komputery osobiste w poprzednich dekadach i wolniej niż radio.
Zmieniło się to, gdy iPhone firmy Apple sprzedał 1,12 miliona sztuk w pierwszym pełnym kwartale dostępności, pomimo cen zaczynających się od 399 USD. Rok do roku udział smartfonów w rynku prawie się podwoił, osiągając 11 procent sprzedaży telefonów komórkowych w USA. Teraz Nielsen donosi, że smartfony stanowią ponad dwie trzecie całej sprzedaży telefonów komórkowych w USA. Nielsen donosi również, że 50 procent wszystkich użytkowników telefonów komórkowych w USA — co odpowiada około 40 procentom populacji USA — używa teraz smartfonów.
Liczby te pokazują, że smartfony, po stosunkowo szybkim starcie, wyprzedziły również niemal każdą porównywalną technologię w skoku do główny nurt posługiwać się. Telefonom stacjonarnym zajęło około 45 lat, aby uzyskać od 5% do 50% penetrację wśród amerykańskich gospodarstw domowych, a telefony komórkowe zajęło około siedmiu lat, aby dotrzeć do podobnego odsetka konsumentów. Liczba smartfonów spadła z 5 do 40 procent w ciągu około czterech lat, pomimo recesji. W przedstawionym porównaniu jedyną technologią, która tak szybko przeniosła się do głównego nurtu w USA, była telewizja w latach 1950-1953.
Telefon komórkowy był naprawdę globalny
Jak szybko rozprzestrzenia się smartfony na całym świecie? W pozostałych częściach świata historyczne wskaźniki przyjęcia technologii, takich jak telewizja, radio i Internet, nie są tak ogólnie dostępne. Co więcej, w wielu regionach, takich jak Afryka, smartfony są nowym zjawiskiem. To utrudnia porównania. Jednak bezprecedensowe rozpowszechnianie się prostszych modeli telefonów komórkowych w krajach rozwijających się wydaje się przyspieszać globalne korzystanie ze smartfonów.
W 1982 roku na świecie było 4,6 miliarda ludzi i nie było ani jednego abonenta telefonii komórkowej. Obecnie na świecie jest siedem miliardów ludzi i sześć miliardów abonamentów na telefony komórkowe. Podobnie jak w przypadku wielu technologii, eksplozja rozpoczęła się w najbardziej rozwiniętych krajach świata.
Historycznie rzecz biorąc, technologia, która osiąga nasycenie w bogatych krajach, nadal rozprzestrzenia się w krajach rozwijających się tylko w korelacji ze stanem rozwoju każdego kraju. W 1963 roku badacze słynęli z mapowania PKB narodów w porównaniu z ich teledensity, powszechnością telefonów stacjonarnych. Dane pokazały właśnie ten efekt, znany jako krzywa Jippa.
Telefon komórkowy jest jednak punktem zwrotnym: w ciągu ostatniej dekady korelacja między bogactwem a teledensity uległa całkowitej przemianie.
Według Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego w 2001 roku kraje rozwinięte miały sześć razy więcej abonamentów komórkowych na mieszkańca niż kraje rozwijające się. Do 2011 roku różnica ta zmniejszyła się do zaledwie 50 procent więcej telefonów na mieszkańca i nadal znacznie się zmniejsza. Z sześciu miliardów abonamentów na telefony komórkowe na świecie 73 procent przypada obecnie na kraje rozwijające się, mimo że kraje te wytwarzają zaledwie 20 procent światowego PKB.
Dziś, 136 lat po otrzymaniu przez Bella patentu na poprawę telegrafii, tylko 17 krajów ma aż jedną linię telefoniczną na dwie osoby. Niecałe 30 lat po tym, jak Ameritech zadzwonił do wnuka Bella podczas pierwszej komercyjnej rozmowy komórkowej w Ameryce, zdumiewające 158 z 200 krajów monitorowanych przez Bank Światowy przekroczyło ten próg dzięki telefonom komórkowym – w tym takie kraje jak Senegal, gdzie średni dochód wynosi tylko 5 dolarów dziennie .
Smartfon też będzie miał zasięg globalny
Chociaż znaczna większość telefonów komórkowych na świecie nie jest jeszcze smartfonami, głupie telefony stworzyły infrastrukturę, systemy płatności i dystrybucji oraz sieci, które są coraz częściej wykorzystywane przez smartfony.
ITU twierdzi, że 90 procent światowej populacji jest już objętych sieciami 2G, z których wiele może świadczyć usługi transmisji danych, takie jak dostęp do Internetu, za pośrednictwem wolniejszych technologii 2.5G, takich jak EDGE i GPRS. Bardziej nowoczesne sieci 3G, które stały się katalizatorem obecnego boomu na smartfony, zapewniając bogatsze i szybsze doświadczenia mobilne, szybko się rozwijają i obejmują obecnie 45 procent światowej populacji, czyli ponad trzy miliardy ludzi.
Koszt smartfona i planu usług wyraźnie pozostaje ważną barierą w biednych krajach, ale maleje. Procesor mobilny Cortex A7 firmy ARM Holdings, oczekiwany w telefonach w przyszłym roku, jest reklamowany jako sposób na udostępnienie smartfonów następnemu miliardowi ludzi, przy pięciokrotnie wyższym stosunku ceny do wydajności niż w modelach z 2010 roku. Tymczasem chińska firma Spreadtrum wypuściła już platformę chipową skierowaną do smartfonów z Androidem o wartości poniżej 50 USD. Pomimo gwałtownie spadających cen urządzeń, kluczowe znaczenie będą miały również dostępne ceny danych mobilnych.
Nieunikniony trend jest już wyraźnie widoczny. Według IDC w pierwszym kwartale 2012 r. smartfony stanowiły 36 procent światowych dostaw telefonów komórkowych, w porównaniu z 25 procentami rok wcześniej. Jeśli smartfony będą nadal zyskiwać w takim tempie, telefony z funkcjami będą w dużej mierze wspomnieniem za kolejne pięć lat. Zobaczymy, czy sieci na całym świecie mogą obsłużyć tak szybką konwersję na smartfony.
Następny boom i dalej
Pojawiające się w ślad za smartfonami tablety wydają się być gotowe do jeszcze szybszego przyjęcia. Po latach fałszywych startów rynek tabletów ożył wraz z wprowadzeniem iPada firmy Apple w kwietniu 2010 roku. Zaledwie 18 miesięcy później penetracja tabletów wśród amerykańskich gospodarstw domowych osiągnęła już 11 procent, wynika z badania Google/Ipsos. Żadna inna technologia w tym porównaniu nie miała tak szybkiego startu. Od tego czasu Amazon (zasadniczo tylko w USA) Kindle Fire został wprowadzony i sprzedał co najmniej pięć milionów sztuk. W ciągu ostatnich dwóch kwartałów Apple sprzedał również około 10 milionów więcej iPadów na rynku amerykańskim. W rezultacie liczba konsumentów w Stanach Zjednoczonych, którzy posiadają komputer typu tablet, przekracza obecnie 13 procent zaledwie po dwóch latach istnienia rynku.
Według Gartnera na całym świecie jest obecnie użytkowanych co najmniej 1,4 miliarda komputerów. Czas pokaże, czy tablety utrzymają rekordowe tempo. Z drugiej strony telefony komórkowe sprzedają już ponad 1,4 miliarda sztuk każdego roku. Jedno wydaje się pewne: wciśnięty między tablety a coraz inteligentniejsze telefony, komputer PC dobiega końca.