Czy webOS HP może powstać z popiołów?

Na co dzień Matthew Zakutny pracuje jako kierownik projektu w firmie zajmującej się bezwykopową naprawą kanalizacji. W nocy kieruje grupą wolontariuszy pracujących nad wznowieniem projektu oprogramowania, który kiedyś miał rzucić wyzwanie liderom rynku na szybko rozwijającym się rynku smartfonów.





Powstanie Feniksa?: Grupa entuzjastów opracowała wersję webOS, która działa na smartfonie Nexus S.

Zakutny i jego koledzy wolontariusze opracowują plan uratowania webOS, mobilnego oprogramowania operacyjnego początkowo opracowanego przez pioniera smartfonów Palm, a później oferowanego przez HP, poprzez zapewnienie zgodności oprogramowania z najnowszym sprzętem smartfonów.

Wzywając siebie Międzynarodowa komunikacja Phoenix — nazwa, która nawiązuje do mitycznego ptaka, który wyłonił się z popiołów swojego poprzednika — grupa ma na celu zebranie wystarczającej ilości pieniędzy, aby wyprodukować i sprzedać smartfon z otwartą wersją webOS, być może do końca 2013 roku.



Po raz pierwszy wydany w 2009 roku na smartfonie Palm Pre, webOS był chwalony za intuicyjny interfejs użytkownika i narzędzia wielozadaniowe, w tym funkcję, która pozwalała użytkownikom widzieć otwarte aplikacje jako stos kart ekranowych, które można było zamknąć jednym ruchem lub przenieść do do przodu z kranu. Choć przychylnie oceniane przez krytyków, oprogramowanie nigdy nie zrobiło większych postępów wśród konsumentów, nawet po tym, jak Hewlett-Packard kupił umierającego Palma za 1,8 miliarda dolarów w 2010 roku i podjął próbę reanimacji swoich produktów mobilnych.

Dział urządzeń mobilnych HP, obejmujący webOS, został zamknięty pod koniec 2011 roku. Jednak we wrześniu ubiegłego roku firma HP wydała Otwórz webOS — wersja oprogramowania o otwartym kodzie źródłowym, którą każdy może używać i modyfikować.

Zakutny, który zna się na projektowaniu stron internetowych, wraz z dwoma innymi fanami systemu operacyjnego — Markiem Edwardsem, który jest dobrze zorientowany w Linuksie, i Danielem Giovannetti, który pracuje od strony marketingu — postanowili połączyć siły, mając nadzieję, że jako grupa mogliby przywrócić oprogramowanie do życia na nowym urządzeniu.



Pierwszym krokiem Phoenix jest sprawienie, by webOS działał jako aplikacja na istniejących smartfonach z Androidem. (Inna grupa o nazwie Porty WebOS przenosi również oprogramowanie na inne urządzenia, takie jak Samsung Galaxy Nexus tablet.)

Zespół Phoenix stworzył aplikację, która działa – choć bardzo wolno – na smartfonie Nexus S, a Zakutny mówi, że spodziewa się, że szybsza wersja aplikacji będzie dostępna w sklepie Google Play za około dwa miesiące (chociaż nie podać szczegółowe informacje o tym, ile oryginalnej funkcjonalności webOS będzie zapewniać aplikacja). Grupa może oferować go za darmo w nadziei, że zainteresuje więcej osób webOS - mówi.

Prawdziwym celem grupy jest stworzenie telefonu z natywnym systemem webOS, zamiast Androida lub innego systemu operacyjnego. Zakutny mówi, że grupa rozważa użycie mniejszego producenta telefonów w Chinach, a w ciągu najbliższych trzech lat ma nadzieję wprowadzić smartfony z niskiej i średniej klasy, a następnie przejść do smartfonów z wyższej półki, jeśli sprzedaż ruszy.



To strzał z daleka. Phoenix, który jest zarejestrowany, ale prowadzony wyłącznie przez wolontariuszy, nie uruchomił jeszcze nawet zaplanowanej kampanii na Kickstarterze. (Zakutny mówi, że Phoenix ma nadzieję ustalić cel w wysokości 180 000 USD na stronie, chociaż kwota może ulec zmianie, ponieważ grupa pracuje nad aplikacją Kickstarter).

Nawet jeśli zespół Phoenix może pokonać przeszkody związane z wprowadzeniem smartfona na rynek przy niewielkim budżecie, istnieją przeszkody, które będą musieli pokonać również po stronie oprogramowania. Każde nowe urządzenie z systemem webOS będzie wymagało świeżego zbioru aplikacji. Phoenix ma nadzieję ominąć ten problem za pomocą OpenMobile , którego technologia umożliwia działanie aplikacji na Androida na urządzeniach innych niż Android. Podobnie jak webOS, Open webOS zawiera standardy programowania sieci Web, które mają ułatwić programistom tworzenie aplikacji lub przenoszenie ich do systemu operacyjnego.

Grupa chce również, aby na jej urządzeniu działała wyczekiwana, ale jak dotąd niezapowiedziana wersja Open webOS firmy HP, znana jako Otwórz webOS Professional Edition . Oczekuje się, że będzie to obejmować niektóre funkcje hostowane w chmurze.



HP nadal wkłada pewne wysiłki w oprogramowanie typu open source i wspiera próby wprowadzenia go na nowe urządzenia. Pierwsza wersja Open webOS zawiera nowe przeglądarki i aplikacje do obsługi poczty e-mail firmy HP, aw oświadczeniu firma informuje, że ściśle współpracuje z grupami takimi jak Phoenix i WebOS Ports. HP nie odnosi się konkretnie do Open webOS Professional Edition, ale twierdzi, że w nadchodzących miesiącach będzie dostarczać ciągłe innowacje dla Open webOS z dodatkową funkcjonalnością, która pomoże nam współpracować z partnerami w celu opracowania kompletnego rozwiązania dla użytkowników końcowych.

Ross Rubin, główny analityk w Badania siatek , uważa, że ​​cel Phoenix jest możliwy do osiągnięcia, biorąc pod uwagę sukces, jaki niektórzy ludzie odnieśli w korzystaniu z serwisów crowdfundingowych do zbierania pieniędzy na produkty marginalne. Ale jeśli system operacyjny nie zaoferuje radykalnie nowych możliwości lub jeśli duży producent telefonów zechce go wesprzeć, nie spodziewa się, że będzie konkurował z głównymi graczami.

Istnieje pewien precedens przywracania do życia technologii pozostawionych na śmierć: przeglądarka internetowa Firefox, obecnie jedna z najlepszych przeglądarek, została zbudowana na podstawie otwartej wersji programu Netscape Communicator, który pod koniec bitwy walczył z Internet Explorerem firmy Microsoft. Lata 90. i początek XXI wieku.

Zakutny wierzy nie tylko, że Phoenix może mieć urządzenie na rynku stosunkowo niedługo, ale także, że są tam klienci, zarówno zagorzali fani webOS, którzy nie chcą go odpuścić, jak i ludzie, którzy szukają nowego systemu operacyjnego dla smartfonów – tacy jak niektórzy osób migrujących z borykającego się z problemami BlackBerry firmy Research In Motion.

Zawsze mówię ludziom, że jesteśmy lepsi od BlackBerry, bo BlackBerry jeszcze nie umarł – mówi Zakutny. Już nie żyjemy, więc nie ma dokąd iść, tylko w górę.

ukryć