Czy Tesla może przetrwać?

Rok 2012 będzie ważny dla Tesla Motors. W obliczu rosnącej konkurencji ze strony znanych producentów samochodów, Tesla planuje w lipcu sprzedać nowego luksusowego sedana Model S oraz dostarczyć Toyocie akumulatory, silniki i systemy sterowania do nowego elektrycznego SUV-a RAV4. Wczoraj ogłosił podobny kontrakt z Daimlerem na nowy elektryczny Mercedes-Benz. Powodzenie tych wysiłków może zadecydować o tym, czy firma przetrwa długoterminowo – i jak może wyglądać, jeśli tak się stanie.





Ciężka jazda: Terenówka Tesli.

Nawet jeśli Tesla nie odniesie sukcesu jako niezależny producent samochodów, nadal może zostać przejęta przez większą firmę lub pozostać dostawcą dla głównych producentów samochodów.

Tesla jest najbardziej znana ze swojego elektrycznego samochodu sportowego Roadster. Ale od samego początku firma miała nadzieję, że wyjdzie poza Roadstera na tańsze pojazdy elektryczne sprzedawane w znacznie większych ilościach. Na początku tego tygodnia Tesla ujawniła luksusowy elektryczny SUV, Model X, który planuje sprzedawać od 2013 roku.



Ale przemysł motoryzacyjny zmienił się dramatycznie od czasu założenia Tesli w 2003 roku. W tamtym czasie zmiany w mandacie kalifornijskim, który wymagał od producentów samochodów, aby produkowali samochody elektryczne, doprowadziły właśnie GM do anulowania elektrycznego EV1, a Toyota do anulowania oryginalnego elektrycznego RAV4. Ogólnie rzecz biorąc, Tesla miała dla siebie rynek pojazdów elektrycznych, a jej jedyna konkurencja pochodziła z kilku innych małych firm zajmujących się samochodami elektrycznymi.

Teraz GM, Nissan i inni sprzedają pojazdy elektryczne w ilościach, które po roku znacznie przekraczają całkowitą produkcję EV1. W rzeczywistości każdy duży producent samochodów ogłosił plany sprzedaży jakiegoś typu samochodów elektrycznych. Ponadto pojazdy firm takich jak BMW i Mercedes będą konkurować bezpośrednio z Teslą na rynku pojazdów elektrycznych o wysokich osiągach lub luksusowych.

W raporcie zysków z tego tygodnia Tesla poinformowała, że ​​spodziewa się w tym roku potroić swoje przychody, w dużej mierze ze sprzedaży Modelu S i komponentów do RAV4. Ale nie spodziewa się, że będzie rentowny, dopóki nie zacznie sprzedawać swojego modelu S w dużych ilościach w przyszłym roku. Biznesplan Tesli zakłada produkcję 20 000 sedanów Model S rocznie, ale sprzedaż tak wielu samochodów może okazać się trudna. Aaron Bragman, starszy analityk motoryzacyjny w IHS, porównuje Model S, którego cena będzie wynosić od 50 000 do 98 000 USD, z Porsche Panamera, czterodrzwiowym samochodem sportowym o podobnym przyspieszeniu, którego cena bazowa wynosi 75 000 USD. To nie jest idealne porównanie – Model S jest większy i mieści więcej osób – ale jest blisko, mówi, a Porsche sprzedaje tylko około 7000 Panamer rocznie. A Porsche ma znacznie więcej dealerów i jest bardziej znaną marką niż Tesla. Najważniejsze pytanie brzmi: w jaki sposób Tesla masowo przekonać ludzi do rezygnacji ze swoich uznanych marek i zaryzykowania ich? Mówi, że to trudna sprzedaż.



Tesla nadal może przetrwać, nawet jeśli nie sprzedaje wystarczającej liczby pojazdów, aby stać się dochodowym. Jeśli będzie w stanie sprzedać znaczną liczbę modeli Model S i Model X, umocni to pozycję Tesli jako wartościowej marki i może ostatecznie uczynić ją atrakcyjnym celem do przejęcia. Tesla może być doskonałą marką pojazdów elektrycznych dla dużego producenta samochodów, mówi Bragman.

Niektórzy eksperci uważają, że Tesla może mieć również przyszłość jako dostawca dla innych producentów samochodów. W przeciwieństwie do Fisker Automotive, innego małego producenta samochodów, który próbuje wejść na rynek pojazdów elektrycznych, Tesla opracowała własny silnik, sterowanie i technologię akumulatorów dla swoich pojazdów elektrycznych. Daje mu to cenną własność intelektualną i wiedzę, w wyniku czego opracowała podobne technologie dla pojazdów elektrycznych produkowanych przez Daimlera i Toyotę. W swoim liście do akcjonariuszy z tego tygodnia, dyrektor generalny Elon Musk powiedział, że firma wyprodukowała więcej akumulatorów dla tych producentów samochodów niż dla własnych Roadsterów.

Ten układ może jednak nie trwać wiecznie. Jeśli samochody elektryczne nie będą sprzedawać się w dużych ilościach, a producenci z nich zrezygnują, Tesli pozostanie niewiele opcji. Z drugiej strony, jeśli pojazdy elektryczne staną się popularne, główni producenci samochodów mogą sami chcieć opracować podstawową technologię. Tak jak na przykład GM lubi projektować własne silniki, uważając je za podstawową technologię, postanowiła również opracować i zbudować akumulatory do Chevroleta Volta.



Paradoksalnie, skromny sukces samochodów elektrycznych może być również dobry dla Tesli. Niedawne zmiany w produkcji ułatwiają producentom samochodów produkcję samochodów elektrycznych w ilościach, które są zbyt niskie, aby uzasadnić opracowywanie własnej technologii we własnym zakresie.

Branża bardzo dobrze radzi sobie z zarabianiem na mniejszych ilościach pojazdów do zastosowań niszowych, mówi Jay Baron, dyrektor generalny Center for Automotive Research. Częściowo dzieje się tak dlatego, że fabryki używają większej liczby robotów i robotów, które mogą wykonywać więcej funkcji, dzięki czemu można je szybko przeprogramować, aby tworzyć inne pojazdy. Niektórzy producenci samochodów ogłosili, że będą oferować trzy wersje samochodu – jedną benzynową, jedną hybrydową i inną elektryczną. Dzięki elastycznej produkcji mogą przełączać się między nimi zgodnie z zapotrzebowaniem. Baron mówi, że Tesla może mieć przyszłość w sprzedaży technologii dla tych niszowych pojazdów.

W tym scenariuszu dla firmy takiej jak Toyota taniej byłoby kupić akumulatory i silniki od Tesli, niż samodzielnie je opracowywać. A Tesla może zarobić znaczne przychody, wytwarzając stosunkowo niewielkie ilości swoich akumulatorów dla kilku producentów samochodów, ponieważ może dostosować swoją technologię do wielu różnych rodzajów samochodów.



To, jak Tesla radzi sobie w tym roku ze swoim Modelem S i projektami z Toyotą i Daimlerem, da jaśniejszy obraz przyszłości firmy. Ale nawet jeśli Tesla nie będzie w stanie utrzymać się na powierzchni, odegra kluczową rolę w technologicznej zmianie, która teraz przekształca branżę motoryzacyjną.

Jest dyskusyjne, jak duży wpływ mieli na rozwój pojazdów elektrycznych, mówi Baron. Ale nie ma wątpliwości, że wywołali wokół siebie wiele emocji.

Zaktualizowano 16.02.2012, godz. 12:25

ukryć