211service.com
Czy zasługujemy na całkowitą prywatność cyfrową?
Technologia cyfrowa oferuje w zasadzie bezprecedensową prywatność. Możliwe jest użycie programu komputerowego do zaszyfrowania wiadomości tak, aby jej znaczenie było wyjawione tylko osobie posiadającej klucz cyfrowy. Takie „szyfrowanie” służy dwóm zasadniczym celom: zapewnia, że przeczyta ją tylko osoba, dla której wiadomość jest przeznaczona, oraz gwarantuje, że osoba, która wydaje się, że wysłała wiadomość, jest rzeczywiście jej nadawcą. Bez szyfrowania osoba wyszkolona w manipulowaniu oprogramowaniem może ze względną łatwością podszywać się pod kogoś innego w sieci. (Chociaż praktycznie wszystkie systemy wymagają od użytkowników wprowadzenia hasła, hakerzy mogą uruchamiać programy, które szybko wypróbowują dziesiątki prawdopodobnych haseł).
Tymczasem społeczność organów ścigania, widząc sieci komputerowe jako najnowsze miejsce konspirowania przestępców, może wkrótce podjąć próbę bezpośredniego ograniczenia krajowego szyfrowania. Propozycja odzwierciedla obawy FBI, że nowa sieć cyfrowa utrudni próby prowadzenia nadzoru sądowego. James K. Kallstrom, szef technologii śledczej w FBI, mówi, że staromodne linie telefoniczne można stosunkowo łatwo podsłuchiwać, ponieważ każda rozmowa głosowa przebiega własną pętlą przewodową. Chociaż Kallstrom mówi, że członkowie społeczności organów ścigania „chcą tylko zachować ten sam dostęp, który już mamy”, propozycja FBI wywołała wściekłość wśród libertarian obywatelskich. „Podsłuch jest złem koniecznym, ale traktowanie go jako uprawnienia byłoby wielkim błędem” – mówi Marc Rotenberg, dyrektor biura Computer Professionals for Social Responsibility w Waszyngtonie. Alan Westin, profesor prawa publicznego i rządu na Columbia University, zgadza się: „To tak, jakby powiedzieć, że żaden prywatny dom nie może mieć grubych stalowych drzwi, ponieważ pewnego dnia policja może zechcieć wyważyć drzwi w ramach zgodnego z prawem śledztwa”.
Ta historia była częścią naszego wydania z maja 2016 r.
- Zobacz resztę numeru
- Subskrybuj
Propozycja FBI oznacza salwę otwierającą coś, co może stać się przedłużającą się bitwą między agencjami rządowymi a obrońcami wolności obywatelskich. Ale nawet ci sprzymierzeni ze społecznością organów ścigania przyznają, że społeczne zapotrzebowanie w końcu doprowadzi do powszechnego użycia szyfrowania, mówi Donn Parker z SRI International w Menlo Park w Kalifornii. Pojawia się zatem pytanie, jak złapać złoczyńców bez podsłuchiwania ich połączeń telefonicznych.
Fragment z Of Bytes and Rights, autorstwa naczelnego redaktora Herba Brody'ego, w numerze z listopada/grudnia 1992 r. Przegląd technologii .
