211service.com
Czy terapia cyfrowa może być tak dobra jak leki?
SZYMON LANDREIN
Co by było, gdyby aplikacja mogła zastąpić pigułkę? To główne pytanie stojące za wyłaniającym się trendem znanym jako terapia cyfrowa. Pomysł: oprogramowanie, które może poprawić zdrowie osoby tak bardzo, jak lek, ale bez takich samych kosztów i skutków ubocznych.
Cyfrowe terapie, lub digiteutyki, jak niektórzy je nazywają, stały się Świętym Graalem w niektórych częściach Doliny Krzemowej, gdzie inwestorzy widzą szansę na dostarczanie leków za pośrednictwem smartfona. Andreessen Horowitz, firma venture, przewiduje nawet, że cyfrowe leki staną się trzecią fazą medycyny, co oznacza następcę leków chemicznych i białkowych, które mamy teraz, ale bez miliardowych kosztów wprowadzenia ich na rynek.
To będzie wydawać się zacofane, a nawet barbarzyńskie, że naszym rozwiązaniem wszystkiego było rozdawanie tabletek, partner Vijay Pande napisał na stronie firmy inwestycyjnej. Blog .
Ale dokładne określenie, czym właściwie jest cyfrowy terapeuta, może być równie nieuchwytne, jak znalezienie słynnego kielicha. To wciąż płynna przestrzeń, którą wszyscy starają się sklasyfikować, mówi Peter Hames, brytyjski dyrektor generalny startupu Big Health, który oferuje internetowy program terapii cierpiących na bezsenność o nazwie sleep.io, który, jak twierdzi, może zastąpić tabletki lub mikstury ćwiczeniami wizualizacyjnymi .
Hames mówi, że terapie cyfrowe dzielą się na dwie grupy, które nazywa wspomaganiem leczenia i zastępowaniem leków. Mówi, że sleep.io należy do tej drugiej kategorii, ponieważ w rzeczywistości sprawia, że tabletki nasenne są niepotrzebne. W wielu recenzowanych badaniach byliśmy w stanie wykazać, że wyniki są lepsze niż leki, mówi.
Termin „terapia cyfrowa” zaczął krążyć około 2013 r., w dużej mierze dzięki Seanowi Duffy, dyrektorowi generalnemu Omada Health. Zaczął używać go na konferencjach i w materiałach marketingowych firmy, aby opisać oprogramowanie do coachingu online, aby pomóc osobom w stanie przedcukrzycowym uniknąć zachorowania poprzez więcej ćwiczeń i utratę wagi.
Kilkanaście startupów nazywa się teraz dostawcami terapii cyfrowych i twierdzą, że różnią się od reszty cyfrowego rynku monitorów aktywności, inteligentnych wag i urządzeń do śledzenia snu.
Aby odróżnić się od gadżetów wellness, firmy zajmujące się terapią cyfrową mają tendencję do przeprowadzania testów klinicznych i czasami ubiegania się o zgodę organów regulacyjnych – jedna z firm, Welldoc, oferuje wersję swojej aplikacji telefonicznej BlueStar tylko na receptę do zarządzania cukrzycą, którą określa jako pierwszą zatwierdzoną przez FDA mobilna terapia na receptę. Ale w przeciwieństwie do leków, terapeutyki cyfrowe zwykle nie wymagają zatwierdzenia przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków, ponieważ często promują zmiany stylu życia lub diety, które są uważane za mało ryzykowne.
Niezależnie od tego, czy cyfrowy terapeuta obejmuje czujnik śledzenia, czy coaching za pośrednictwem aplikacji, największym pytaniem jest, czy zapewniają wyraźną, wymierną korzyść medyczną. Jednym ze start-upów, który nazywa się cyfrową firmą terapeutyczną, jest Virta Health z siedzibą w San Francisco. W marcu firma zebrała 37 milionów dolarów. Jego celem jest faktyczne odwrócenie cukrzycy bez leków lub operacji przy użyciu coachingu online, aby ludzie byli na specjalnej diecie bogatej w tłuszcze i ubogiej w węglowodany. Na poparcie tego twierdzenia ma badanie przeprowadzone przez Indiana State University – około połowa z 262 osób z cukrzycą typu 2 uczestniczących w 10-tygodniowym badaniu była w stanie obniżyć poziom glukozy we krwi do wartości innych niż cukrzyca.
Steve Kraus, inwestor w Bessemer Venture Partners, mówi, że uważa, że cyfrowa terapia będzie realną rzeczą, naprawdę to robię, ale mówi, że nie jest jasne, ilu ludzi na dłuższą metę odniesie sukces dzięki zmianie stylu życia. Zamiast tego, mówi, cyfrowe terapie stosowane w połączeniu z lekami, aby działały lepiej, mogą być słodkim punktem tego pomysłu.
Niektóre firmy cyfrowe już współpracują z producentami farmaceutycznymi. Jeden z nich, Propeller Health, podpisał umowę z GlaxoSmithKline na tak zwaną cyfrowo sterowaną platformę terapeutyczną. Podejście to łączy leki Glaxo na astmę z czujnikami firmy Propeller, które pacjenci przyczepiają do swoich inhalatorów, aby monitorować, kiedy są używane. Pacjenci, którzy otrzymują informacje zwrotne z aplikacji Propeller, rzadziej używają leku.
Aby zyskać adopcję, firmy zajmujące się terapią cyfrową starają się naśladować praktyki i standardy branży farmaceutycznej. Big Health z siedzibą w San Francisco posunął się nawet do przetestowania wersji placebo swojej aplikacji na bezsenność w porównaniu z prawdziwą. Jedna grupa cierpiących na bezsenność otrzymała prawdopodobnie brzmiące, ale fałszywe ćwiczenia wizualizacyjne online; drugi otrzymał faktyczną terapię poznawczo-behawioralną, która według Big Health działa. Cyfrowa terapia absolutnie uderzyła w placebo, mówi Hames.
Hames uważa, że pewnego dnia firmy zajmujące się terapią cyfrową mogą nawet prześcignąć firmy farmaceutyczne, jeśli chodzi o dowody. Jesteśmy cyfrowi, więc będziemy mieć mnóstwo danych, mówi. Producenci leków nie zawsze śledzą rzeczywiste wyniki swoich pigułek po zakończeniu badań klinicznych. Ale firmy zajmujące się terapią cyfrową mogą z łatwością uzyskiwać dane. Nie leży to w interesie firmy farmaceutycznej, ponieważ już sprzedali lek, mówi. Tymczasem firmy ubezpieczeniowe powiedzą nam: „Masz dane, więc dlaczego nam po prostu nie powiesz?”
Niektórzy dyrektorzy firm farmaceutycznych pozostają sceptyczni. Robert Plenge, wiceprezes laboratoriów badawczych firmy Merck, na pytanie, czy są one ważne, musiał sprawdzić terapie cyfrowe. Nie do końca rozumiem, co masz na myśli, mówi. Co samo w sobie może być twoją odpowiedzią. Plenge uważa, że pomysł ten nie miałby dużego wpływu na rozwój leków i kwestionował, czy firmy cyfrowe będą w stanie udowodnić, że ich oferta jest warta swojej ceny.
Ale niektóre terapie cyfrowe są już znacznie tańsze niż przeciętny lek. W Big Health ludzie płacą 400 USD rocznie lub około 33 USD miesięcznie za korzystanie z oprogramowania na bezsenność. Z kolei pigułka nasenna Ambien kosztuje 73 dolary za sześć tabletek lub sześć nocy przymkniętych oczu.
Zauważalna różnica polega na tym, że ubezpieczenia często pokrywają większość kosztów leków, a ubezpieczyciele wciąż przyzwyczajają się do cyfrowej terapii. Omada Health w 2016 roku ponownie dokonała przełomu, kiedy Medicare zgodził się na zwrot kosztów swojego programu cyfrowej profilaktyki cukrzycy. Firma nie podała, ile kosztuje pracodawców i plany ubezpieczeniowe, ale za pierwsze cztery firmy pobierała opłatę w wysokości 140 USD miesięcznie, a następnie 20 USD miesięcznie.
Ambar Bhattacharyya z Maverick Ventures mówi, że uważa, że ubezpieczyciele są gotowi rozmawiać o szerszym zasięgu terapii cyfrowych. To nieuchronny problem, który, jak podejrzewam, zostanie rozwiązany w ciągu roku, mówi. Jeśli to dobra wiadomość, mówi, przestrzeń może eksplodować.