211service.com
Czym do diabła jest początkowa ofiara z monetami?
TECHNOLOGIA
Początkowe oferty monet są wściekłością. Podniosły się dziesiątki firm prawie 1,5 miliarda dolarów dzięki nowatorskiemu mechanizmowi pozyskiwania funduszy tylko w tym roku . Gwiazdy z Floyd Mayweather do Paryż Hilton wskoczyli do pociągu szumu. Ale nie czuj się źle, jeśli nadal zastanawiasz się: czym do cholery jest ICO?
Akronim prawdopodobnie brzmi znajomo i jest to celowe – ICO rzeczywiście działa podobnie do pierwszej oferty publicznej. Jednak zamiast oferować udziały w firmie, firma oferuje zasoby cyfrowe zwane tokenami.
Sprzedaż tokenów jest jak kampania crowdfundingowa, z wyjątkiem tego, że wykorzystuje technologię stojącą za Bitcoinem do weryfikacji transakcji. Aha, i tokeny nie są tylko zastępstwem dla zapasów — można je skonfigurować tak, aby zamiast udziału firmy posiadacze otrzymywali usługi, takie jak na przykład przestrzeń do przechowywania w chmurze. Poniżej przedstawiamy coraz popularniejszą praktykę uruchamiania ICO i jej potencjał do zakłócania biznesu, jaki znamy.
Zacznijmy od Bitcoin, najpopularniejszego systemu tokenów. Bitcoin i inne waluty cyfrowe są oparte na łańcuchach bloków — kryptograficznych księgach rachunkowych, które rejestrują każdą transakcję przeprowadzaną przy użyciu tokenów Bitcoin (zobacz Dlaczego Bitcoin może być czymś więcej niż walutą). Poszczególne komputery na całym świecie, połączone przez Internet, weryfikują każdą transakcję za pomocą oprogramowania open source. Niektóre z tych komputerów, zwane górnikami, konkurują o rozwiązanie skomplikowanej obliczeniowo łamigłówki kryptograficznej i zyskują możliwości dodania bloków zweryfikowanych transakcji do łańcucha. Za swoją pracę górnicy otrzymują w zamian tokeny – bitcoiny.
Blockchainy potrzebują górników do działania, a tokeny są zachętą ekonomiczną do kopania. Niektóre tokeny są budowane na nowych wersjach łańcucha bloków Bitcoina, które zostały w jakiś sposób zmodyfikowane – przykłady obejmują Litecoin i ZCash. Ethereum, popularny blockchain dla firm uruchamiających ICO, to nowsza, odrębna technologia od Bitcoina, którego token nazywa się Ether. Możliwe jest nawet zbudowanie zupełnie nowych tokenów na szczycie łańcucha bloków Ethereum.
Jednak zwolennicy technologii blockchain twierdzą, że siła tokenów wykracza poza samo wymyślanie nowych walut z powietrza. Bitcoin eliminuje potrzebę zaufanego organu centralnego do pośredniczenia w wymianie wartości – powiedzmy, firmy obsługującej karty kredytowe lub bank centralny. Teoretycznie można to osiągnąć również w innych sprawach.
Weźmy na przykład pamięć w chmurze. Kilka firm buduje blockchainy, aby ułatwić kupowanie i sprzedawanie przestrzeni dyskowej w sieciach peer-to-peer, model, który może rzucić wyzwanie konwencjonalnym dostawcom, takim jak Dropbox i Amazon. Tokeny w tym przypadku są formą płatności za przechowywanie. Blockchain weryfikuje transakcje między kupującymi a sprzedającymi i służy jako zapis ich legalności. Jak dokładnie to działa, zależy od projektu. w Filecoin , który pobił rekordy w zeszłym miesiącu, pozyskując ponad 250 milionów dolarów za pośrednictwem ICO, górnicy zdobywali tokeny, zapewniając przechowywanie lub odzyskiwanie przechowywanych danych dla użytkowników.
Jedna z pierwszych ICO, która zrobiła duży rozgłos, miała miejsce w maju 2016 r. wraz ze Zdecentralizowaną Organizacją Autonomiczną – czyli DAO – która była zasadniczo zdecentralizowanym funduszem venture zbudowanym na Ethereum. Inwestorzy mogli wykorzystać tokeny DAO do oddania głosu w kwestii wypłaty środków, a wszelkie zyski miały wrócić do interesariuszy. Na nieszczęście dla wszystkich zaangażowanych haker wykorzystał lukę w projekcie Ethereum, aby ukraść dziesiątki milionów dolarów w cyfrowej walucie (zobacz 80 milionów dolarów Hack pokazuje niebezpieczeństwa związane z programowalnymi pieniędzmi).
Niektórzy uważają, że ICO mogą prowadzić do nowych, egzotycznych sposobów budowania firmy. Gdyby na przykład firma do przechowywania danych w chmurze, taka jak Filecoin, nagle zyskała na popularności, wzbogaciłaby każdego, kto posiada lub wydobywa token, a nie określoną grupę kierownictwa i pracowników firmy. Byłoby to zdecentralizowane przedsiębiorstwo, mówi Peter Van Valkenburgh, dyrektor ds. badań w Coin Center, organizacji non-profit zajmującej się badaniami i rzecznictwem, skupiającej się na kwestiach politycznych związanych z technologią blockchain.
Ktoś musi jednak zbudować blockchain, wydawać tokeny i utrzymywać oprogramowanie. Aby rozpocząć nową operację, przedsiębiorcy mogą wstępnie przydzielić tokeny dla siebie i swoich programistów. Mogą też używać ICO do sprzedawania tokenów osobom zainteresowanym korzystaniem z nowej usługi po jej uruchomieniu lub spekulowaniem na temat przyszłej wartości usługi. Jeśli wartość żetonów wzrośnie, wszyscy wygrywają.
Przy całym szumie wokół Bitcoina i innych kryptowalut, popyt na niektóre tokeny, które ostatnio pojawiły się na rynku, jest niezwykle wysoki. Niewielka próbka projektów, które ostatnio pozyskały miliony za pośrednictwem ICO, obejmuje: przeglądarka internetowa mające na celu wyeliminowanie pośredników w reklamie cyfrowej, a zdecentralizowany rynek prognoz , i rynek oparty na blockchain dla ubezpieczycieli i brokerów ubezpieczeniowych .
Mimo to przyszłość rynku tokenów jest wysoce niepewna, ponieważ regulatorzy rządowi wciąż próbują wymyślić, jak go traktować. Sprawę komplikuje fakt, że niektóre tokeny bardziej przypominają podstawę tradycyjnych relacji kupujący-sprzedawca, jak Filecoin, podczas gdy inne, jak tokeny DAO, bardziej przypominają akcje. W lipcu amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd powiedział że tokeny DAO rzeczywiście były papierami wartościowymi i że wszelkie tokeny, które działają jak papiery wartościowe, będą jako takie regulowane. W zeszłym tygodniu SEC ostrzegł inwestorów, aby uważali na oszustwa ICO . W tym tygodniu, Chiny posunęły się tak daleko, że zakazały ICO , a inne rządy mogą pójść w ich ślady.
Scena wydaje się dojrzała do oszustw i sprzętu parowego. Wiele firm, które uruchamiają ICO, nie stworzyło niczego więcej poza techniczną białą księgą opisującą pomysł, który może się nie udać.
Ale Van Valkenburgh twierdzi, że to w porządku, jeśli boom na ICO jest bańką. Pomimo głupoty ery dot-comów, jak mówi, z niej wyszło finansowanie, podekscytowanie i rozwój kapitału ludzkiego, które ostatecznie doprowadziły do wielkiej fali innowacji internetowych, którymi cieszymy się dzisiaj.