211service.com
Czy strategia antywirusowa firmy Microsoft jest bezpieczna?
Strategia biznesowa Microsoft jest intensywnie analizowana od dziesięcioleci.
Kiedy więc firma kupiła w zeszłym miesiącu małego producenta technologii antyspyware, posunięcie to zostało powszechnie zinterpretowane jako zapowiedź wejścia na rynek oprogramowania zabezpieczającego. Ta prognoza potwierdziła się wraz z debiutem 6 stycznia narzędzia do walki z oprogramowaniem szpiegującym pod marką Microsoft, a następnie wydaniem w zeszłym tygodniu oprogramowania antywirusowego.
Chociaż Microsoft bagatelizował znaczenie nowych produktów, obserwatorzy twierdzą, że jest to klasyczny strategiczny ruch dla firmy i jest częścią nadchodzącej zmiany na obu rynkach. To, w jaki sposób gigantyczna firma zdecyduje się na dystrybucję oprogramowania, zadecyduje, czy ponownie wzbudzi zainteresowanie Departamentu Sprawiedliwości.
Za wejściem Microsoftu na kwitnący rynek oprogramowania antywirusowego stoi pęd wirusów, które regularnie spadają na komputery PC. Tylko w grudniu 390 wirusów komputerowych było na wolności wśród społeczności komputerowej, jak wynika z zestawienia przeprowadzonego przez organizację WildList Organization International, która zbiera raporty od ekspertów antywirusowych z całego świata.
Być może żadna nazwa firmy nie jest tak ściśle związana z rozprzestrzenianiem się wirusów jak Microsoft, którego luki w programach w Windows i Internet Explorer są punktami wejścia dla wielu wirusów i robaków. Podczas gdy wejście firmy na rynek było rozważane od lat, presja sił zewnętrznych zwiększyła presję na firmę do działania.
Zeszłej jesieni Firefox, otwarta przeglądarka Mozilla Foundation, miała zaskakująco udany debiut. Według WebSiteStory, firmy konsultingowej z San Diego, zaledwie miesiąc po premierze Firefox odnotował wzrost udziału przeglądarki w USA z 3,03 do 4,06 procent. Zacięty Internet Explorer Microsoftu spadł o 1,09 procent do 91,8; od czerwca ubiegłego roku IE spadł o 3,68 proc.
Co równie ważne, wciąż gromadzą się dowody na to, że wirusy obciążają korporacje, kluczowy rynek, na którym Redmond od dawna stara się zwiększyć swoją wiarygodność i atrakcyjność. W ankiecie Computer Security Institute z 2004 r. przeprowadzonej przez CSI/FBI Computer Crime and Security Survey, epidemie wirusów pojawiły się po raz pierwszy jako typ incydentu generujący największego winowajcę strat korporacyjnych, zapobiegając kradzieży zastrzeżonych informacji, które były najdroższą kategorią strat przez pięć lat.
Pojawienie się Microsoftu na rynku oprogramowania antywirusowego było nieuniknione, ponieważ firma stara się powstrzymać dezercje do konkurencyjnych systemów operacyjnych i zwabić nowe konta korporacyjne.
Im więcej problemów mają ludzie z bezpieczeństwem systemu Windows, tym bardziej prawdopodobne jest, że przejdą na Linuksa lub Maca, a z pewnością wielcy użytkownicy korporacyjni, którzy martwią się o bezpieczeństwo, mogą pozostać przy systemie Unix, mówi Michael Cusumano, profesor w Sloan School of Management w MIT. i autorem Biznes oprogramowania .
W rezultacie, mówi Cusumano, rozgałęzianie się na oprogramowanie zabezpieczające jest czymś, co Microsoft musi zrobić. Nie jestem pewien, czy mają duży wybór.
Jednak to posunięcie ma również sens strategiczny. Ochrona antywirusowa jest dokładnie tym typem aplikacji na rynek masowy, którą Microsoft lubi szukać, mówi Cusumano.
To ma sens dla ich strategii, mówi Cusuman, zauważając, że jest logicznym towarzyszem infrastruktury i oprogramowania zwiększającego produktywność, na którym Microsoft zbudował swoją działalność.
Jednak wciąż pojawia się ważne pytanie: co stanie się z dynamicznie rozwijającym się przemysłem antywirusowym i spyware, jeśli Microsoft zdecyduje się przerzucić całą swoją wagę za oba?
Lukratywny sektor doświadczył ogromnego wzrostu w ciągu ostatnich kilku lat, a dwaj najwięksi gracze, Symantec i McAfee, zbudowali miliardowe biznesy i stali się ulubienicami Wall Street dzięki swoim wysokim akcjom.
Perspektywa zmian pojawiła się na rynku zabezpieczeń komputerów stacjonarnych na długo przed tym, jak Microsoft zwrócił na siebie uwagę przejęciem w 2003 r. dostawcy oprogramowania antywirusowego GeCAD Software, mówi Peter Lindstrom ze Spire Security, firmy zajmującej się doradztwem w zakresie bezpieczeństwa w Malvern w stanie Penn.
Tak zwane zaufane inicjatywy komputerowe producentów oprogramowania i chipów wykorzystują na przykład szyfrowanie do zabezpieczania komputerów stacjonarnych przed hakerami. Według Lindstroma, serwery pocztowe stosują narzędzia antywirusowe w strategii, która jest o wiele bardziej użyteczna niż oprogramowanie dla użytkowników końcowych do blokowania tej drogi podejścia. Ponadto firmy McAfee i Symantec integrują w swoich produktach funkcje hosta, które zapewniają firmom szerszy zakres bezpieczeństwa komputerów stacjonarnych.
Być może najgorętsza debata dotyczy planów Microsoftu dotyczących dystrybucji narzędzi antyszpiegowskich i antywirusowych, które są teraz dostępne do bezpłatnego pobrania.
Microsoft twierdzi, że nie planuje zmiany metody dystrybucji i dołączania produktów do swoich systemów operacyjnych. Jednak niewiele stoi na przeszkodzie takiej zmianie, przynajmniej w kraju. Podczas gdy orzeczenie antymonopolowe Komisji ds. Konkurencji Unii Europejskiej przeciwko Microsoftowi wymagało od firmy umożliwienia konsumentom wyboru komponentów, które kupują za pomocą systemu operacyjnego, takiego jak Windows, amerykański proces antymonopolowy nie wydał takiego orzeczenia.
Nie ma powodu sądzić, że nie spróbują, mówi ekspert antymonopolowy Andrew Gavil, profesor na uniwersytecie Howard University. To jest ich strategia biznesowa. Wielkim problemem, który pozostaje nierozwiązany w tym kraju, jest to, czy jest to uzasadniona strategia biznesowa dla monopolu?
Nierozstrzygnięte jest również to, czy firma, której program stworzył epidemię oprogramowania szpiegującego i wirusów, będzie zaufana jako dostawca oprogramowania zwalczającego oba te zjawiska. Jeśli chodzi o środowisko korporacyjne, integralność dostawcy jest najważniejsza, mówi Gregg Mastoras, starszy analityk ds. bezpieczeństwa w Sophos Inc., brytyjskim producencie oprogramowania antywirusowego i antyspamowego.
To duża część każdej firmy – jaką mają reputację i jakie są jej osiągnięcia, mówi Mastoras.
Ale inni są sceptyczni, że każdy użytkownik będzie patrzył na produkty antyszpiegowskie i antywirusowe firmy Microsoft.
Ludzie mogą być zaniepokojeni konfliktem interesów z dostawcami systemów operacyjnych, zwłaszcza Microsoft, oferującymi usługę, ale myślę, że to śmieszne, pisze Lindstrom w e-mailu. Mają największy powód, by chcieć chronić swoje rozwiązania.
Rzeczywiście, ten ruch prawdopodobnie poprawi pozycję Microsoftu w oczach konsumentów, a nie go zaszkodzi, mówi Daryl Travis, dyrektor generalny Brandtrust, chicagowskiej firmy konsultingowej.
Komunikat, który konsumenci prawdopodobnie odbiorą, brzmi: „Microsoft rozumie problem i coś z nim robi”.